II wojna światowaLitwini przeciw „czerwonej zarazie”

Litwini przeciw „czerwonej zarazie”

Bojownicy LAF z Kowna prowadzą sowieckiego jeńca. Czerwiec 1941 r.
Bojownicy LAF z Kowna prowadzą sowieckiego jeńca. Czerwiec 1941 r. / Źródło: Wikimedia Commons /
Dodano 12
Zanim Litwini i Polacy uświadomili sobie bolszewicką groźbę, doszło do niepotrzebnych walk

Arkadiusz Karbowiak

Niemal równocześnie z wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 r. na okupowanej przez ZSRS Litwie wybuchło antybolszewickie powstanie nazywane powszechnie czerwcowym. Ośrodkiem, który zainicjował jego wybuch, był utworzony 17 listopada 1940 r. w Berlinie pod wodzą Kazysa Škirpy Litewski Front Aktywistów (Lietuvos Aktyvistų Frontas), składający się z różnych środowisk politycznych. Głównym celem LAF było odbudowanie litewskiej państwowości. Już 23 czerwca 1941 r. powstańcy zajęli siedzibę kowieńskiego radia. O godz. 9.28 szef struktur LAF w Kownie, aresztowany później przez Niemców i deportowany do KL Dachau, Leonas Prapuolenis, ogłosił na falach eteru deklarację restytucji niepodległego państwa litewskiego.

Tego dnia ukonstytuował się również Rząd Tymczasowy Litwy pod kierownictwem Juozasa Ambrazevičiusa (płk. Škirpie władze niemieckie nie pozwoliły na opuszczenie Berlina). Niestety żywot tego rządu był nader krótki. Swą misję zakończył on 5 sierpnia 1941 r., kiedy pod naciskiem Niemców uległ samorozwiązaniu. Litwa jako Okręg Generalny znalazła się w składzie Reichskommissariatu Ostland. Niemcy utworzyli litewski organ kolaboracyjny w postaci Rady Generalnej z gen. Petrasem Kubiliniusem na czele.

Mordy na Żydach

Zanim to nastąpiło, na fali entuzjazmu związanego z atakiem III Rzeszy na ZSRS litewskie lasy zaczęły zapełniać się rzeszą kilku tysięcy partyzantów, chcących walczyć o wyzwolenie swojej ojczyzny. Powstańcy obok starć z wycofującymi się sowieckimi oddziałami okupacyjnymi przystąpili także do rozprawy z komunistycznymi kolaborantami oraz ludnością pochodzenia żydowskiego, oskarżaną – w niektórych przypadkach słusznie – o współpracę z Sowietami. Akcje antyżydowskie miały być odwetem za współudział w makabrycznych zbrodniach, które popełnili Sowieci podczas rocznej okupacji. Wtedy to ofiarami represji padło 22 161 osób. Niestety, przemoc wobec Żydów tak w miastach, jak i na prowincji dotknęła głównie niewinnych cywili.

Czytaj też:
17 września '39. Niewygodna prawda o zdradzie na Kresach

Antyżydowskie ekscesy były także celowo prowokowane przez Niemców. Podstawą ich inicjowania był rozkaz wydany przez szefa RSHA (Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy) SS-Obergruppenführera Reinhardta Heydricha z 29 czerwca 1941 r. Nakazywał on angażowanie ludności do udziału w tzw. antyżydowskich akcjach samooczyszczających, by stworzyć wrażenie, że mordy dokonane na Żydach mają charakter żywiołowy i są dokonywane przez przedstawicieli lokalnych społeczności. W rzeczywistości w niektórych przypadkach działaniami ludowych „mścicieli” kierowały niemieckie formacje policyjne. Tak było w Kownie, gdzie dwudniowy pogrom Żydów zrealizowała na polecenie dowódcy Einsatzgruppen A SS-Brigadeführera Waltera Stahleckera w dniach 25–26 czerwca 1941 r., niezwiązana z LAF grupa Algirdasa Klimaitisa. Litewski Rząd Tymczasowy starał się trzymać z dala od działań eksterminacyjnych, choć wydawane przez niego zarządzenia antyżydowskie z pewnością nie wpływały na stonowanie radykalnych antysemickich nastojów.

Żadnych skrupułów, jeśli chodzi o udział w masowych morderstwach, nie mieli członkowie 3. kompanii Tautinio Darbo Apsaugos Batalionas (Batalion Ochrony Pracy Narodowej) na czele z por. Broniusem Norkusem. Wspomagali oni w morderczym dziele zmotoryzowane Rollkommando SS-Obersturmführera Joachima Hamanna (Einsatzkommando 3). Ten lotny oddział zdołał do jesieni 1941 r. wymordować co najmniej 44 671 Żydów. W tych zbrodniach sekundowali oddziałowi TDA ochotnicy z działającej w latach 1941–1944 formacjiYpatingasis būrys (potocznie nazywano ich strzelcami ponarskimi), stanowiącej de facto oddział specjalny Sipo, zajmujący się egzekucjami w podwileńskich Ponarach. Podobnie makabryczne wyczyny zanotowały na swym koncie również niektóre litewskie bataliony Schutzmannschaft, szczególnie 1. i 2. (po zmianie numeracji odpowiednio 13. i 12.). Warto jednak pamiętać, że wielu z litewskich szucmanów zasłużyło się w walce z komunistycznymi dywersantami.

Klęski i straty ponoszone przez III Rzeszę na frontach II wojny z początkiem roku 1943 skłoniły narodowosocjalistycznych przywódców do poszukiwania ochotników chętnych do walki z Armią Czerwoną. Owe pomysły nie szły niestety w parze z próbami wdrożenia jakichkolwiek rozwiązań o charakterze politycznym. Naziści z charakterystyczną dla siebie butą uważali, że przedstawiciele innych narodów powinni być im wdzięczni z powodu samego dostąpienia do zaszczytu walki za III Rzeszę. O ile chęć taką wyrazili zarówno Estończycy, jak i Łotysze, o tyle Litwini już takich inklinacji nie przejawiali.

Dlatego na Litwie nabór do litewskiego legionu SS został zbojkotowany. Zasadniczym powodem bojkotu był brak sformułowania ze strony Niemców propozycji odbudowania litewskiej państwowości. Bez ogłoszenia takiej deklaracji Litwini nie widzieli powodu, by zostać tanim niemieckim kanonenfutter (mięsem armatnim). Władze niemieckie zareagowały na to w typowy dla siebie sposób, zamykając część litewskich szkół wyższych, m.in. uniwersytety w Kownie i Wilnie, oraz aresztując i deportując w marcu i kwietniu 1943 r. do KL Stutthof 46 przedstawicieli inteligencji oraz 16 dziennikarzy. Wydawało się, że relacje niemiecko-litewskie znalazły się w ślepym zaułku.

Plechavičius vel Plechowicz

Sytuacja zmieniła się pod koniec 1943 r., kiedy to na terenie zarówno Litwy kowieńskiej, jak i Wileńszczyzny zaczęły coraz aktywniej działać i komunistyczne, i polskie formacje partyzanckie. Wtedy po raz kolejny Niemcy postanowili podjąć próbę utworzenia litewskich formacji wojskowo-policyjnych. Tym razem poparcie dla tej inicjatywy wyraziły wszystkie litewskie czynniki polityczne od Rady Generalnej do podziemnego antyniemieckiego VLIK – Vyriausiasis Lietuvos Išlaisvinimo Komitetas (Naczelny Komitet Wyzwolenia Litwy). Komitet wydał w tej sprawie odezwę, w której ogłosił, że „wspiera odbudowę litewskich sił zbrojnych”. 13 lutego 1944 r. wyższy dowódca SS i policji w Ostlandzie SS-Obergruppenführer Friedrich Jeckeln i SS-Brigadeführer Hermann Harm podpisali porozumienie o powołaniu do życia LVR – Lietuvos Vietinė Rinktinė (Litewski Korpus Terytorialny). Jego sygnatariuszem ze strony litewskiej był gen. Povilas Plechavičius wyznaczony na stanowisko dowódcy LVR rozkazem z dnia 1 lutego 1944 r. Wybór Plechavičiusa nie był przypadkowy.

Generał urodził się na Żmudzi w rodzinie o polskich korzeniach (jego matką była Polka). W czasach istnienia imperium Romanowów służył w carskiej armii. Po upadku Rosji znalazł się w szeregach litewskiej partyzantki walczącej z bolszewikami na Żmudzi. Kiedy Litwa uzyskała niepodległość, podjął służbę w armii litewskiej. W pierwszej połowie lat 20. ukończył praską Akademię Sztabu Generalnego. 17 grudnia 1926 r. Plechavičius odegrał zasadniczą rolę w czasie zorganizowanego wojskowego zamachu stanu, który wyniósł wtedy do władzy prezydenta Litwy Antanasa Smetonę. Po przewrocie Plechavičius został szefem sztabu armii litewskiej, a w 1929 r. otrzymał awans na generała i przeszedł na emeryturę.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 3/2019
Artykuł został opublikowany w 3/2019 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 12