Rozbite dziecięce główki i bramy pełne trupów. Ta część Krakowa zamieniona została w piekło na ziemi

Rozbite dziecięce główki i bramy pełne trupów. Ta część Krakowa zamieniona została w piekło na ziemi

Getto w Krakowie w trakcie akcji likwidacyjnej, marzec 1943 r.
Getto w Krakowie w trakcie akcji likwidacyjnej, marzec 1943 r. / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 27
3 marca 1941 roku gubernator dystryktu krakowskiego Otto Wächter zarządził utworzenie „Żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej w Krakowie”. W ciągu kolejnych dwóch lat Niemcy zamienili to miejsce w piekło na ziemi.

– Kiedy myślę „getto”, to pierwszym skojarzeniem jest rodzina. Utrata całej rodziny. Druga myśl to widok małego dziecka wyrwanego matce przez Niemców. Uderzyli tym dzieckiem o mur i rozbili mu głowę – powiedział „Historii Do Rzeczy” 95-letni Edward Mosberg, który ocalał z krakowskiego getta. – Do zbrodni tych doszło 13 marca 1943 roku, kiedy Niemcy likwidowali nasze getto. Kazali wszystkim Żydom wyjść na ulicę i robili selekcję. Pamiętam, jak ludzie zbierali się na ulicy, a między nimi jak wilk krążył SS-Hauptsturmführer Amon Göth, komendant obozu koncentracyjnego Plaszow. Bili ludzi, poniżali ich i zabijali na miejscu. Ktoś chciał wynieść swoje małe dziecko schowane w plecaku. Oni się jednak zorientowali i zaczęli strzelać do plecaka... Na ulicach pełno było trupów, bramy kamienic były całe zawalone martwymi ludźmi.

Zagłada całej rodziny

Do wydzielenia w marcu 1941 r. „Żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej w Krakowie”, Niemcy zdążyli wywieźć z miasta większość z ok. 80-tysięcznej społeczności żydowskiej. Getto powstało w części dzielnicy Podgórze, gdzie wcześniej żyło ok. 3,5 tys. ludzi. Na tej niewielkiej przestrzeni stłoczono ok. 17 tys. osób. Średnio na jeden pokój przypadało pięciu Żydów. Jesienią 1941 roku Niemcy zapędzili do getta dodatkowe 6 tys. ludzi wysiedlonych z tzw. Wielkiego Krakowa.

Deportacja Żydów z getta w Krakowie.Marzec 1943 r.

– Nagle cała moja rodzina znalazła się w getcie. Zapędzili tam moich dziadków, ciotki, wujków, kuzynostwo. Wcześniej każda rodzina miała duże mieszkanie. Tymczasem getcie dostaliśmy dwupokojowe mieszkanie. To i tak było szczęście, bo inni nie mieli nawet takich warunków. Przynajmniej wszyscy byliśmy razem – mówi Edward Mosberg.

Ojciec Edwarda Mosberga został zastrzelony w sierpniu 1941 roku, matkę z kolei Niemcy wysłali do Auschwitz w maju 1944 roku. W Holokauście Mosberg stracił też dwie siostry. – Moje siostry trafiły ostatecznie do obozu Stutthof. Zostały zamordowane dzień przed wyzwoleniem obozu – mówi.


Co ciekawe, we wspomnieniach Mosberga z czasów zamknięcia w getcie nie widać tragedii głodu.

– Mama miała jeszcze trochę kosztowności, sprzedawała je na mieście dzięki pomocy znajomych Polaków. Dzięki temu było co jeść, chociaż oczywiście to nie była norma w getcie. Z narażeniem własnego życia ci ludzie przynosili pieniądze mojej mamie do getta. Takich ludzi było bardzo wielu, dlatego nie wolno winić narodu polskiego za tragedię Żydów – opowiada nasz rozmówca.

Późną wiosną 1942 roku Niemcy przystąpili do wywożenia z getta w Krakowie tych Żydów, których uznali za nieprzydatnych. Ludzie ci trafili następnie do obozu zagłady w Bełżcu. Tak zapamiętał tę operację Tadeusz Pankiewicz, polski aptekarz pracujący w getcie:

Getto huczy od strzałów. Niemcy strzelają w tłum, to do upatrzonych, do rannych niesionych na noszach, nawet do trupów. W rękach żołnierzy karabiny dymiące od wystrzałów, w rękach oficerów rewolwery, pogrzebacze, kije i laski. (....) Niemcy strzelają jak oszaleli, do kogo się da, do kogo mają ochotę. (....) Krew śladami znaczy na chodnikach i jezdniach zbrodnie niemieckie. Ludzi na placu coraz więcej. Upał, jak dni poprzednich, niebywały, dosłownie żar leje się z nieba. Wody zdobyć nie można. Ludzie słabną z upału i pragnienia.

Komory Auschwitz

Kolejna akcja deportacyjna została przeprowadzona w październiku 1942 roku, gdy Niemcy wywieźli z getta ok. 4,5 tys. Żydów, którzy następnie zostali wymordowani w komorach gazowych.

Sonderkommando w Auschwitz-Birkenau, sierpień 1944 r.

W marcu 1943 roku Niemcy zlikwidowali getto w Krakowie. Żydów uznanych za zdolnych do pracy wysłali do obozu pracy niewolniczej Plaszow. Wszyscy inni, w tym dzieci i starcy, zostali przetransportowani do Auschwitz-Birkenau, gdzie zginęli w komorach gazowych. Po likwidacji obozu w Płaszowie Edward Mosberg został wywieziony do cieszącego się wyjątkowo złą sławą obozu Mauthausen-Gusen w Austrii, a na koniec został przeniesiony do należącej do Hermanna Göringa fabryki w Linzu. 5 maja 1945 roku Mosberg odzyskał wolność.

/ Źródło: Historia Do Rzeczy, sztetl.org.pl
 27