II wojna światowaPrawdziwy kat Wołynia - to on, a nie Bandera, był mózgiem ludobójstwa

Prawdziwy kat Wołynia - to on, a nie Bandera, był mózgiem ludobójstwa

Dodano 28

W czerwcu 1943 r. „Kłym Sawur” wydał dyrektywę przeprowadzenia wielkiej akcji mającej na celu wymordowanie ludności polskiej na Wołyniu. Miała ona wprawdzie dotyczyć tylko mężczyzn w wieku od lat 16 do 60, ale w praktyce mało kto się tym przejmował. Mordowano wszystkich, którzy nawinęli się pod siekiery, noże i kosy. W dyrektywie „Sawura” czytamy:

(…) powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. (…) Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie oddziały. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi.

Jak zeznał Jurij Stelmaszczuk „Rudyj” po ujęciu go przez NKWD, w teren szybko poszedł inny rozkaz „Kłyma Sawura”, nakazujący powszechną likwidację ludności polskiej. Pisał on do swego towarzysza:

„Druże Ruban! Przekazuję do waszej wiadomości, że w czerwcu 1943 r. przedstawiciel centralnego Prowodu, dowódca UPA „Piwnicz” „Kłym Sawur” przekazał mi tajną dyrektywę w sprawie całkowitej, powszechnej, fizycznej likwidacji ludności polskiej. (…)”

„Czyszcząc” Wołyń z ludności polskiej, „Kłym Sawur” chciał raz na zawsze pozbyć się jej z ukraińskiej ziemi. Zrabować majątek przez nich wytworzony i rozdzielić między Ukraińców. Oczyszczone z Polaków wsie w myśl jego koncepcji miały stać się twierdzami. W każdej z nich miał powstać oddział samoobrony, a samą wieś planowano zmienić w twierdzę. Otoczone miały być systemami umocnień polowych. Cała przedwojenna własność ziemska miała zostać rozparcelowana. „Kłym” polecił przeprowadzenie na terenach opanowanych przez OUN-UPA wyborów do samorządów lokalnych. We wsiach miały zostać uruchomione ukraińskie szkoły podstawowe, a także ukraińskie biblioteki itp.

Czytaj także:
Akcja na modłę Stalina. Jak „ludowa” Polska wypędziła Ukraińców

UPA pod kierownictwem „Kłyma Sawura” stawała się coraz większą siłą zorganizowaną na wzór wojskowy. Na jego polecenie od 15 maja 1943 r. w oddziałach UPA ustanowiono karę śmierci za zdradę, współpracę z wrogiem, sabotaż i dywersję przeciwko UPA, dezercję lub kradzież wojskowego majątku. Bardzo dużo uwagi „Kłym Sawur” poświęcał też rozbudowie Służby Bezpeky, w której widział główną podporę nacjonalistycznego ruchu, a także własnego bezpieczeństwa. Pod jego nadzorem działała niezwykle skutecznie, głównie w likwidacji przeciwników. Atmosfera szpiegomanii i wewnętrznego terroru pociągnęła za sobą wiele ofiar. SB z polecenia „Sawura” bezwzględnie likwidowała wszystkich podejrzanych o szerzenie „kapitulanckich nastrojów”. Co jakiś czas w oddziałach przeprowadzano „czystkę”, pozbywając się nie tych, którzy zdradzili, lecz tych, co teoretycznie mogli zdradzić.

Działania kontrwywiadowcze Klaczkiwskiego, choć zbrodnicze i na dłuższą metę wręcz samobójcze, były jednak bardzo skuteczne. Aż do lutego 1944 r. sowieckie organa bezpieczeństwa nie znały prawdziwej tożsamości „Kłyma”. Ścigały go, ale na dobrą sprawę nie wiedziały, kogo. „Sawur” pod przewodnictwem UPA podporządkował w totalny sposób życie całej ukraińskiej społeczności. Wieś stanowiła zaplecze UPA pod każdym względem. Każda została zobowiązana do dostarczenia określonej daniny na rzecz organizacji. W każdej działała siatka cywilna, organizująca dla UPA żywność, bieliznę, umundurowanie, buty, środki opatrunkowe i kontyngenty świeżego rekruta. UPA Klaczkiwskiego wraz z zapleczem stanowiła integralną całość.

Nie było wsi ukraińskiej, która byłaby w stanie istnieć poza jego systemem.

Szczególną uwagę Klaczkiwski przywiązywał do zaangażowania mieszkańców wszystkich wsi w mordy ludności polskiej. Widział w tej bestialskiej akcji eksterminacyjnej czynnik jednoczący Ukraińców. Chciał z okrutnej rzezi uczynić mit założycielski nowego państwa. Udział w ludobójstwie miał być czynnikiem spajającym społeczeństwo ukraińskie, miał też ułatwić mu propagowanie tezy, że rzeź ludności polskiej na Wołyniu stanowiła egzemplifikację słusznego gniewu ludu ukraińskiego, a nie jego rozkazu. Zbrodniarz najzwyczajniej bał się odpowiedzialności i za wszelką cenę chciał się nią podzielić. Wiedział też dobrze, że nawet nie wszyscy kamraci z OUN akceptują jego metody. Na III Zjeździe OUN we wsi Złota Słoboda Mykoła Łebedʹ i Mychajło Stepaniak mieli skrytykować taktykę „Kłyma Sawura” i określić jego działania podjęte przeciw Polakom jako bandyckie.

Łebedʹ i Stepaniak uważali, że „UPA skompromitowała siebie bandycką działalnością przeciwko ludności polskiej, a także OUN skompromitowała się związkami z Niemcami”24. Wołyńscy działacze OUN stanęli jednak murem za „Kłymem Sawurem”. Jego taktykę wobec Polaków na Wołyniu uznali za wzorcową i domagali się jej zastosowania również w Małopolsce Wschodniej. Uchwała Zjazdu Dwa lata walki oceniała pogromy ludności polskiej jako przejaw walki z polskim nacjonalizmem.

O tym, że OUN stała za „Sawurem”, najlepiej świadczy fakt, że 27 sierpnia 1943 r., tuż po owej naradzie w Złotej Słobodzie, został mianowany szefem Głównego Dowództwa UPA. Będąc zagorzałym banderowcem, który podporządkował działaniom frakcji banderowskiej OUN-UPA, dbał o pozory, że nie jest ona partyjną, ale ogólnonarodową armią.

Po wkroczeniu Sowietów na Wołyń wystąpił z inicjatywą powołania Rewolucyjnej Organizacji Narodowo-Wyzwoleńczej. W jej skład mieli wejść także przedstawiciele innych narodów walczących o wolność z Sowietami. „Sawurowi” marzyło się, co zresztą już po jego śmierci znalazło odzwierciedlenie w taktyce UPA, powołanie antybolszewickiego bloku narodów. Najprawdopodobniej liczył, że na stronę UPA przejdą usługujące Niemcom oddziały własowców, Tatarów, Uzbeków czy Azerów. Złożone z nich formacje pojawiały się bowiem na Wołyniu. Nic z tego nie wyszło i UPA nadal działała pod sztandarami OUN.

Do czasu zajęcia Wołynia przez Armię Czerwoną „Kłym Sawur” z cofającymi się oddziałami UPA przebywał za linią frontu, gdzie jego oddziały kontynuowały walkę z Polakami, głównie z koncentrującą się 27. Wołyńską Dywizją Piechoty AK.

W 1944 r. „Sawur”, mając już na karku Sowietów, usiłował zawrzeć porozumienie o współpracy z Niemcami. Zachowało się pismo podpisane przez niego i „Tarasa”, czyli Dmitra Maiwśkoho, adresowane do niemieckiego dowództwa, w którym czytamy m.in.:

Jesteśmy gotowi koordynować z wami naszą bojową działalność, ale przy następujących warunkach: naczelne dowództwo Wehrmachtu powinno uzyskać od niemieckiego kierownictwa decyzję o uwolnieniu z więzienia i powrocie do ojczyzny wodza Ukraińskich Nacjonalistów OUN Stepana Bandery, a także innych politycznych więźniów. Niemcy powinni zakończyć represje przeciw ludności Ukrainy, a także zaprzestać niszczyć jej majątek. (…) Niemcy nie będą też utrudniać i mieszać się w sprawy mobilizacji mężczyzn do UPA na zachodnioukraińskich ziemiach. Niemieckie wojsko powinno też przekazać UPA określoną ilość broni i amunicji (10 tys. taśm do karabinów maszynowych, 250 tys. sztuk nabojów, 200 sztuk szybkostrzelnej broni, 20 armat polowych, 30 moździerzy, 10 armat przeciwlotniczych, 10 tys. granatów itd.)

Umowa ta została dostarczona przez „Kłyma Sawura” oficerom wywiadu z Abwehrkomendy grupy armii „Północna Ukraina”, którzy przekazali ją dalej. Nie przyniosła ona jednak większego efektu. Być może apetyt Klaczkiwskiego był zbyt duży. Nie jest też wykluczone, że Niemcy nie potrzebowali już ukraińskich sojuszników.

Gdy na Wołyniu zaczęli „gospodarzyć” Sowieci, dni „Sawura” były policzone. Innych jego hersztów uczestniczących w wołyńskim ludobójstwie Polaków też.

Natychmiast po wkroczeniu na Wołyń Sowietów w Równem i innych miastach zainstalowały się również organy bezpieczeństwa, które przystąpiły do zwalczania UPA. Przeciwko „Kłymowi Sawurowi” założyły sprawę o kryptonimie „Szczur”. Wiedziały już, kogo ścigają. Zagraniczna ekspozytura razwiedki, penetrująca zagraniczne środowiska OUN, zdołała ustalić jego dane osobowe.

(…)

Jakie były dalsze losy kata z UPA? Cały historia „Kłyma Sawura” w książce „Kaci Wołynia”!

Czytaj także

 28
  • Kapot IP
    Autor wie że gdzieś dzwoni ale nie wie gdzie. Zapomniał wspomnieć o batalionach Schutzmannschaft w których dużą część stanowili Polacy, o współpracy Polaków z Rosjanami, a typach takich jak "Mucha" Kunicki ( były Schutzman) który wymordował w promieniu 30 km od swojej "siedziby" wszystkie ukraińskie wioski i o tym że dopuścił się wielu manipulacji. Nie ma żadnego dokumentu który potwierdzałby wymordowanie polaków od 16 do 60 roku życia. Autor kłamie
    Dodaj odpowiedź 1 17
      Odpowiedzi: 0
    • Adamc IP
      Czas podjąć temat Anglików i rzezi Wołyńskiej
      Dodaj odpowiedź 1 7
        Odpowiedzi: 0
      • R.Teks IP
        Jaka glupia ta KATARYNA. Im starsza tym wypisuje i to na  lamach swietnego Tygodnika "doRzeczy", banialuki, aby nie uzyc ostrzejszego okreslenia: bzdury. O aferze w kwestii mlodego ucznia ukrainskiego, ktory w polskiej szkole wypowiadal sie pozytywnie o mordercach z UPA, min. o Banderze. Sprawa wsrod dzieciakow moze i blaha, ale dla Katarzyny, bojowej felietonistce szukajacej wszedzie winy Dobrej Zmiany, wrecz smieszna. Jej okreslenia "nawet" kurator z PiS" i tego typu wtrety, swiadcza o malostkowosci tej pani. I ponoc PiS czynic by chcial z Kataryny zrobic wspolnika naggonki na biednego ucznia ukrainskiego w  Polskiej szkole. Wychwalajmy Banderowcow, oraz wszytkich wrogow Polski. Ale Katarzyna slepnie i nie dostrzega ze w tle tego starego problemu toczy sie walka ze proba zniszczenia Cywilizacji Zycia przez ideologow teczowej Zarazy. Ale tego problemu nie widzi KATARYNA. URRRRA !
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 0
        • Strażnik Polskości IP
          To słońcu mordowali nas Ukraińcy czy Rusini Haliccy ?
          Dodaj odpowiedź 1 6
            Odpowiedzi: 0
          • !!!!!! IP
            Na pohybel !!!
            Dodaj odpowiedź 14 0
              Odpowiedzi: 0
            • say69mat IP
              'Kłym Sawur' spędził niemal rok w więzieniu NKWD, aby w zamieszaniu wywołanym agresją rzeszy uciec??? Przecież, z dostępnych nam dokumentów i opracowań historycznych wynika, że NKWD przed ewakuacją sprzątała czyli dokonywała masowych egzekucji więźniów. Dalej, skoro oprawcami 'Kłyma Sawura' była NKWD, skąd zwierzęca wręcz nienawiść do Polaków???
              Dodaj odpowiedź 20 0
                Odpowiedzi: 1
              • mirmir IP
                Widać i czuć tu rękę Moskwy!
                Dodaj odpowiedź 15 9
                  Odpowiedzi: 0
                • John Anderson IP
                  Trzeba mieć coś pod ręką, nie ciekawe czasy nadchodzo
                  Dodaj odpowiedź 21 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Historia kołem się toczy, kim jest lejcowy? IP
                    Wielkimi krokami zbliża się sierpień i wrzesień, zwróćmy uwagę na kochanych Niemców, głównych naszych kameraden w barbarzyńskim wydaniu. Szarpanie się ze wschodem już się przejadło.... Traktujmy prawdy historyczne ad A-Z a nie tylko XXXX....
                    Dodaj odpowiedź 18 5
                      Odpowiedzi: 0
                    • weaawe IP
                      Ponary kolo Wilna- do dzisiaj nie wiedziałem, że takie miejsce każni istanialo. Litwini i Niemcy wymordowali około 100 tys. ludzi. Około 80 % Żydzi reszta Polacy ( inteligencja ). Trzeba rozliczyć tę zbrodnie i wylapać litewskich i niemieckich żyjących ludobójców -jeżeli jeszcze żyją.
                      Dodaj odpowiedź 52 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • Hołd ukraiński. IP
                        Bajanie na śniadanie. Nowoczesne antypolskie ludobójstwo ustawili na ukrainie Austriacy za czasów zaborów później zdublowali temat pod kryptonimem "rabacji" Galicji ale z użyciem chłopów naszych(Szela). Ukraińcy już w 1939r. mordowali młodych ochotników goniących za spierniczającą w podskokach na południowy wschód polską Armią. W latach okupacji niemieckiej Abwehra profesjonalnie uruchomiła wielką rzeź na ludności polskiej. Przyobiecano ukraińcom państwowość w zamian za oczyszczenie zaplecza antyniemieckiego czyli dekapitację polskiej ludności.... i oni to zrobili .... Dzisiaj już wiedzą komu te terytoria przypadną stąd uciekają tłumami na zachód. Nie chcą powtórki via Palestyna...
                        Dodaj odpowiedź 11 24
                          Odpowiedzi: 1
                        • mat99 IP
                          Do tego prowadzi nacjonalizm.
                          Dodaj odpowiedź 15 36
                            Odpowiedzi: 1
                          • Stephan Bandera IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 2 28
                              Odpowiedzi: 1
                            • Pan Utu IP
                              Jak Ukraina była gnębiona przez carat czy Mongołów, to prosiła Polskę o protektorat. A potem mówili, że jesteśmy okupantami. Niech więc pokażą jak radzą sobie sami. Nie mamy interesu im pomagać, bo podziękują nam jak na Wołyniu.
                              Dodaj odpowiedź 88 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • reewrer IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 3 27
                                  Odpowiedzi: 1