Reparacje wojenne. Rosyjski polityk chce, by Polska zapłaciła za wyzwolenie

Reparacje wojenne. Rosyjski polityk chce, by Polska zapłaciła za wyzwolenie

Wrzesień 1939, inwazja ZSRR na Polskę. Spotkanie rosyjskich i niemieckich żołnierzy
Wrzesień 1939, inwazja ZSRR na Polskę. Spotkanie rosyjskich i niemieckich żołnierzy / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano
Wystawienia Polsce rachunku za wyzwolenie z rąk Trzeciej Rzeszy domaga się Aleksiej Puszkow, były przewodniczący komisji spraw zagranicznych w rosyjskim parlamencie.

"Kolejna głupota w Polsce – chcą zażądać od Rosji kolosalnych reparacji za straty historyczne. Nadeszła pora, aby wystawić Polsce rachunek za wyzwolenie od Hitlera" – napisał Puszkow na Twitterze. Jego wpis cytuje "Super Express" i przypomina, że niedawno posłowie PiS na łamach tej gazety domagali się odszkodowań wojennych od Rosji.

Stanisław Pięta powiedział w rozmowie z dziennikiem, że zamiast wyzwolenia Polskę spotkało "zniewolenie, tym razem przez Józefa Stalina". – Radziłbym panu senatorowi, żeby zapoznał się z książkami polskich historyków, którzy opisali dokładnie lata powojenne i tego, co się wtedy z Polską działo. Ponieśliśmy ogromne straty w ludności i straty materialne nie tylko ze strony Niemiec, ale i Sowietów – podkreśla polityk PiS.

Czytaj także:
Nie tylko Niemcy. Politycy PiS chcą odszkodowań wojennych od Rosji

Za co Rosja miałaby wypłacić Polsce odszkodowania? Zbrodnia katyńska, obława augustowska i masowe mordy – to ledwie garstka przykładów tego, co radziecki reżim zgotował Polakom – czytamy w "Super Expressie".

Temat reparacji wojennych wrócił za sprawą lipcowego kongresu PiS. Jarosław Kaczyński mówił, że Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań od Niemiec. Biuro Analiz Sejmowych do połowy sierpnia ma przygotować w tej sprawie specjalny raport. Wniosek o sporządzenie dokumentu złożył w parlamencie poseł Arkadiusz Mularczyk z PiS.

Czytaj także:
Niemieckie media: Czechy nie popierają Polski ws. odszkodowań za wojnę

/ Źródło: Super Express

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.