Lenin po Bitwie Warszawskiej. Nieoczekiwane efekty zwycięstwa Polaków

Lenin po Bitwie Warszawskiej. Nieoczekiwane efekty zwycięstwa Polaków

Lenin i Jakow Swierdłow podczas odsłonięcia pomnika Marksa i Engelsa na placu Czerwonym, 1918 r.
Lenin i Jakow Swierdłow podczas odsłonięcia pomnika Marksa i Engelsa na placu Czerwonym, 1918 r. / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 2
Przyczyny klęski pod Warszawą zostały zauważone przez Lenina i skłoniły go do elastycznej taktyki politycznej wobec spraw narodowościowych. Ta zmiana umocniła komunistyczne imperium.

Mikołaj Iwanow

Aleksander Sołżenicyn nazwał „zwycięski bolszewicki przewrót w październiku 1917 r”. „śmiertelnym złamaniem kręgosłupa narodowi rosyjskiemu”, zrealizowanym przeważnie rękami przedstawicieli mniejszości narodowych. Według tego rosyjskiego noblisty i prawdopodobnie najbardziej znanego na świecie rosyjskiego antykomunisty wielka rewolucja rosyjska to wynik długo nabrzmiewającego konfliktu między Rosjanami a podbitymi w ciągu setek lat narodami imperium.

Rzeczywiście, zarówno wśród bolszewickich liderów, jak i szeregowych bolszewików nie-Rosjanie wyraźnie przeważają. Włodzimierz Lenin, Lew Trocki, Jakob Swierdłow, Feliks Dzierżyński, Józef Stalin, Lew Kamieniew, Grigorij Zinowjew, Nikołaj Bucharin, Anatolij Ryków, Anatolij Łunaczarski – w tej pierwszej dziesiątce liderów bolszewickich jedynie trzej ostatni byli Rosjanami.

W odróżnieniu od Aleksandra Isajewicza Sołżenicyna liczni – zarówno rosyjscy, jak i obcy – badacze rewolucji 1917 r. zgodnie podkreślają, że rewolucja została wywołana kilkoma podstawowymi faktorami. Najważniejsze z nich są następujące:

- rozkład rosyjskiej armii spowodowany licznymi porażkami na froncie;

- niezwykle aktywna antyrządowa działalność partii bolszewików;

- ostry kryzys społeczny na wsi;

- aktywizacja ruchów niepodległościowych i autonomicznych mniejszości narodowych imperium.

Zbieżność w czasie tych wszystkich przyczyn doprowadziła do potężnego wybuchu społecznego, którego skutki Rosja odczuwała przez następne 100 lat i odczuwa do dziś. Z tym że najważniejsze były niewątpliwie dwa ostatnie powody. Rewolucja przekształciła się w swoiste spoiwo prawie powszechnego dążenia mniejszości narodowych do samostanowienia z niewypowiedzianą wojną chłopską o ziemie.

Lenin realista

W tej sytuacji niemająca poparcia większości narodów imperium partia bolszewicka dokonała kilku bezbłędnych, niezwykle skutecznych posunięć. Zdyscyplinowana, zjednoczona wokół Lenina i jego najbliższego otoczenia partia komunistyczna zdołała z żelazną konsekwencją i uporem objąć władzę w kraju pogrążonym w anarchii, skonsolidować jeszcze bardziej swe siły w toku krwawej wojny domowej i panować w tym największym na świecie kraju przez ponad 70 lat. Nie przypadkiem pierwszymi oficjalnymi dokumentami rządu Lenina po przewrocie bolszewickim były Dekret o ziemi i Dekret o pokoju, a tuż za nimi Deklaracja praw narodów Rosji, w której znalazła się deklaracja: równość i suwerenność narodów imperium, ich prawo do swobodnego samookreślenia, w tym prawa do własnego państwa. Czy rzeczywiście bolszewicy byli zwolennikami rozpadu imperium? Czy jedynie byli zainteresowani chwilowym pozyskaniem mniejszości narodowych?

W pierwszych latach po zakończeniu wojny domowej polityka narodowościowa partii komunistycznej kształtowała się w bardzo trudnych warunkach. Spośród 160 mln ludności byłego Imperium Rosyjskiego prawie 57 proc. przypadało na nie-Rosjan, w życiu codziennym posługujących się 150 językami. Większość narodów zamieszkujących wówczas europejską część Rosji w mniejszym lub większym stopniu przeszła przez okres kapitalizmu przemysłowego, większość zaś narodów części azjatyckiej dopiero zapoznawała się z elementami kapitalizmu bądź żyła w systemie feudalnym, a nawet patriarchalnym. Carska polityka narodowościowa, realizowana według zasady „dziel i rządź”, powodowała niezwykle ostre podziały między narodami i antagonizmy, które dość często przeradzały się w pogromy, a nawet w otwarte konflikty zbrojne. Ustawodawstwo państwowe tworzyło rozległy system, który uprzywilejował jedne narody kosztem drugich. Podobna spuścizna po caracie ułatwiała zadanie bolszewikom w sprawie pozyskania mniejszości narodowych.

Bolszewizm, będąc ruchem totalitarnym, przyznawał sobie monopol na wiedzę o sposobach rozwiązywania wszystkich podstawowych problemów ludzkiej egzystencji. Uznał więc również, że w sposób „najbardziej demokratyczny” i skuteczny potrafi poradzić sobie ze skomplikowanymi sprawami narodowościowymi Imperium Rosyjskiego. We wszystkich koncepcjach przemian ekonomicznych, społecznych i politycznych, wysuwanych w różnych okresach rosyjskiej historii, podkreślano konieczność uregulowania stosunków między narodowościami. Także Lenin i inni przywódcy partii dobrze rozumieli, że historia Rosji oraz kwestia narodowościowa zawsze się ze sobą nierozerwalnie wiązały. Dlatego partia bolszewicka uznała za jedno ze swych głównych zadań radykalne i „demokratyczne” rozwiązanie sprawy narodowościowej. Pierwszy program Rosyjskiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej (RSDPR), przyjęty na II zjeździe partii w 1903 r., przewidywał walkę o udzielenie wszystkim narodom Imperium Rosyjskiego prawa do samostanowienia, do niepodległości narodowej jako podstawy rozwiązania wszystkich skomplikowanych problemów społecznych. Od tej pory Komunistyczna Partia Związku Sowieckiego prawie w niezmienionym kształcie stale potwierdzała w swych uchwałach i rezolucjach podstawowe tezy programowe przyjęte na swoim II zjeździe. Pozostawały one jednak w całej historii KPZS o wiele bardziej hasłem propagandowym niż realną zachętą do konkretnych działań mogących zapewnić przestrzeganie praw narodów.

Głównym ideologiem partii bolszewickiej w kwestiach narodowościowych, a także w innych sprawach związanych z walką rewolucyjną, był niewątpliwie Włodzimierz Lenin. Jego poglądy, w znacznym stopniu zmieniające się w toku walki rewolucyjnej, były na każdym etapie podstawą wszystkich działań partii w tej dziedzinie, mimo iż nie zawsze były popierane przez większość jej członków. Często musiał toczyć ostre spory z reprezentantami innych frakcji w partii oraz ze swoimi zwolennikami – bolszewikami. Jednocześnie Lenin, broniąc konsekwentnie fundamentalnej tezy marksizmu o podporządkowaniu sprawy narodowościowej interesom walki klasowej proletariatu, stale wykazywał elastyczność i gotowość do kompromisów w wyborze konkretnych form rozwiązania nabrzmiałych problemów narodowościowych.


Wydarzenia polityczne, które nastąpiły po rewolucji październikowej, stały się surowym sprawdzianem Leninowskich teorii, również w kwestiach narodowościowych. Realizm polityczny zmuszał przywódcę bolszewików do bieżącego korygowania swoich teorii. Wielka rewolucja rosyjska 1917 r. stanowiła cezurę otwierającą nowy etap w rozwoju poglądów Lenina na sprawę narodowościową. Teoria marksizmu i praktyka przeobrażeń rewolucyjnych pierwszych lat porewolucyjnych nie szły w parze. Realizacja założeń programowych partii napotykała olbrzymie trudności. Proces ułożenia stosunków bolszewików z poszczególnymi narodami i narodowościami byłego Imperium Rosyjskiego dokonywał się w niezwykle trudnych i złożonych okolicznościach, wiązał się z wieloma komplikacjami politycznymi, powodował niekończące się dyskusje wewnątrzpartyjne. W tej sytuacji Lenin okazał się znakomitym taktykiem, zdolnym do skutecznego i elastycznego reagowania na zmiany koniunktur politycznych.

Czytaj także:
Komunistyczne imperium donosicieli. Rekordzista wydał 230 osób

Najwyraźniej instrumentalne (w interesie walki klasowej proletariatu) traktowanie przez partię komunistyczną prawa narodów do samostanowienia uwidoczniło się w historii proklamowania Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. W przededniu rewolucji październikowej świadomość narodowa Białorusinów była bardzo słabo rozwinięta, ich ruch narodowy zaczął dopiero nieśmiało ujawniać się na arenie politycznej po rewolucji lutowej 1917 r. Nawet najbardziej skrajni działacze nacjonalistyczni nie mieli odwagi zgłosić na forum publicznym propozycji rozpatrzenia sprawy niepodległości państwowej. Na I Wszechbiałoruskim Kongresie, który zebrał się w Mińsku w grudniu 1917 r., właściwie nikt spośród ponad 1 tys. uczestników nie wystąpił z hasłem całkowitego odseparowania się od Rosji. Dopiero upadek władzy sowieckiej w Mińsku i okupacja niemiecka na początku 1918 r. zaczęły sprzyjać szerzeniu tendencji separatystycznych. W tej sytuacji Lenin zdecydował się nie tylko podnieść i obronić idee „niepodległej socjalistycznej Białorusi”, lecz także przełamać opór kierownictwa istniejącego na terytorium Białorusi tzw. Zachodniego Obwodu. Jego czołowi działacze: Aleksander Miasnikow, Wilhelm Knorin, Aleksander Berson i inni uważali proklamowanie niepodległej Białorusi za zdradę sprawy rewolucji. Idea stworzenia Białoruskiej SRS pochodziła od Lenina i spotkała się ze sprzeciwem części kierownictwa partii (z wyłączeniem Stalina – sic!). Utworzenie BSRS powinno było mieć, według Lenina, przede wszystkim znaczenie propagandowe (w interesie walki o rewolucję światową), a także ograniczyć wpływy i możliwości realizacji polskich interesów narodowych i historycznych na tych ziemiach.

Niepodległość de iure

Koniunkturalizm polityczny Lenina najbardziej dobitnie przejawił się w stosunku do kwestii niepodległości Polski. Mimo zadeklarowanego uznania prawa Polaków do samostanowienia bolszewicy rozumieli polską niepodległość jedynie jako niepodległość tzw. mas pracujących, negując prawo do niepodległości tzw. klas posiadających. Wbrew upowszechnianej przez bolszewików po październikowej rewolucji 1917 r. tezie o ich decydującej roli w odzyskaniu przez Polskę niepodległości przewidywano dla Polaków (po przyszłej, „nieuniknionej” rewolucji na ziemiach polskich) jedynie ograniczoną i w szczególny sposób kontrolowaną autonomię w „wolnej socjalistycznej wspólnocie narodów”. W przygotowanej przez Lenina rezolucji Wszechrosyjskiej Konferencji Organizacji Wojskowych RSDPR(b), która odbyła się w Piotrogrodzie (lipiec 1917) czytamy: „Potrzebna [...] szeroka autonomia terytorialna” (rzecz jasna, nie tylko dla samej Polski). Jak widzimy, troska partii bolszewików o interesy rewolucji socjalistycznej spowodowała ograniczenie „bezwarunkowego samostanowienia” narodu polskiego do „autonomii terytorialnej”. Owa autonomia miała być w dużej mierze kształtowana przez polską klasę robotniczą i jej „awangardę” – polskich bolszewików z Feliksem Dzierżyńskim, Feliksem Konem, Julianem Marchlewskim i innymi leninowcami na czele.

Ten punkt widzenia istoty samookreślenia się narodu polskiego dominował także w praktycznej działalności rządu sowieckiego w pierwszym okresie porewolucyjnym (mniej więcej do podpisania polsko-sowieckiego traktatu pokojowego w Rydze w 1921 r.). Stalin, piastujący w pierwszych rządach stanowisko komisarza ludowego do spraw narodowościowych (jego wypowiedzi można więc traktować jako oficjalne stanowisko rządu), na początku kwietnia 1918 r. nie wykluczał możliwości włączenia Polski (na prawach podmiotu) do utworzonej Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. To stanowisko bolszewików zmieniło się dopiero pod presją bieżących wydarzeń, po sromotnie przegranej w 1920 r. ofensywie Armii Czerwonej nad Wisłą.

Niespodziewany rozmach niepodległościowych dążeń narodów nierosyjskich przekonał, jak sądzimy, Lenina, że proklamowane przez niego prawo do samostanowienia stało się w warunkach wojny bronią obosieczną. Stworzyło to wszakże partii bolszewików sposobność użycia jej w walce z przeciwnikami politycznymi. Warunkiem skutecznego jej zastosowania było odejście od niektórych wcześniej głoszonych dogmatycznych postulatów. Koncepcję dużego scentralizowanego wielonarodowościowego państwa zaczęto więc realizować nie przez utrzymywanie pod przymusem całości imperium, lecz przez ustanawianie pozornie niezależnej władzy miejscowych komunistów w rejonach narodowych. W dziejach tzw. leninowskiej polityki narodowościowej rozpoczął się okres pospiesznego proklamowania niepodległych de iure republik sowieckich. Częstokroć opierały się one niemal wyłącznie na bagnetach młodej Armii Czerwonej i nielicznych grupach miejscowych komunistów. Estońska Komuna Pracownicza, republiki sowieckie: Litwa, Łotwa i Ukraina (w jej wiejskich regionach podczas wolnych wyborów do Wszechrosyjskiej Konstytuanty w grudniu 1917 r. bolszewicy uzyskali nie więcej niż 6 proc. ważnych głosów) – oto tylko niektóre z powstałych w tym czasie rzekomo niepodległych republik.

Latem 1920 r. w zajętym przez Armię Czerwoną Białymstoku proklamowano Polską Republikę Rad z Feliksem Dzierżyńskim na czele. Sądzono, że kwestia triumfu komunizmu na polskich obszarach Imperium Rosyjskiego jest tylko kwestią czasu. Porażki pod Warszawą nikt się nie spodziewał… Rozwój wydarzeń na terenach zamieszkanych przez mniejszości narodowe wyraźnie wykazał, że nacjonalizm tych mniejszości jest najpoważniejszym przeciwnikiem władzy sowieckiej. Te realia rychło zostały dostrzeżone przez Lenina i zostały uwzględnione w jego efektywnej i elastycznej taktyce politycznej. Polegała ona na początkowej neutralizacji ruchów narodowych, a później na swego rodzaju sojuszu z nimi, co równało się z wykorzystaniem ich do celów rewolucji bolszewickiej.

Łotysze i Polacy

Stosunki narodowościowe na terytorium byłego Imperium Rosyjskiego w okresie wojny domowej były tak skomplikowane, że trudno uznać za bezpodstawne nawet uproszczone stwierdzenia Wasilija Szulgina (lidera rosyjskich nacjonalistów w Dumie Rosyjskiej i zagorzałego przeciwnika bolszewików w wojnie domowej) o tym, że „wojna domowa w Rosji to wojna poprzednio uciskanych i prześladowanych mniejszości zebranych w Armii Czerwonej przeciw antybolszewickim Rosjanom, skupionym pod sztandarami białych armii”. Paradoks tego stwierdzenia polega na tym, że mimo dość znacznego udziału nie-Rosjan w partii komunistycznej bolszewicy prawie nigdzie na terytoriach narodowościowych nie mieli większego poparcia mniejszości nierosyjskiej ludności.

Sądzimy, że jest to jedynie zewnętrzny przejaw dysproporcji w udziale różnych mniejszości narodowych w wydarzeniach rewolucyjnych. O ile wśród czołowych działaczy partii bolszewickiej nie-Rosjanie stanowili bez wątpienia bardzo duży odsetek, o tyle w środowiskach swoich własnych – narodowych – bolszewicy tworzyli wyraźną mniejszość. Nawet komuniści łotewscy, których oddziały wojskowe stanowiły swoistą gwardię Armii Czerwonej i kilka razy wręcz uratowały władzę sowiecką, w swej ojczyźnie zetknęli się z otwartą niechęcią i wrogością. W wojnie domowej na terytorium Łotwy po licznych porażkach politycznych i militarnych zostały zmuszone do wycofania się z terytorium ojczyzny i przyznania się do klęski na swoim narodowym terenie. To samo, z niewielkimi poprawkami, można odnieść również do ówczesnej działalności komunistów polskich: Feliksa Dzierżyńskiego, Juliana Marchlewskiego i innych.

Wkład tych czołowych bolszewików-Polaków w zwycięstwo wielkiej rewolucji rosyjskiej jest ogromny. Procent komunistów-Polaków na różnych kierowniczych partyjnych i państwowych stanowiskach zdecydowanie przewyższał procent ludności polskiej w Rosji sowieckiej i w Związku Sowieckim. Na Białorusi np. w 1924 r. wśród etatowych pracowników partyjnych Polaków było 10,9 proc. Spis ogólnopartyjny z 1922 r. zanotował w składzie RKP(b) 5649 komunistów-Polaków. Pod względem członkostwa Polacy zajmowali siódme miejsce, mimo iż stan liczebny plasował polską mniejszość narodową na 14. miejscu wśród narodów byłego imperium. Zgodnie z danymi urzędowymi procent członków RKP(b) wśród wszystkich mieszkańców kraju narodowości polskiej był prawie trzykrotnie wyższy niż podobny wskaźnik u Rosjan, siedmiokrotnie wyższy niż u Białorusinów i 10-krotnie wyższy aniżeli u Ukraińców. Paradoksalnie, na własnej ziemi, we własnym narodzie wpływy komunistyczne były nieznaczne, a komuniści – uważani za zdrajców narodu polskiego – nie mieli żadnych szans zwycięstwa na ojczystej ziemi.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 10/2017
Artykuł został opublikowany w 10/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2
  • Warszawiak IP
    pomyśleć, ze kiedyś były takie czasy. Natomiast teraz ludzie umawiają się na randki, spotkania, speed dating https://miastorandek.pl/speed-dating-warszawa/ jak i chodzą po galeriach i żyją spokojnie. Warto byśmy pamiętali tamte czasy.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • opolanin IP
      bardzo lubię czytać artykuły pana profesora.-mojego ziomala.
      ale ten jakiś niespójny taki
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0