II wojna światowaWalter Schellenberg - szef wywiadu SS wyszedł z więzienia dzięki Amerykanom

Walter Schellenberg - szef wywiadu SS wyszedł z więzienia dzięki Amerykanom

Walter Schellenberg
Walter Schellenberg / Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv
Dodano
Już jako 23-latek wstąpił do SS i błyskawicznie zrobił karierę. Po wojnie niezwykle inteligentnemu i ambitnemu aparatczykowi udało się uniknąć losu jego szefów. Wyszedł z więzienia po dwóch latach, ponieważ Amerykanie zamierzali wykorzystać go przeciw Sowietom.

Walter Schellenberg pytany po wojnie dlaczego wstąpił do SS, odpowiadał bez ogródek: „SS były uważane już wtedy za organizację elitarną. Czarny mundur specjalnej gwardii Fuehrera był olśniewająco elegancki (…), w SS można było spotkać lepszy rodzaj ludzi, a przynależność do tej organizacji przynosiła znaczny prestiż i spore korzyści towarzyskie”. Ten krótki fragment wspomnień Waltera Schellenberga pozwala na podejrzenia, że opowiedziana jest w nich historia człowieka, któremu oportunizm i snobizm nie są pojęciami obcymi. Jego protektor, Reinhard Heydrich, jak wielu innych dostrzegł jednak jego ogromny potencjał i pozwolił mu rozwinąć skrzydła w SD. We wrześniu 1939 roku, gdy powstał Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), Schellenberg został oficjalnie mianowany szefem kontrwywiadu SD. Jednocześnie był osobiście odpowiedzialny za szereg spektakularnych, choć nieznanych obecnie akcji specjalnych.

Incydent w Venlo

W roku 1940 Heydrich zlecił Schellenbergowi nawiązanie subtelnej gry, której finałem mogła być całkowita kompromitacja wywiadu brytyjskiego. Od szeregu lat niemiecki agent, dawny uchodźca polityczny zwerbowany później przez nazistowski wywiad, roztaczał przed brytyjskim wywiadem w Holandii wizje obalenia Hitlera przez liczną opozycję wojskową, do której miał należeć. Gdy do sprawy włączył się Schellenberg, Brytyjczycy byli już skłonni odbyć rozmowy z potencjalnymi puczystami. Po zorientowaniu się w sytuacji, Schellenberg postanowił kontynuować grę, a nawet bezpośrednio się w nią zaangażować. Wyjechał do nadgranicznego Zutphen, gdzie, jako kapitan Schaemmel, zdobył zaufanie wywiadu brytyjskiego, w osobach kapitana Besta oraz porucznika Coppensa. Rozmowy potoczyły się na tyle dobrze, że na następne spotkanie zabrał swojego przyjaciela, doktora de Crinisa, który miał odgrywać rolę pułkownika działającego w ścisłym porozumieniu z przywódcami „wojskowej opozycji”. W trakcie niemalże przyjacielskiej pogawędki, Niemcy mieli dowiedzieć się, że rząd Anglii jest żywo zainteresowany propozycją pozbycia się Hitlera i jest w stanie udzielić wszelkiej pomocy. Ambitne plany przerwał Himmler, oznajmiając telefonicznie Schellenbergowi o nieudanym zamachu na Hitlera, przeprowadzonym w piwiarni w Monachium. Hitler, niesłusznie podejrzewając Brytyjczyków o inspirowanie zamachu, rozkazał przerwać akcję i porwać agentów Albionu.

Porwanie Brytyjczyków z terytorium państwa neutralnego, jakim wówczas była Holandia, stanowiło jawne pogwałcenie prawa międzynarodowego, ale również było niezwykle trudne do przeprowadzenia. Zdecydowano się na wariant siłowy. Brytyjczycy, udający się w ich mniemaniu na kolejną turę rozmów, zostali porwani w biały dzień z ulicy sennego holenderskiego miasteczka. Akcją od strony militarnej dowodził as sił specjalnych SD, Alfred Naujocks, który był autorem między innymi prowokacji gliwickiej. Sama akcja wyglądała jak w hollywoodzkich filmach. Samochód wiozący oddział SS-manów wdarł się na terytorium Holandii, dojechał do kawiarni przygranicznego miasteczka, gdzie było zaplanowane spotkanie i po krótkiej wymianie ognia, uprowadził dwóch alianckich oficerów. Zostali oni poddani brutalnemu śledztwu, w wyniku którego Niemcy zneutralizowali brytyjską agenturę w Niemczech oraz w Europie Zachodniej, która wkrótce miała znaleźć się pod okupacją.

Korekty na brytyjskim tronie

Jak w każdym państwie socjalistycznym, w Niemczech hitlerowskich wiele kompetencji poszczególnych urzędów dublowało się, co prowadziło do licznych nieporozumień. Obok wywiadu SS działał jeszcze wywiad wojskowy - Abwehra zarządzana przez charyzmatycznego admirała Canarisa oraz wywiad działający przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych podlegający Ribbentropowi. W czerwcu 1940 roku Schellenberg został wezwany do ministerstwa, gdzie Ribbentrop przedstawił mu plan zagospodarowania Brytanii po jej podboju przez Niemcy. Był to okres, gdy widmo niemieckiej inwazji spędzało spokojnym dotąd Anglikom sen z powiek, a sama operacja „Seelowe” wydawała być się wysoce prawdopodobną. Minister w swych długich wywodach wspomniał osobę byłego króla Edwarda VIII (zmuszonego do abdykacji po skandalu obyczajowym), jako „najrozsądniejszego Anglika oraz uczciwego i wiernego przyjaciela Niemiec”. Zlecił Schellenbergowi sprowadzenie przebywającego w Portugalii księcia do Rzeszy lub do frankistowskiej Hiszpanii, celem przekonania go do „roli ratowania swojego narodu”. Schellenberg z chłodną precyzją zabrał się do wykonania powierzonego mu zadania. Miał współpracować z prężnie działającą filią wywiadu niemieckiego w Madrycie oraz Lizbonie. Dzięki swoim osobistym kontaktom wśród dyplomatów przebywających w Portugalii, udało mu się dowiedzieć, gdzie przebywa oraz jak chroniony jest książę. W miarę zapoznawania się z realiami, Schellenberg doszedł do wniosku, że Edward nie byłby zainteresowany niemiecką propozycją, a próba porwania najprawdopodobniej skończyłaby się klęską i blamażem hitlerowskich służb specjalnych. Wywierając nacisk na zaprzyjaźnionego przedstawiciela salazarowskiej tajnej policji, odpowiedzialnej za ochronę księcia, udało mu się przyspieszyć wyjazd byłego króla na Bahamy, gdzie książę miał pełnić funkcję gubernatora. Torpedując w ten nieformalny sposób swoje zadanie, ponownie udało mu się spaść na cztery łapy.

Na czele wywiadu

W wyniku nieudanego puczu lipcowego i aresztowaniu Canarisa, Abwehrę scalono z wywiadem SS, na czele którego stał Schellenberg. Będąc dobrze zorientowanym w bieżących wydarzeniach, doszedł do wniosku, że żadna wunderwaffe nie odmieni losów wojny, którą Niemcy nieuchornnie przegrają. Idea ta kiełkowała w nim od 1942 roku, lecz dopiero teraz, wykorzystując swoje kompetencje, zaczął aktywnie przekonywać Himmlera do konieczności zawarcia z aliantami zachodnimi separatycznego pokoju. Próby kontaktu, podejmowane za pośrednictwem przedstawiciela Czerwonego Krzyża w Berlinie, Szweda hr. Bernadotte, spełzły na niczym.

Szef wywiadu został pojmany w maju 1945 roku. W 1949 roku został postawiony przed trybunałem norymberskim za przynależność do SS i SD, za co otrzymał wyrok 6 lat więzienia, lecz już w 1951 odzyskał wolność. To, jak został uwolniony i sam niski wyrok, było związane z początkiem zimnej wojny, do której Amerykanie potrzebowali specjalistów pokroju byłego SS-mana. Ostatecznie postawili jednak na Abwehrę i środowisko generała Gehlena, czego Schellenberg nie wybaczył mu do końca swoich dni. Jednak elegancki czarny mundur gwardii Hitlera ostatecznie stał się kulą u jego nogi.

 0

Więcej historii