Pogrzeb pięciu poległych. Cała Warszawa okryła się tego dnia żałobą

Pogrzeb pięciu poległych. Cała Warszawa okryła się tego dnia żałobą

Pogrzeb pięciu poległych. Obraz Aleksandra Lessera z 1861 roku.
Pogrzeb pięciu poległych. Obraz Aleksandra Lessera z 1861 roku. / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 1
2 marca 1861 na Cmentarzu Powązkowskim odbył się pogrzeb pięciu poległych, który zamienił się w wielką manifestację patriotyczną.

Na początku 1861 roku przez Warszawę przetaczała się ogromna fala antyrosyjskich demonstracji. 27 lutego zorganizowana została manifestacja, która miała być formą presji na obradującym tego dnia w Warszawie Towarzystwie Rolniczym. Radykalni działacze niepodległościowi chcieli przymusić Towarzystwo Rolnicze, reprezentujące ziemian z Królestwa Polskiego, do przedstawienia władzom rosyjskim żądań reform, m.in. przywrócenia nauczania w języku polskim.

Gdy demonstranci dotarli na Krakowskie Przedmieście, rosyjscy żołnierze dostali rozkaz brutalnego rozpędzenia pochodu. Od kul zginęło wówczas pięciu mężczyzn: Filip Adamkiewicz, Michał Arcichiewicz, Karol Brendel, Marceli Karczewski oraz Zdzisław Rutkowski. Zabici reprezentowali różne stany społeczne. Byli wśród nich dwaj robotnicy, uczeń gimnazjum oraz dwóch ziemian.

Poruszające zdjęcia

Rozgłosu sprawie nadały poruszające zdjęcia zabitych, które wykonał znany warszawski fotograf Karol Beyer. Zdjęcia zostały wydane w formie tzw. tableau i były następnie kolportowane po całym Królestwie Polskim. Ciała zabitych wystawione zostały na widok publiczny. Hołd oddawały im tłumy warszawiaków.

Tableau wykonane z fotografii Karola Beyera.

Wzburzenie mieszkańców Warszawy było tak wielkie, że władze rosyjskie postanowiły pójść na pewne ustępstwa, bojąc się niekontrolowanego wybuchu gniewu. Namiestnik książę Michaił Gorczakow wydał zgodę na zorganizowanie uroczystego pogrzebu, a także zwolnił część więźniów przetrzymywanych w Cytadeli.

W dniu pogrzebu praktycznie całe miasto zostało zamknięte, działały tylko nieliczne restauracje i sklepy. Warszawskie ulice przyozdobione były kirami. Msza żałobna, celebrowana przez arcybiskupa Antoniego Fijałkowskiego, odprawiona została w kościele św. Krzyża. Władze rosyjskie postanowiły wysłać swojego reprezentanta w osobie warszawskiego policmajstra gen. Amilkara Paulucciego.

Pomnik po pół wieku

W pogrzebie pięciu zabitych brał udział m.in. Dow Ber Meisels, naczelny rabin Warszawy wraz z kaznodziejami Markusem Jastrowem i Izaakiem Kramsztykiem. Olbrzymi kondukt żałobny szedł na Cmentarz Powązkowski przez plac Saski, Wierzbową, Bielańską i Nalewkami. Pięciu poległych pochowano w jednej mogile, która stała się następnie celem pielgrzymek patriotycznych.

Grób Pięciu Poległych na warszawskich Powązkach.

Władze rosyjskie nie wydały zgody na wzniesienie w tym miejscu okazałego pomnika. Powstał on dopiero w 1915 roku, gdy Rosjanie ewakuowali się z Warszawy. Jedna z bram Cmentarza Powązkowskiego, stojąca najbliżej mogiły, została nazwana imieniem „Pięciu poległych”.

/ Źródło: Muzhp.pl, Historia Do Rzeczy
 1