Najciemniejsze karty historii Francji. Zapomniane prześladowanie Żydów

Najciemniejsze karty historii Francji. Zapomniane prześladowanie Żydów

Spotkanie Phillippe'a Pétaina i Adolfa Hitlera, 24 października 1940 r. Fot: Bundesarchiv, Bild 183-H25217 / CC-BY-SA 3.0
Spotkanie Phillippe'a Pétaina i Adolfa Hitlera, 24 października 1940 r. Fot: Bundesarchiv, Bild 183-H25217 / CC-BY-SA 3.0 / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 16
„Przykra prawda jest taka, że francuskie władze prześladowały Żydów z własnej inicjatywy, a nie dlatego, że im kazano” - pisze Laurence Rees, brytyjski historyk, znawca dziejów II wojny światowej. Poniżej prezentujemy fragment książki Laurence'a Reesa pt. „Holokaust. Nowa historia”, która właśnie ukazała się w Polsce.

Laurence Rees

Francja, ostatni kraj, który zajęli Niemcy w swoim marszu przez Europę Zachodnią, została potraktowana zupełnie inaczej niż inne podbite państwa. Francja nigdy nie próbowała chronić się przed Niemcami za tarczą neutralności. Francuzi i Brytyjczycy wspólnie zareagowali na niemiecką inwazję na Polskę, wypowiadając hitlerowcom wojnę 3 września 1939 roku. Przed atakiem Niemiec Francuzi byli absolutnie pewni zwycięstwa. Generał Gamelin, naczelny wódz armii francuskiej, oświadczył, że Hitler „z pewnością” zostanie pokonany, jeżeli spróbuje zaatakować Francję wiosną 1940 roku. Jego optymizm podzielało wielu zwykłych obywateli Francji. Według jednego z zagranicznych dziennikarzy 10 maja 1940 roku, czyli w dniu napaści Niemców, ludzie w Paryżu „tryskali entuzjazmem. Na ulicach i w kawiarniach, w prasie i radiu, wszędzie panowała radość z powodu głupstwa, jakie właśnie popełniły Niemcy”.

Wobec tak ogromnej pewności siebie trudno opisać, jak głęboko upokorzeni zostali Francuzi, gdy Niemcy pokonali ich w ciągu zaledwie sześciu tygodni. Francja została opanowana, francuska armia skompromitowana, a ponad 1,5 miliona żołnierzy trafiło do niewoli i zostało wywiezionych do obozów w Niemczech. W następstwie tej katastrofy Francuzi, by odzyskać szacunek do samych siebie, zwrócili się o pomoc do bohatera narodowego – marszałka Phillippe’a Pétaina, zwycięzcy bitwy pod Verdun w pierwszej wojnie światowej. Pétain, który w chwili klęski w 1940 roku miał osiemdziesiąt cztery lata, był uosobieniem godności Francji. Pełen powagi, dostojny i posępny marszałek otrzymał zadanie ocalenia Francuzów przed fizyczną i emocjonalną katastrofą.

Pétain zawarł rozejm z Niemcami 22 czerwca, sześć dni po objęciu stanowiska premiera. Na mocy układu o zawieszeniu broni większa część Francji znalazła się pod okupacją niemiecką – północ i południowy zachód – natomiast około 40 procent terytorium kraju – południe i południowy wschód – pozostało formalnie pod zwierzchnictwem nowego rządu Francji, na którego czele stał marszałek Pétain. Ze względu na to, że Paryż znalazł się w strefie okupowanej, stolicę nowego reżimu założono w uzdrowisku Vichy. Tam właśnie ulokował się Pétain, który – ogłaszając się szefem Państwa Francuskiego – uzyskał znaczącą władzę nad obywatelami Francji, a nieszczęścia, jakie spadły na kraj, składał na karb słabości III Republiki. Odrzucił rewolucyjne motto „Równość, wolność, braterstwo”, zastępując je nowym hasłem, „Praca, ojczyzna, rodzina”.

Wśród polityków i urzędników podlegających Pétainowi znalazło się wielu zagorzałych antysemitów. Na przykład Xavier Vallat, który objął Komisariat Generalny do spraw Żydowskich w rządzie Pétaina wiosną 1941 roku, powiedział później do Theodora Danneckera, oficera SS nadzorującego deportację Żydów z Francji: „Jestem antysemitą o wiele dłużej niż pan”. Louis Darquier, który zastąpił na stanowisku Vallata, założył przed wojną ruch pod nazwą Antyżydowskie Zgromadzenie Francji, został skazany na więzienie za rozniecanie nienawiści rasowej i atakował Żydów w kawiarniach.

Rząd Pétaina szybko uchwalił antysemickie akty prawne. W październiku 1940 roku wydano Statut des Juifs (Statut żydowski), który pozbawiał Żydów możliwości pracy w wielu zawodach. Nie mogli już być urzędnikami, policjantami, dziennikarzami, nauczycielami ani oficerami. Z tych drakońskich restrykcji wyłączono tylko wąską grupę Żydów – na przykład weteranów pierwszej wojny światowej. Żydów obcokrajowców potraktowano najgorzej i groziło im internowanie w „specjalnych obozach” na terenie Francji.

Nie ma żadnych dowodów na to, że Niemcy domagali się od rządu Vichy wprowadzenia antysemickich praw. Co więcej, Pétain osobiście poprawił projekt październikowego statutu, aby przepisy stały się jeszcze surowsze. Przykra prawda jest taka, że francuskie władze prześladowały Żydów z własnej inicjatywy, a nie dlatego, że im kazano. Żydów francuskich zdruzgotała świadomość, że współobywatele są gotowi ich dyskryminować. „Rozpłakałem się wczoraj wieczorem – pisał Raymond-Raoul Lambert w dzienniku 19 października 1940 roku. – Płakałem jak mężczyzna nieoczekiwanie porzucony przez kobietę, która była jedyną miłością jego życia, która mu doradzała i wskazywała najlepszą drogę działania”.

Postępowanie rządu Vichy wydaje się tym bardziej oburzające, że Francja była ojczyzną oświecenia, praw człowieka, orędownikiem wolności słowa i demokracji liberalnej – co więcej, jako pierwszy kraj dokonała emancypacji Żydów już pod koniec XVIII wieku. Ale nie tylko. Był to także kraj, w którym w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku doszło do sprawy Dreyfusa, fałszywie oskarżonego żydowskiego oficera armii francuskiej; to tutaj w latach trzydziestych XX wieku zaatakowano lewicowy rząd Léona Bluma wyłącznie z powodu żydowskiego pochodzenia premiera. „Statuty żydowskie” z pewnością odzwierciedlają ducha tego drugiego dziedzictwa nietolerancji. Preambuła ustawy z 3 października 1940 roku mówi: „W dziele odbudowy narodowej rząd od samego początku zobowiązał się zbadać problem Żydów oraz niektórych cudzoziemców, którzy, nadużywając naszej gościnności, w niemałym stopniu przyczynili się do naszej klęski”.


Nowe prawo nieprzypadkowo z wyjątkową surowością traktowało Żydów obcokrajowców. Spośród 330 000 Żydów mieszkających we Francji w grudniu 1940 roku około 135 000 nie miało francuskiego obywatelstwa, ale szukało schronienia, uchodząc z innych krajów. Ci „cudzoziemcy”, jak nazywała ich ustawa, byli szczególnie znienawidzeni przez francuskich antysemitów i mieli doznać niewspółmiernie wielkich cierpień w porównaniu z Żydami francuskimi. W Holokauście straciło życie około 10 procent Żydów francuskich, a z Żydów obcokrajowców we Francji z rąk nazistów zginęło ponad 40 procent.

Zasadniczo polityka rządu Vichy polegała na tym, by odizolować i wysiedlić Żydów „cudzoziemców” oraz „zneutralizować” – lub w inny sposób zasymilować – Żydów mających obywatelstwo francuskie. W postawie państwa Vichy wobec Żydów francuskich zawsze była pewna niejednoznaczność. Admirał François Darlan, który w lutym 1941 roku został francuskim premierem, powiedział nawet: „Żydzi bezpaństwowcy, którzy tłumnie zalali nasz kraj w ciągu minionych piętnastu lat, mnie nie interesują. Ale inni, poczciwi Żydzi francuscy, mają prawo do wszelkiej ochrony, jaką możemy im zapewnić. Mam zresztą kilku ich w rodzinie”.

Los Żyda w okupowanej Europie w pierwszym roku wojny mógł zatem zależeć nie tylko od kraju, w którym mieszkał, ale także od faktu, czy się w tym kraju urodził. Chociaż naziści nie starali się narzucić jednej obowiązującej polityki wobec wszystkich Żydów na okupowanych terytoriach, nie ulega wątpliwości, że w większości zajętych krajów europejskich stosowali te same fundamentalne zasady. Tak jak uczyniono to w Niemczech, naziści przede wszystkim chcieli Żydów zidentyfikować i odizolować.

Czytaj także:
Rumunia. Zapomniany sojusznik Hitlera

Jeśli chodzi o dalsze działania, naziści pokazali już, że zależy im na ograbieniu Żydów z majątków i wysiedleniu ich ze wszystkich terenów, które znalazły się pod ich kontrolą. Przekonaliśmy się, że w tym okresie jako miejsce docelowe dla Żydów brano pod uwagę Madagaskar. Ponieważ jednak projekt madagaskarski był uzależniony od tego, czy statki handlowe zdołają bezpiecznie pokonać tysiące mil, można go było zrealizować tylko pod warunkiem unieszkodliwienia floty brytyjskiej – a jedynym sposobem było zmuszenie Wielkiej Brytanii do wycofania się z wojny. Zadanie okazało się jednak trudne. Hitler był niezadowolony, że bombardowania Luftwaffe nie skłaniają Brytyjczyków do zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym, a kiedy stało się jasne, że Niemcy nie zdołają przypuścić zwycięskiego ataku od strony morza, coraz częściej kierował uwagę na wschód. Po spotkaniu u Hitlera 17 września 1940 roku operacja „Lew Morski” została odroczona – jak się potem okazało, na czas nieokreślony – i skupiono się na planach uderzenia na Związek Radziecki.

Fakt, że naziści nie mogli zrealizować planu madagaskarskiego, nie oznaczał, że odłożono na półkę projekt deportowania Żydów z Rzeszy. Jesienią tego roku Robert Wagner, gauleiter Badenii na zachodzie Niemiec, przymusowo wysiedlił 6500 Żydów niemieckich przez granicę do Francji Vichy. Wagner, który był także szefem administracji okupowanej Alzacji, wcześniej nadzorował deportację obywateli francuskich, którzy byli niepożądani na nowo „germanizowanej” ziemi. Doświadczenie to podsunęło mu zapewne pomysł, by podjąć tę samą akcję w stosunku do Żydów mieszkających w jego niemieckich włościach. Miejscowa policja 22 i 23 października 1940 roku zatrzymała Żydów niemieckich i zmusiła, by wsiedli do pociągów jadących do Vichy. Każdej osobie wolno było zabrać tylko 50 kilogramów bagażu i najwyżej 100 reichsmarek. Heydrich zauważył, że „deportację Żydów w całej Badenii i Palatynacie przeprowadzono bez żadnych incydentów. Ogół ludności nie wiedział o tej operacji”.

Akcja przypominała deportacje, jakie niedawno odbyły się w Polsce, gdzie wywożono Żydów z germanizowanych części kraju do Generalnego Gubernatorstwa. I tak samo jak generalny gubernator Hans Frank, władze Vichy sprzeciwiły się, by jej terytorium wykorzystywano w ten sposób. Przyjęły dziewięć pociągów Żydów – siedem z Badenii i dwa z Saary-Palatynatu – tylko dlatego, że przypuszczały, iż podróżują nimi obywatele francuscy. „Rząd francuski nie może dłużej udzielać azylu tym obcokrajowcom – oświadczyły władze Vichy w liście protestacyjnym 18 listopada 1940 roku. – Pilnie domaga się, aby rząd Rzeszy niezwłocznie podjął niezbędne działania w celu przetransportowania ich z powrotem do Niemiec, a wydatki poniesione w związku z ich pobytem we Francji zostały zwrócone”. Naziści odrzucili jednak prośbę swojego pokonanego sąsiada i niemieccy Żydzi pozostali w obozach internowania w południowo-zachodniej Francji. Wielu z nich wywieziono na wschód w 1942 roku i ostatecznie zginęli w hitlerowskich obozach śmierci w Polsce. (...)

Powyższy tekst jest fragmentem książki Laurence'a Reesa pt. „Holokaust. Nowa historia”, która właśnie ukazała się w Polsce.

 16
  • cogito-ergo-sum.pl24 IP
    A CO POWIEDZIEĆ O TYM?
    youtube

    Netanyahu: Hitler Didn't Want to Exterminate the Jews - Credit: GPO

    https://www.haaretz.com/israel-news/netanyahu-absolves-hitler-of-guilt-1.5411578
    Netanyahu: Hitler Didn't Want to Exterminate the Jews
    Prime minister tells World Zionist Congress that Hitler only wanted to expel the Jews, but Jerusalem's Grand Mufti convinced him to exterminate them, a claim that was rejected by most accepted Holocaust scholars.

    Moje pytanie: czy ta „wypowiedź” premiera Izraela sama w sobie nie stanowi przykład “AUSCHWITZ LIE”!
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • kinowidz IP
      W związku z tematem polecam bardzo dobry film, klasyk, Josepha Loseya pt. "Pan Klein" z Alainem Delonem w roli głównej.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • cazaz IP
        Francuski obóz kolaborantów nacjonalistyczno-konserwatywnych/klerykalnych był tak duży że większość kolaborantów uniknęła kary, skupiono się na kilkudziesięciu głównych postaciach, najwięcej zlikwidowano kolaboracjonistów/ultrakolaborantów czyli nazistów,faszystów. Odwrót od oświeconej, egalitarnej Francji na rzecz elitaryzmu, konserwatyzmu spowodował straszne efekty
        Dodaj odpowiedź 15 3
          Odpowiedzi: 0
        • rychu IP
          A kogo to obchodzi ze Francuzi nie kochaja zydow sa chyba jakies powody
          Dodaj odpowiedź 9 7
            Odpowiedzi: 0
          • Szacki IP
            Ale i tak to Polska jest rzekomo współwinna holokaustu.
            Dodaj odpowiedź 27 2
              Odpowiedzi: 0
            • ansuz IP
              NAJWAŻNIEJSZA INFORMACJA W TYM ARTYKULE TO "PRZEŚLADOWALI ŻYDÓW"

              Kto żydów zapraszał do naszego europejskiego domu? Zostali sprowadzeni do Europy jako niewolnicy? Skoro im tak źle wśród nas, skoro nasz antysemityzm im przeszkadza to po chu... tutaj lazą całymi stadami? Ktoś wytłumaczy mi ten paradoks, dlaczego wciąż zasiedlają naszą ziemię, pasożytują na nas, zamiast wrócić na rodzinny Bliski Wschód i tam szczęśliwie włóczyć się po pustyniach na wielbłądach?

              Odganiamy ich regularnie z naszego domu z naszej Europy a gdy po kilku latach rozejrzymy się to znowu wokół nas są ich tysiące. Porównanie do pewnych owadów ciśnie mi się na usta, ale poprawność polityczna stworzona przez żydów nie pozwala mi tego wyartykułować we własnym państwie. Czuje się przez nich osaczony na ziemi moich przodków!

              ŻYDZI, ZOSTAWCIE JUŻ NAS W SPOKOJU I WRACAJCIE NA ZIEMIĘ SWOICH KOCZOWNICZYCH PRZODKÓW! ZLITUJCIE SIĘ NAD NAMI I WRESZCIE SIĘ NA NAS OBRAŹCIE! NIE ROZUMIECIE, ZE WAS NIE CHCEMY?
              Dodaj odpowiedź 29 6
                Odpowiedzi: 0
              • rozbawiony goj IP
                Chyba najjaśniejsze karty.
                Dodaj odpowiedź 7 8
                  Odpowiedzi: 0
                • 14ah88 IP
                  Akurat z tego bym Francuzom zarzutu nie czynił. Dobrze robili i tyle!
                  Dodaj odpowiedź 9 19
                    Odpowiedzi: 0
                  • Nie będę przepraszać za Polskę! IP
                    ''Postępowanie rządu Vichy wydaje się tym bardziej oburzające, że Francja była ojczyzną oświecenia, praw człowieka, orędownikiem wolności słowa i demokracji liberalnej – co więcej, jako pierwszy kraj dokonała emancypacji Żydów już pod koniec XVIII wieku''.
                    "Żydów francuskich zdruzgotała świadomość, że współobywatele są gotowi ich dyskryminować[sic!]". O takiej ewentualności nawet nie śnili:
                    http://www.fakt.pl/hobby/historia/pogrom-zydow-na-podlasiu-miasta-przesiakniete-smiercia/4kfh5f4
                    Dodaj odpowiedź 10 1
                      Odpowiedzi: 1
                    • IdillaMZ IP
                      Tak samo jak nie wszystko co dobre dla Polski jest dobre dla Rosji, tak nie wszystko co podówczas było korzystne dla Francuzów mogło być równocześnie korzystne dla Żydów. Uniknięcie niemieckiej okupacji przynajmniej w części Francji było z całą pewnością mniejszym złem.
                      Dodaj odpowiedź 7 9
                        Odpowiedzi: 1
                      • Straszne. IP
                        Wstrząsająca tragedia w ,,oświeconej " Francji.
                        Dodaj odpowiedź 18 4
                          Odpowiedzi: 1
                        • IdillaMZ IP
                          Od kiedy to prześladowanie określonej grupy społecznej można nazwać najciemniejszą kartą historii? Koniunkturalny żydocentryzm. Stańmy w prawdzie i oficjalnie uznajmy Żydów za nadludzi, których cierpienie musi być wówczas z oczywistych powodów ważniejsze od czegokolwiek innego. Bardzo mi przykro, ale historia Francji nie jest historią Żydów, jest długa, piękna i znacznie bogatsza zarówno o te wspaniałe elementy, jak i nikczemne, ale Żydzi nie są w niej ważni. Żydzi nie byli zdolni do stworzenia żadnego trwałego organizmu państwowego na przestrzeni dziejów, i niech sobie sami za to plują w brodę.
                          Dodaj odpowiedź 19 5
                            Odpowiedzi: 0

                          Więcej historii