II wojna światowaPrawdziwy kat Wołynia - to on, a nie Bandera, był mózgiem ludobójstwa

Prawdziwy kat Wołynia - to on, a nie Bandera, był mózgiem ludobójstwa

Dmytro Semenowicz Klaczkiwski („Kłym Sawur”). Zdjęcie wykonane w latach 30-tych.
Dmytro Semenowicz Klaczkiwski („Kłym Sawur”). Zdjęcie wykonane w latach 30-tych.
Dodano 28
Dmytro Semenowicz Klaczkiwski, lepiej znany jako „Kłym Sawur”, to ukraiński zbrodniarz odpowiedzialny za rzeź wołyńską i osobiście kierujący jej przebiegiem. Gloryfikowany od dawna na Ukrainie, zarówno przez jej władze, jak i Cerkiew Prawosławną Kijowskiego Patriarchatu – przez tę ostatnią pomimo tego, że nie był wyznawcą chrześcijaństwa, ale ideologii OUN, stanowiącej zaprzeczenie Ewangelii. Swoją nacjonalistyczną karierę rozpoczął w II Rzeczypospolitej, a zakończył sprzedany przez własnych podwładnych w lesie w okolicy Suska w lutym 1945 r., dopadnięty przez sowiecką obławę.

(Poniższy tekst jest fragmentem książki Marka A. Koprowskiego „Kaci Wołynia”, która właśnie ukazała się na rynku nakładem wydawnictwa Replika)

Przyszły rzeźnik Wołynia urodził się w Zbarażu w 1911 r. w Małopolsce Wschodniej, która wówczas należała do Austro-Węgier, będąc częścią Królestwa Galicji i Lodomerii. Według niektórych jego życiorysów rodzice Dymitra byli biednymi chłopami, ale bardziej prawdopodobna wydaje się inna wersja biografii, stwierdzająca, że był synem bankowego urzędnika. Syn biednego chłopa nie kończył z reguły gimnazjum i nie wstępował później na Uniwersytet Lwowski. Klaczkiwski ukończył Ukraińskie Gimnazjum w Stanisławowie, choć część źródeł mówi o gimnazjum w Zbarażu. Następnie, jak wielu działaczy OUN, studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, ale go nie ukończył. Zaliczył kursy handlowe we Lwowie. Już jako członek OUN odbył służbę w Wojsku Polskim w latach 1934–1935. Następnie podjął pracę w Zarządzie „Narodnij Torhowli” w Stanisławowie. Cały czas uczestniczył w podziemnej terrorystycznej działalności OUN, wymierzonej przeciw państwu polskiemu.

W 1937 r. policja aresztowała Klaczkiwskiego. Jakiś czas przebywał w więzieniu. Rok później ponownie działał jako członek zarządu paramilitarnej sportowej organizacji „Sokił” w Zbarażu. W 1939 r. został szefem Junactwa OUN w powiecie stanisławowskim. Kontynuował swoją działalność po zajęciu Kresów przez Armię Czerwoną. Bardzo szybko znalazł się w orbicie zainteresowania sowieckich organów bezpieczeństwa. Te nie działały po omacku, lecz przystąpiły do zwalczania ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego finansowanego przez Niemców według dawno przygotowanych list, względnie kartotek przejętych z archiwów polskiej policji.

Ukraińscy nacjonaliści natychmiast usiłowali uruchomić podziemne struktury, sięgając m.in. do niewciągniętej do nacjonalistycznej roboty młodzieży. Wśród niej był oczywiście „Blondyn” – taki pseudonim nosił wówczas przyszły rzeźnik Wołynia. W 1940 r. NKWD wpadło na jego trop. Aresztowany został przez NKWD w Dolinie wraz z grupą aktywistów OUN. W śledztwie był ponoć twardy. Nie przyznał się do przynależności do OUN i nie wsypał nikogo z nacjonalistycznego podziemia. W tzw. procesie 59 orzeczono wobec Klaczkiwskiego karę śmierci. Wraz z nim na szubienicę skazano 42 członków OUN. Sowieci, chcąc jednak pozyskać społeczeństwo ukraińskie, okazali im łaskawość i zamienili karę na odsiadkę w łagrach. Klaczkiwski otrzymał najniższy, standardowy wyrok – 10 lat odsiadki.

Na początku lipca 1941 r., podczas wojennego bałaganu, zdołał uciec z więzienia w Berdyczowie. Szybko przedostał się na teren Małopolski Wschodniej, gdzie objął stanowisko przewodniczącego OUN miasta Lwowa. Nominacja ta oznaczała awans i potwierdzenie pozycji Klaczkiwskiego w nacjonalistycznym ruchu. We Lwowie upatrywali oni stolicę opanowanej przez siebie Ukrainy. Tam Klaczkiwski działał pod pseudonimem „Ochrim”. Wziął udział w I Konferencji OUN-Bandery, w której uczestniczyło 15 takich jak on przewodników, a także szef Służby Bezpeky OUN. Wówczas to brał udział w wypracowaniu taktyki OUN. Ustalono, że część działaczy zejdzie do podziemia, a reszta wejdzie do legalnie działających struktur w administracji w instytucjach kulturalno-oświatowych i policji.

Rok później na II Konferencji OUN-B Klaczkiwski został wybrany do Centralnego Prowidu OUN i objął funkcję prowidnyka OUN na obszarze Wołynia i Polesia, zwanych przez nacjonalistów Północno-Zachodnimi Ziemiami Ukrainy.

Oznaczało to dla Klaczkiwskiego kolejny awans. OUN uznało bowiem, że Wołyń jest terenem, na którym istnieją najbardziej sprzyjające warunki do przeprowadzenia ukraińskiej rewolucji narodowej. Teren był nieopanowany przez Niemców i przejąć go pod swoją kontrolę było stosunkowo łatwo. Od początku działalności Klaczkiwski przystąpił do tworzenia zbrojnych oddziałów, które tę rewolucję miały przeprowadzić.

Podczas II Konferencji OUN-Bandery podjęto też decyzję brzemienną w skutkach. Jej uczestnicy opowiedzieli się za utworzeniem przez OUN-B własnych wijśkowych sył. Ustalili też, że grupy wojskowe będą tworzone według następujących zasad. Podstawową komórką miał być kuszcz. W jego skład miały wschodzić trzy wsie. W każdej z nich powinien powstać oddział liczący od 15 do 45 bojowników. Trzy wsie miały tworzyć sotnie, trzy–cztery sotnie kureń. W połowie lata 1943 r. banderowcy mieli w swoich szeregach 600 ludzi. Oddziały te dały początek Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jednocześnie Klaczkiwski jako „Kłym Sawur” przystąpił do tworzenia na Wołyniu ukraińskiego państwa podziemnego, które w zasadzie działało zupełnie legalnie. Terenowe komórki OUN przejęły nad nim całą władzę, organizując wszystkie sfery życia.

Od początku swego działania „Kłym Sawur” uznawał za głównych przeciwników nie Niemców, ale Polaków i Sowietów, a konkretnie ich partyzantów na Wołyniu i Polesiu. Swój pierwszy atak sotnia Perehiniaka skierowała jednak przeciwko niemieckiemu posterunkowi żandarmerii we Włodzimiercu. Miało to miejsce 8 lutego 1943 r. Ukraińcy zabili jednego Niemca i trzech Kozaków (własowców). Uprowadzili też kilku Kozaków do Parośli. Tu dokonali następnego dnia pierwszej masowej zbrodni na ludności polskiej, mordując całą wieś. Kozaków – własowców uprowadzili, żeby uprawdopodobnić fakt, iż to Sowieci wyrżnęli wieś. Na nich to bowiem chcieli zwalić winę za mord.

Decyzja o realizacji takiego scenariusza musiała zapaść na górze. Być może to właśnie „Kłym Sawur” ją podjął. Praktycznie rzecz biorąc, działania na większą skalę UPA „Kłyma Sawura” zaczęła walką z Polakami, a nie Niemcami. Potrzebowali bowiem trupów własowców, żeby zamaskować pierwszą masową zbrodnię na Polakach. Gdyby nie to, prawdopodobnie w ogóle nie zaatakowaliby Włodzimierca.

Swojej nienawiści do Polaków „Kłym Sawur” nigdy nie ukrywał. Dał temu wyraz m.in. na III Konferencji OUN, kiedy to znalazł się w gronie działaczy twierdzących, że to Polacy, a nie Niemcy czy Sowieci są największymi wrogami Ukrainy. Wychodząc z tego założenia, postanowił przeprowadzić na Wołyniu czystkę etniczną, pozbywając się z niego niepożądanego polskiego elementu. Przygotowywał się do tej akcji przez kilka miesięcy. Na jego rozkaz około 5 tys. ukraińskich policjantów, pozostających na służbie niemieckiej, zdezerterowało i poszło do lasu. Stali się oni kadrą UPA, narzucając nowej formacji określonego ducha. Policja ukraińska aktywnie uczestniczyła w wymordowaniu na Wołyniu ludności żydowskiej. Wszyscy policjanci ukraińscy mieli po łokcie ubabrane ręce w żydowskiej krwi. Każdy z nich zamordował od kilku do kilkunastu Żydów. Zamordowanie jeszcze kilkudziesięciu Polaków nie robiło im już żadnej różnicy.

Uczestnicząc w Holocauście Żydów, utracili wszystkie ludzkie odruchy. „Kłym Sawur” doskonale o tym wiedział i postanowił się nimi posłużyć. Zajmowali się oni szkoleniem oddziałów UPA, a w trakcie mordów ludności polskiej odgrywali rolę moderatorów.

Przygotowując się do akcji oczyszczania Wołynia z Polaków, „Kłym Sawur” przeprowadził akcję zniszczenia swoich konkurentów. W pierwszej kolejności kazał zlikwidować zbrojne formacje Tarasa Borowcia „Bulby”, które ze względu na totalitarny charakter oddziałów banderowskich nie chciały im się podporządkować. Oddziały banderowskie i bojówki Służby Bezpeky otoczyły sztab „Bulby”. Aresztowały pułkowników Sowenka, Nowickoho i Trejka, a także żonę Borowcia. Wszystkich poddano torturom, a na końcu zamordowano.

Oddziały „Bulby”, choć nie wszystkie, banderowcy wzięli pod swoje rozkazy. Brały one udział w zbrodniach na ludności polskiej. Świadkowie zbrodni brali ich za bulbowców, podczas gdy oni byli już banderowcami. W podobny sposób „Kłym Sawur” kazał postąpić z melnykowcami i innymi mniejszymi konkurentami. Wszyscy nieuznający władzy banderowców zostali zniszczeni. Ukraińscy autorzy Jurij Szapował i Dmitro Wiedenejew podkreślają, że wszyscy bulbowcy i melnykowcy cały czas byli pod nadzorem Służby Bezpeky jako element niepewny. Nieliczni oficerowie z tych formacji, którzy zostali wcieleni do banderowców, też długo nie pożyli. Byli skrytobójczo mordowani przez SB jako „wrogi element”. Każdy z nich miał swojego przydzielonego „anioła stróża”.

Przygotowując akcję „oczyszczania” Wołynia z ludności polskiej, „Kłym Sawur” rozpoczął drugą akcję propagandową adresowaną do społeczności ukraińskiej, w której wzywał ją do likwidacji Lachów. Ponadto zaczął oskarżać Polaków, że prowokują Ukraińców, napadają na ukraińskie wsie, wspomagają partyzantkę sowiecką i współpracują z Niemcami. Było to typowe „odwracanie kota ogonem”, mające usprawiedliwić „wybuch nowej koliszczyzny”, przed którym obłudnie przestrzegał.

Jednocześnie jego podwładni dokonywali mordów ludności polskiej. Miały one rzecz jasna wyglądać jak spontaniczne napady stanowiące sprawiedliwą odpłatę za wielowiekowy ucisk i poniewieranie Ukraińcami. Jednocześnie ich celem było zastraszenie Polaków i pokazanie wszystkim, że Ukraińcy wykazywali się niezwykłą cierpliwością, ale w końcu ich wybuchu nie dało się już powstrzymać…

Czytaj także

 28
  • Kapot IP
    Autor wie że gdzieś dzwoni ale nie wie gdzie. Zapomniał wspomnieć o batalionach Schutzmannschaft w których dużą część stanowili Polacy, o współpracy Polaków z Rosjanami, a typach takich jak "Mucha" Kunicki ( były Schutzman) który wymordował w promieniu 30 km od swojej "siedziby" wszystkie ukraińskie wioski i o tym że dopuścił się wielu manipulacji. Nie ma żadnego dokumentu który potwierdzałby wymordowanie polaków od 16 do 60 roku życia. Autor kłamie
    Dodaj odpowiedź 0 12
      Odpowiedzi: 0
    • Adamc IP
      Czas podjąć temat Anglików i rzezi Wołyńskiej
      Dodaj odpowiedź 0 6
        Odpowiedzi: 0
      • R.Teks IP
        Jaka glupia ta KATARYNA. Im starsza tym wypisuje i to na  lamach swietnego Tygodnika "doRzeczy", banialuki, aby nie uzyc ostrzejszego okreslenia: bzdury. O aferze w kwestii mlodego ucznia ukrainskiego, ktory w polskiej szkole wypowiadal sie pozytywnie o mordercach z UPA, min. o Banderze. Sprawa wsrod dzieciakow moze i blaha, ale dla Katarzyny, bojowej felietonistce szukajacej wszedzie winy Dobrej Zmiany, wrecz smieszna. Jej okreslenia "nawet" kurator z PiS" i tego typu wtrety, swiadcza o malostkowosci tej pani. I ponoc PiS czynic by chcial z Kataryny zrobic wspolnika naggonki na biednego ucznia ukrainskiego w  Polskiej szkole. Wychwalajmy Banderowcow, oraz wszytkich wrogow Polski. Ale Katarzyna slepnie i nie dostrzega ze w tle tego starego problemu toczy sie walka ze proba zniszczenia Cywilizacji Zycia przez ideologow teczowej Zarazy. Ale tego problemu nie widzi KATARYNA. URRRRA !
        Dodaj odpowiedź 11 0
          Odpowiedzi: 0
        • Strażnik Polskości IP
          To słońcu mordowali nas Ukraińcy czy Rusini Haliccy ?
          Dodaj odpowiedź 1 5
            Odpowiedzi: 0
          • !!!!!! IP
            Na pohybel !!!
            Dodaj odpowiedź 13 0
              Odpowiedzi: 0
            • say69mat IP
              'Kłym Sawur' spędził niemal rok w więzieniu NKWD, aby w zamieszaniu wywołanym agresją rzeszy uciec??? Przecież, z dostępnych nam dokumentów i opracowań historycznych wynika, że NKWD przed ewakuacją sprzątała czyli dokonywała masowych egzekucji więźniów. Dalej, skoro oprawcami 'Kłyma Sawura' była NKWD, skąd zwierzęca wręcz nienawiść do Polaków???
              Dodaj odpowiedź 17 0
                Odpowiedzi: 1
              • mirmir IP
                Widać i czuć tu rękę Moskwy!
                Dodaj odpowiedź 14 9
                  Odpowiedzi: 0
                • John Anderson IP
                  Trzeba mieć coś pod ręką, nie ciekawe czasy nadchodzo
                  Dodaj odpowiedź 21 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Historia kołem się toczy, kim jest lejcowy? IP
                    Wielkimi krokami zbliża się sierpień i wrzesień, zwróćmy uwagę na kochanych Niemców, głównych naszych kameraden w barbarzyńskim wydaniu. Szarpanie się ze wschodem już się przejadło.... Traktujmy prawdy historyczne ad A-Z a nie tylko XXXX....
                    Dodaj odpowiedź 17 4
                      Odpowiedzi: 0
                    • weaawe IP
                      Ponary kolo Wilna- do dzisiaj nie wiedziałem, że takie miejsce każni istanialo. Litwini i Niemcy wymordowali około 100 tys. ludzi. Około 80 % Żydzi reszta Polacy ( inteligencja ). Trzeba rozliczyć tę zbrodnie i wylapać litewskich i niemieckich żyjących ludobójców -jeżeli jeszcze żyją.
                      Dodaj odpowiedź 49 0
                        Odpowiedzi: 0
                      • Hołd ukraiński. IP
                        Bajanie na śniadanie. Nowoczesne antypolskie ludobójstwo ustawili na ukrainie Austriacy za czasów zaborów później zdublowali temat pod kryptonimem "rabacji" Galicji ale z użyciem chłopów naszych(Szela). Ukraińcy już w 1939r. mordowali młodych ochotników goniących za spierniczającą w podskokach na południowy wschód polską Armią. W latach okupacji niemieckiej Abwehra profesjonalnie uruchomiła wielką rzeź na ludności polskiej. Przyobiecano ukraińcom państwowość w zamian za oczyszczenie zaplecza antyniemieckiego czyli dekapitację polskiej ludności.... i oni to zrobili .... Dzisiaj już wiedzą komu te terytoria przypadną stąd uciekają tłumami na zachód. Nie chcą powtórki via Palestyna...
                        Dodaj odpowiedź 11 23
                          Odpowiedzi: 1
                        • mat99 IP
                          Do tego prowadzi nacjonalizm.
                          Dodaj odpowiedź 14 36
                            Odpowiedzi: 1
                          • Stephan Bandera IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 2 28
                              Odpowiedzi: 1
                            • Pan Utu IP
                              Jak Ukraina była gnębiona przez carat czy Mongołów, to prosiła Polskę o protektorat. A potem mówili, że jesteśmy okupantami. Niech więc pokażą jak radzą sobie sami. Nie mamy interesu im pomagać, bo podziękują nam jak na Wołyniu.
                              Dodaj odpowiedź 86 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • reewrer IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 3 27
                                  Odpowiedzi: 1