II wojna światowaSejm: Będzie analiza dotycząca odszkodowań wojennych od Niemiec

Sejm: Będzie analiza dotycząca odszkodowań wojennych od Niemiec

1 września 1939 roku. Niemcy wkraczają do Polski
1 września 1939 roku. Niemcy wkraczają do Polski / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 49
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zamówił w Biurze Analiz Sejmowych ekspertyzę dotyczącą możliwości dochodzenia przez Polskę odszkodowania za straty poniesione podczas II wojny światowej.

"Do Biura Analiz Sejmowych wpłynęło zlecenie sporządzenia opinii, której przedmiotem będzie odpowiedź na pytanie, czy Rzeczpospolita Polska może domagać się roszczeń odszkodowawczych od Niemiec za straty materialne i osobowe spowodowane agresją niemiecką podczas II wojny światowej. W przypadku odpowiedzi pozytywnej, zlecenie obejmuje także wniosek o wskazanie trybu i formy dochodzenia roszczeń" – poinformowała w komunikacie Kancelaria Sejmu.

Eksperci BAS mają odpowiedzieć na pytanie, czy inne kraje, które zostały dotknięte agresją Niemiec podczas II wojny światowej, domagały się od Berlina roszczeń odszkodowawczych za poniesione straty materialne i osobowe.

Władze Niemiec uważają, że sprawa odszkodowań jest zamknięta, bo ich zdaniem Polska już dawno zrzekła się swoich roszczeń. Kiedy? Najpierw w 1953 roku później w 1970 – przy zawarciu umowy o uznaniu przez Niemcy Zachodnie granicy na Odrze i Nysie. Potem także na przełomie lat 90. przy okazji potwierdzenia granicy polsko-niemieckiej.

Czytaj także:
Kaczyński zapowiada walkę o odszkodowania wojenne. Niemcy reagują

– W 1953 roku Polska była krajem, który w stu procentach podlegał Związkowi Radzieckiemu. To zrzeczenie dotyczyło wówczas tylko i wyłącznie NRD, ponieważ Polska ani ZSRR nie miały relacji z RFN – tłumaczył w Polskim Radiu Arkadiusz Mularczyk z PiS, który zlecił sejmowym ekspertom opracowanie opinii w sprawie odszkodowań wojennych.

Kilka lat temu dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas opublikował na łamach tygodnika "wSieci" własne wyliczenia polskich strat. Z jego analizy wynika, że Niemcy są nam winni 3 bln zł, a Polska nigdy nie zrezygnowała z odszkodowań za drugą wojnę światową i nie zarejestrowała tego w Biurze Prawnym ONZ.

 49
  • Tom mm IP
    Odszkodowania to niech kartoflany KAczor wlozy sobie miedzy bajki.
    Polska dostala zachodnie tereny, obecnie bierze z Unii najwiecej kasy gdzie Niemcy sa
    najbardziej szczodrym platnikiem.
    Nie bedzie zadnych odszkodowan!
    Dodaj odpowiedź 0 5
      Odpowiedzi: 0
    • Bwana Kubwa IP
      Niemcy Niemcami, ale Amerykanie i Brytyjczycy zajumali nam 65 ton złota i do dzisiaj je trzymają w Bank of England i w Fort Knox. Podobno jako opłatę za utrzymanie Polskiej Armii na zachodzie. Znaczy zapłaciliśmy za Dywizjon 303, za czołgi gen Maczka, za II Korpus Andersa. Zapłaciliśmy za bitwę o Anglię, za Tobruk, Narvik i Monte Cassino. Zapłaciliśmy za wszystkie mogiły Polskich Żołnierzy. Wygraliśmy , q...a tę wojnę!!!
      Dodaj odpowiedź 6 1
        Odpowiedzi: 0
      • zet.. IP
        Nie jestem pewien, ale zdaje mi się, że ten w środku, prze szlabanie, to dziadek "naszego" Tuska
        Dodaj odpowiedź 2 4
          Odpowiedzi: 0
        • Januszz4 IP
          Komentarz ten zamieściłem już na innym Forum. Jednak sprawa jest na tyle poważna, że pozwalam sobie powtórzyć go na Forum o charakterze prawicowym, na którym pewnie zostanie zminusowany. Ale oczekuję przynajmniej polemicznych rzeczowych (w końcu Forum "Do rzeczy") komentarzy.
          Eskalowanie żądań w sprawie reparacji wojennych od Niemców ma już swoją długą, tragiczną historię. Przypomnijmy Traktat Wersalski i horrendalne kwoty narzucone Republice Weimarskiej w ramach reparacji. Była to nierealistyczna suma 132 mld marek w złocie (co odpowiadało 33 mld dolarów i nieco ponad 3% PKB Niemiec rocznie), płatnych przez 50 lat. Ostatecznie spłata została zakończona w 2010 r., jednak wcześniej w latach 20. XX w. obciążenie tak drakońskimi reparacjami, zniszczonego gospodarczo i wygłodzonego kraju, doprowadziło do załamania ekonomicznego Niemiec, a w konsekwencji przyczyniło się do radykalizacji nastrojów społecznych, zwycięstwa wyborczego nazistów i dojściu Hitlera do władzy, który prawie natychmiast zawiesił ich spłatę. Była to swojego rodzaju zemsta Francuzów za kontrybucję, jaką Cesarstwo Niemieckie narzuciło pokonanej w 1871 r. Francji. opiewającą na olbrzymią jak na tamte czasy sumę 5 miliardów franków w złocie. Dodatkowo do czasu spłaty kontrybucji wojska niemieckie stacjonowały w północnej Francji na koszt Francji. Fakt ten, jak i utrata Alzacji i Lotaryngii potęgowała wśród Francuzów nienawiść do Niemiec i chęć odwetu. Była to jedna z przyczyn wybuchu I W Św. Dlatego historia uczy, że jeśli chce się po zakończonym konflikcie zbrojnym doprowadzić do trwałego pokoju, pogodzenia najbardziej niegdyś skonfliktowanych stron i rozwijania wzajemnej współpracy, nie można przesadzać z odszkodowawczymi żądaniami finansowymi, nawet jakby się wydawało, najbardziej słusznymi. Tym bardziej, jeśli od konfliktu minęło wiele dziesięcioleci, między stronami nastąpiło rzeczywiste pojednanie, a winowajca zrobił bardzo dużo, żeby swojej ofierze w różny sposób zrekompensować dawne zbrodnie i zniszczenia. No chyba, że prowadzi się politykę dywersyjną w stosunku do własnego kraju. Wtedy nie ma lepszego sposobu na wykopanie topora wojennego, jak rozpoczęcie eskalacji żądań finansowych i rozdrapywanie ledwo co zabliźnionych ran.
          Dodaj odpowiedź 2 2
            Odpowiedzi: 2
          • aras39@tlen.pl IP
            To jest tak głupie, że aż szkodliwe...
            Jakie to ma znaczenie że my czegoś chcemy?
            Jakie to ma znaczenie czy mamy rację?
            Kto ma pomysł, jak to wyegzekwować od Niemców?
            Nikt nas w tym nie poprze, więc po te strzępienie języka...
            Dodaj odpowiedź 7 4
              Odpowiedzi: 1
            • popieram rząd IP
              Jeśli ktoś pisze lub mówi że nie powinniśmy domaganie się odszkodowań wojennych że jest to obciachem itp., nie jest polakiem, jest zdrajcą, konfidentem, folksdojczem działającym na szkodę Polski a dbający o interesy niemiec
              Dodaj odpowiedź 14 3
                Odpowiedzi: 0
              • asiaa IP
                Komentarxe....SZOK. ..SAME FOLKDFOJCZE !!! skąd ich kurcze tylu ???
                Niemiaszki nieźle wam płacą !!
                ALE NIC Z TEGO...BEDĄ ODDZKODOWANIA CHCĄ CZY NIE CHCĄ MUSIELI ZAPŁACIĆ !!
                Dodaj odpowiedź 8 5
                  Odpowiedzi: 1
                • podsumowanie IP
                  Zgodnie z postanowieniami deklaracji poczdamskiej w 1945 r , Niemcy miały zadośćuczynić Polsce za wyrządzone szkody, ale nie bezpośrednio. Reparacje wojenne dla Polski miały być wypłacane za pośrednictwem ZSRR. Przywódca komunistycznego mocarstwa Józef Stalin zobowiązał się, że odda Polsce 15 procent (półtora miliarda dolarów) z odszkodowań wypłaconych przez Niemcy Związkowi Radzieckiemu. Uzgodnienia te potwierdzono w dwustronnej umowie między Polską a ZSRR, zawartej w Moskwie 16 sierpnia 1945 r. Polska była wtedy państwem niesamodzielnym podporządkowanym Związkowi Radzieckiemu. W dwustronnej umowie między Moskwą a Warszawą znalazł się zapis, że zasadniczą częścią odszkodowania za straty wojenne mają być niemieckie majątki państwowe, partyjne i prywatne, włącznie z majątkami na należących przed wojną do Niemiec Ziemiach Zachodnich i Północnych.
                  O czym zdecydowali przywódcy USA, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego ( trzech zwycięskich mocarstw koalicji antyhitlerowskiej ).
                  W 1949 roku, gdy doszło do konfliktu pomiędzy zwycięskimi mocarstwami ( początek zimnej wojny), powstały dwa państwa niemieckie - komunistyczna Niemiecka Republika Demokratyczna i demokratyczna Republika Federalna Niemiec . Blok państw zależnych od Związku Radzieckiego za jedyne prawdziwe państwo niemieckie uznawał NRD .
                  Polska 23 sierpnia 1953 roku zrzekła się reparacji wojennych wobec Niemiec. Oświadczenie polskiego rządu zostało przekazane tylko rządowi NRD, bo z NRF nie utrzymywaliśmy wówczas stosunków dyplomatycznych. Kluczowy punkt oświadczenia Polski nie wskazuje jednak nazwy konkretnego państwa niemieckiego.
                  W trakcie rokowań nad Traktatem z 7 grudnia 1970 r. o normalizacji stosunków między Polską a RFN delegacja Polska miała potwierdzić rezygnację z reparacji wojennych. W tekście układu Polska - RFN, składającego się z pięciu artykułów, nie ma jednak żadnego odniesienia do roszczeń lub ich braku za krzywdy wyrządzone podczas wojny. W okresie gwałtownych przemian polityczno-gospodarczych w Europie w 1989 roku polski premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl wystosowali wspólne oświadczenie, w którym rząd RFN zobowiązał się do finansowego wsparcia polskich przemian gospodarczych. Nie było mowy o reparacjach wojennych.
                  Symbolicznym kresem zimnej wojny i powojennego porządku podzielonej Europy było zjednoczenie Niemiec. Zostało ono poprzedzone tzw. traktatem 2+4 czyli dwa państwa niemieckie oraz cztery zwycięskie mocarstwa (doszła Francja).
                  Traktat 2+4 stwierdza, że jego podpisanie zamyka wszystkie sprawy wynikające z II wojny światowej, jak i stanowiące jej konsekwencje. Dokument ten został ratyfikowany na szczycie Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w listopadzie 1990 roku.

                  Na mocy Traktatu o dobrym sąsiedztwie między Polską a zjednoczonymi Niemcami, strona niemiecka zobowiązała się do wypłacenia Polsce 500 milionów marek w celu udzielenia pomocy szczególnie poszkodowanym ofiarom prześladowań nazistowskich. Ich wypłatą zajęła się Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, która dziś na swojej stronie internetowej podkreśla, że tamte pieniądze "nie były odszkodowaniem, lecz symboliczną pomocą humanitarną z Niemiec dla ofiar prześladowań hitlerowskich w Polsce".
                  W 2000 roku Niemcy utworzyły też fundusz odszkodowawczy dla byłych robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych III Rzeszy. Zarządzała nim niemiecka fundacja Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość. Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, która kierowała pieniądze dla poszkodowanych przez hitlerowskie Niemcy Polaków szacuje, że w latach 2001-2006 wypłaciła 484 tysiącom osób trzy i pół miliarda złotych (975,5 mln euro).

                  Sprawa reparacji powróciła tuż przed wejściem naszego kraju do UE, kiedy nasiliły się roszczenia obywateli niemieckich do nieruchomości pozostawionych na polskich tzw. ziemiach odzyskanych.
                  W 2004 roku Sejm RP podjął dwie uchwały. W jednej - z marca - stwierdza, że "że wszystkie kwestie związane z przejęciem przez Polskę majątków po byłych przesiedleńcach z Ziem Odzyskanych uważa za ostatecznie zakończone". W kolejnej - z września - "wzywa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stosownych działań (...) wobec Rządu Republiki Federalnej Niemiec", ponieważ "Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości".
                  Ówczesny rząd Belki jej jednak nie zrealizował - uznał , że "problem realizacji uprawnień reparacyjnych Polski od Niemiec jest już zamknięty".

                  W obliczu roszczeń obywateli niemieckich za mienie pozostawione w Polsce, w 2004 r. ówczesny prezydent Warszawy L. Kaczyński zagroził, że "jeśli zawisną w sądach sprawy dotyczące odszkodowań wobec Polaków w ramach powiernictwa pruskiego", to Polska wystawi rachunek za zniszczenie Warszawy przez Niemców w odwecie za Powstanie Warszawskie.
                  W Biurze Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu powstała ekspertyza autorstwa adwokata S. Hambury. W tym wielowątkowym opracowaniu rozważającym różne argumenty za i przeciw możliwości ubiegania się o reparacje wojenne od Niemiec, autor zwracał uwagę między innymi na to, że
                  - istnieją tylko pośrednie dowody wskazujące na to, że zrzeczenie się reparacji przez PRL w 1953 roku było wymuszone przez ZSRR, a bezpośrednich dowodów należałoby szukać w archiwach po PZPR oraz w Moskwie;
                  - - nie wiadomo, czy negocjatorzy traktatu polsko-niemieckiego z 1970 roku w randze wiceministrów byli upoważnieni do tego, by w imieniu państwa polskiego deklarować podtrzymanie zrzeczenia się reparacji z 1953 roku i czy dotyczy ono Niemiec w ogóle, czy tylko NRD; - nie można uznawać za odszkodowanie wojenne przejęcia niemieckiego mienia na ziemiach odzyskanych, bo "sukcesja terytorialna" nijak ma się w prawie międzynarodowym do odszkodowania.
                  W podsumowaniu analizy mec. Hambura wskazuje, że po wojnie między Polską a państwami niemieckimi dochodziło do wielu niejednoznacznych działań, tworzenia niejednoznacznych podstaw prawnych i norm prawa międzynarodowego. Hambura ostrzegał w 2004 roku, że "te niejednoznaczne elementy mogą być wykorzystane przez każdą ze stron".

                  Nie wiemy .czy Niemcy są w posiadaniu jakiś wiążących dokumentów dot. zrzekania się roszczeń wojennych przez Polskę.
                  Wiadomo natomiast ,że przez kolejne 60 lat wszystkie kolejne rządy, i PRL, i III RP, zachowywały się w ten sposób, że nie występowały z żadnymi roszczeniami. Jeżeli by rząd PiS-owski podjął tę kwestię, to by oznaczało świadome dążenie do niezwykle poważnego konfliktu politycznego z Niemcami .
                  I nie zapomnijmy "podziękować" USA,Wielkiej Brytanii i Rosji .
                  Dodaj odpowiedź 10 7
                    Odpowiedzi: 2
                  • Waldemar IP
                    Najwyższa pora i ostatni czas aby żądać od Niemiec odszkodowania za zniszczenia w drugiej wojnie światowej,. Do czego się dopuścili wcześniej i teraz to o pomstę woła i prowokuje.
                    Dodaj odpowiedź 11 3
                      Odpowiedzi: 0
                    • Do Rzeszy IP
                      suwerenny rząd Niemiec zażąda zwrotu 103 tys km Ziem Zrabowanych przez polaków w 1945
                      od Danzig przez Stettin i Breslau po Gleiwitz i Beuthen. A i o krzywdzie wersalskiej (Kattowitz i Thorn) pamiętamy jak Orban o Trianon.
                      Poparcia poszukamy u gospodina Władimira "Krym nasz" Władimirowicza.
                      Dodaj odpowiedź 8 17
                        Odpowiedzi: 1
                      • godzilla IP
                        nakradli niesamowicie dużo, i jak zwykle udają że nic nie było. dlaczego im tak dobrze szło po wojnie? no chyba nie tylko że są tacy gospodarni i czyści. tyle zębów złotych nawyrywali, tyle banków żydom zabrali, wywieźli z Polski złoto, sztukę, spalili, zniszczyli. ograbili całą europę, no i teraz rządza tą europą. taki los. a spróbuj sie upomnieć. Oj będzie i tu kaczyzm, wolność i demokracja zagrożona
                        Dodaj odpowiedź 16 3
                          Odpowiedzi: 1
                        • heniu IP
                          Kończy się kasa na 500+. Trzeba szukac nowych źródeł. PIS jak przystało na dobrych bolszewików szuka kasy w obcych kieszeniach, bo sami na coś zapracować nie potrafią.
                          Dodaj odpowiedź 12 30
                            Odpowiedzi: 1
                          • jasnowidz IP
                            Szykuje się bezprecedensowe bankructwo Niemiec.
                            Dodaj odpowiedź 22 6
                              Odpowiedzi: 1
                            • Polak IP
                              Najwyższy czas zadać również pytanie dlaczego w kwestii formalnie nieuznawanej Polskiej Mniejszości Narodowej w Niemczech nie wysuwa się argumentu ,że obecna nowa Niemiecka Mniejszość Narodowa w Polsce realnie utworzyła się i powstała dopiero po 1989 r. natomiast wcześniejsza czyli dawna Niemiecka Mniejszość Narodowa posiadająca swoją ciągłość historyczną i prawną wyjechała z terytorium Polski po II Wojnie Światowej zgodnie z postanowieniami zwycięskich mocarstw na Konferencji Poczdamskiej w 1945 r przestając tym samym na terenie powojennej Polski (PRL-u) formalnie i prawnie oraz realnie istnieć (Po wojnie z Polski wyjechało kilka milionów Niemców którzy utworzyli w RFN tak zwane ziomkostwa wypędzonych ,natomiast pozostać mogły jedynie takie osoby które same zadeklarowały i uznały się za Polaków i za takich Polaków zostały formalnie uznane przez polskie władze) ? Tak więc w obecnej Polsce realnie uznane są za nową Niemiecką Mniejszość Narodową osoby które same uznały się za Niemców dopiero po 1989 r i dlatego obiektywnie przebywają one w Polsce formalnie jako Niemcy dużo krócej niż mieszkający w Niemczech Polacy przybyli tam zarówno w czasach PRL jak również mieszkający tam nadal potomkowie jeszcze przedwojennej Polskiej Mniejszości Narodowej ,która została zlikwidowana prawnie dekretem przez hitlerowców i do dziś jej status formalno-prawny nie został przywrócony przez podobno demokratyczne władze RFN. Zadziwiające jest ,że polski rząd ponad 25 lat temu nie uwzględnił tego oczywistego faktu w negocjacjach traktatowych i pozwolił na to aby Polska i Polacy byli tak nierównoprawnie i niesprawiedliwie potraktowani przez Niemcy w tej kwestii. Już chyba najwyższy czas aby renegocjować traktat z Niemcami i naprawić ten niesprawiedliwy stan rzeczy obiektywnie krzywdzący dla nadal formalnie nieuznawanej Polskiej Mniejszości Narodowej w Niemczech. P.S. Każdy naród ,który dobrowolnie zgadza się na niesprawiedliwe traktowanie go przez inny naród zawsze będzie tak przez niego traktowany i nigdy nie zdobędzie sobie u niego prawdziwego szacunku.
                              https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Polak%C3%B3w_w_Niemczech https://pl.wikipedia.org/wiki/Konferencja_poczdamska
                              Dodaj odpowiedź 10 7
                                Odpowiedzi: 2
                              • REKOMPENSATA IP
                                Przypominam ,że w wyniku II Wojny Światowej rozpętanej przez Niemcy terytorium Polski zostało zmniejszone z przedwojennych 388 000 km2 do obecnych 312 000 km2 ,czyli Niemcy winne są jeszcze Polsce 76 000 km2 terytorium nie licząc wszelkich innych odszkodowań za straty materialne i ludzkie poniesione przez Polskę w latach niemieckiej okupacji. Tak więc większość terytorium byłej NRD (na wschód od Łaby i Soławy) ,czyli rdzennych ziem Słowian Połabskich powinna być niemiecką terytorialną rekompensatą dla Polski (nie licząc innych finansowych rekompensat). PS Trzeba pamiętać ,że Niemcy na wschód od Łaby i Soławy nie są u siebie lecz na brutalnie podbitych i zagarniętych przez nich rdzennych ziemiach Słowiańszczyzny Zachodniej ,której integralną częścią i historyczną spadkobierczynią jej dziedzictwa jest również zachodniosłowiańska Polska.
                                https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwip2eWls7vVAhWJuxQKHXKOCgUQFggtMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.piastowie.kei.pl%2Fpiast%2Fmapy%2F1.htm&usg=AFQjCNH1k4xdi9zge6EsxMsJGpkTLTpBaQ https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie_po%C5%82abscy https://pl.wikipedia.org/wiki/Germanizacja
                                Dodaj odpowiedź 18 5
                                  Odpowiedzi: 1

                                Więcej historii