Klęska po Grunwaldzie. „Polska nie otrzymała dosłownie nic”

Klęska po Grunwaldzie. „Polska nie otrzymała dosłownie nic”

Polacy oblegają Malbork w 1410 roku. Autor ryciny: August Heinrich Ferdinand Tegetmeyer (1844-1912)
Polacy oblegają Malbork w 1410 roku. Autor ryciny: August Heinrich Ferdinand Tegetmeyer (1844-1912) / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 26
Historycy krytycznie oceniają warunki I pokoju toruńskiego w porównaniu ze skalą zwycięstwa, które siły polsko-litewskie odniosły pół roku wcześniej pod Grunwaldem.

„1 lutego 1411 roku na wyspie wiślanej pod Toruniem zawarto pokój na warunkach, które mówią same za siebie. Polska nie otrzymała dosłownie nic – pisał wybitny historyk Paweł Jasienica z swojej „Polsce Jagiellonów”. – Zakon zobowiązał się tylko wykupić jeńców, ale większą sumę można by było podobno uzyskać pertraktując z każdym z nich osobna. (…) Grunwald naprawdę uwolnił Litwę od niebezpieczeństwa krzyżackiego, które nadal wisiało nad Polską”.

Pomimo rozgromienia sił krzyżackich pod Grunwaldem, Polsce nie udało się odzyskać Pomorza. Krzyżacy zwrócili Polakom jedynie ziemię dobrzyńską oraz zobowiązali się zapłacić 100 tys. kop groszy czeskich. Litwa wyniosła z pokoju z Krzyżakami większe korzyści – odzyskała Żmudź (choć jedynie w dożywotnie posiadanie Jagiełły i Witolda).

W dosyć powszechnej opinii Polaków Władysław Jagiełło „odpuścił” polskie interesy, starając się przede wszystkim zabezpieczyć Litwę.

„(…) Mniemał [Władysław Jagiełło] wraz z Aleksandrem, wielkim książęciem litewskim, że dosyć miał na tym, iż Litwa odzyskiwała swoją całość, choć z krzywdą i uszczupleniem królestwa polskiego, które winien był na pierwszym mieć względzie – pisał Jan Długosz. – Lubo zaś panowie radcy czuli bardzo tak wielką królestwa stratę, nie śmieli jednak nic przeciw niej mówić, aby króla i książęcia nie obrazili. A tak przez największą nieroztropność króla i książecia, równie jak panów radnych, sławne owo i pamiętne pod Grunwaldem zwycięstwo na nic prawie, owszem, na sromotę wyszło, gdyż żadnej królestwu polskiemu nie przyniosło korzyści; Litwa tylko znakomite zebrała z niego plony”.

W ocenie I pokoju toruńskiego nie można jednak pomijać faktu, że mimo rozbicia armii krzyżackiej pod Grunwaldem, Polakom i Litwinom nie udało się złamać oporu państwa krzyżackiego. Po nieudanej próbie zdobycia Malborka pruskie społeczeństwo, które tuż po Grunwaldzie zaczęło przechodzić na stronę Polaków, na powrót zaczęło widzieć w Krzyżakach władców tamtych ziem. Odzyskiwanie sił przez państwo krzyżackie nie pomagało Polakom w negocjacjach pokojowych.

Paweł Jasienica zwracał uwagę, by dokładnie wczytać się w słowa Jana Długosza na temat I pokoju toruńskiego. Miały on jego zdaniem bardzo wiele mówić o stosunku ówczesnych Polaków do skutków wiktorii pod Grunwaldem.

„(…) Kronikarz dał wyraz uczuciom nurtującym społeczeństwo polskie w XV wieku. Na pewno nie on jeden rozpaczał i rwał włosy z głowy. Grunwald, a raczej cała wojna musiała w spadku po sobie zostawić głęboki kryzys zaufania, rozczarowanie i nieufność wobec kierownictwa politycznego”.

Wbrew deklaracjom, I pokój toruński nie był wieczysty. W połowie XV wieku doszło do kolejnego konfliktu polsko-krzyżackiego (wojny trzynastoletniej), który skończył się podpisaniem w 1466 roku II pokoju toruńskiego.

 26