II wojna światowa72. rocznica wyzwolenia obozu Mauthausen-Gusen. "Był cięższy niż Auschwitz"

72. rocznica wyzwolenia obozu Mauthausen-Gusen. "Był cięższy niż Auschwitz"

Więźniowie Ebensee, podobozu Mathausen-Gusen
Więźniowie Ebensee, podobozu Mathausen-Gusen / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 36
Zlokalizowany w Austrii KL Mauthausen-Gusen był jednym z najcięższych obozów Trzeciej Rzeszy i jednocześnie jednym z największych miejsc zagłady Polaków w czasie drugiej wojny światowej.

Wiceminister kultury Magdalena Gawin tłumaczyła w TVP Info, że Gusen to drugie po Katyniu najważniejsze miejsce eksterminacji polskiej inteligencji w Europie. Jak podkreśliła, sposób upamiętnienia martyrologii Polaków na terenie Austrii "bardzo odbiega od jakichkolwiek standardów".

KL Mauthausen został założony w sierpniu 1938 r., a Gusen – w grudniu 1939 r. Dla Polaków wyjątkowe znaczenie mają trzy obozy Gusen, które zbudowano z myślą o zagładzie polskiej inteligencji. Większość więźniów obozów Gusen stanowili Polacy, głównie deportowani w ramach akcji "Inteligenzaktion". Pod koniec 1944 r. do Gusen trafiło również wielu powstańców warszawskich. Historycy szacują, że w całym systemie obozowym zginęło ok. 35 tysięcy Polaków.

Po wojnie pozostałości po Gusen w dużej mierze zniszczono, a część terenu trafiła pod zabudowę mieszkalną. Dziś w miejscu głównej bramy obozu stoi prywatna willa. W grudniu 2016 r. dzięki staraniom ministerstwa kultury plac apelowy w Gusen został objęty ochroną konserwatora zabytków.

Obóz funkcjonował do chwili wyzwolenia przez armię amerykańską, czyli do 5 maja 1945 r. – Auschwitz był obozem koncentracyjnym II kategorii. Gusen był obozem cięższym, obozem III kategorii, średnia przeżycia wynosiła tam dwa miesiące – tłumaczyła Gawin, która w najbliższą sobotę, 6 maja, weźmie udział w obchodach 72. rocznicy wyzwolenia obozu i spotka się z byłymi więźniami.

W poniedziałek, 8 maja, w Instytucie Polskim w Wiedniu wiceminister kultury otworzy międzynarodową konferencję "ZABIJANIE INTELIGENCJI. Europejskie elity intelektualne pod okupacją niemiecką, 1939-1945”, którą organizuje Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 36
  • Barbara IP
    Mój tata przeszedł obóz w Mauthausen.
    Opowiadał o ciężkiej katorzniczej pracy w budowie tuneli.
    Przeżył to piekło,a po powrocie z Austrii o mało nie trafił do więzienia za spóźnienie do Polski.
    Nie wazne,ze nie można było dojechać.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • tomek IP
      Netflix wypuscił film o tym obozie o polakach nie ma tam nic ;( . https://www.filmweb.pl/film/Fotograf+z+Mauthausen-2018-815110
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 1
      • Marek Lewandowski IP
        Brat mojego dziadka Florek Siekierka zginął z numerem obozowym 18614 .Zginał zamieniając się z bratem a moim dziadkiem w siedzibie SS miejscami tak aby na niego przypadło pójcie do obozu ,Był kawalerem młodszym od dziadka a dziadek miał 5 małych dzieci ,Ten Bohaterski czyn przypłacił życiem dnia 23.marca 1943 roku śmiercią w Mauthausen Gusen .Szukaliśmy Go ponad 70 lat i znaleźliśmy jego historię spisaną przez hitlerowskich oprawców w jednym z obozów niemieckich .
        Zginął ratując życie brata a mojego dziadka Michała Siekierki , Co tu można dodać ? Byłeś Wielki wujku i taki pozostaniesz w pamięci dla potomnych ...
        Dodaj odpowiedź 49 0
          Odpowiedzi: 0
        • despo IP
          mój pradziadek Roman Monka (Mąka) był w tym obozie. Jego córka - moja 93 letnia babcia pokazała mi teraz oryginalne listy pisane przez mojego pradziadka do swojej żony i córki (mojej babci). zachowane w różnym stanie z pieczęciami obozowymi. Zastanawiam się czy części nie przekazać do jakiegoś muzeum.ktoś coś doradzi?
          Dodaj odpowiedź 17 1
            Odpowiedzi: 1
          • wnuczka IP
            moj dziadek Marian Wiewiórkowski nie przeżył tego obozu. Aresztowany w kwietniu 1940 przebywał tam do kwietnia 1941. Zakatowany przez sadystę kapo za schowanie kawałka papierowego worka za pazuchę, aby się ogrzać. Był już wtedy ciężko chory. Po celnym uderzeniu na lezącego skoczył na klatkę piersiową jego kat. Zgruchotał mu żebra i gardło. Konał do wieczora, wywleczony jeszcze na apel. Babcia dowiedziała się wszystkiego od świadków. W obozie doliczono się kilkudziesięciu sposobów zadawania śmierci. Polecam książkę Grzegorza Timofiejewa, również więźnia obozu Gusen"Człowiek jest nagi". Pamiętam.
            Dodaj odpowiedź 17 1
              Odpowiedzi: 0