II wojna światowaMocne oświadczenie IPN. "Żadna narodowość nie chroni zbrodniarzy ani donosicieli"

Mocne oświadczenie IPN. "Żadna narodowość nie chroni zbrodniarzy ani donosicieli"

Siedziba IPN
Siedziba IPN / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 151
"Żadna narodowość nie chroni i nie będzie w Polsce chronić zbrodniarzy ani donosicieli" – napisano w oświadczeniu Instytutu Pamięci Narodowej zatytułowanym "Zbrodniczy wymiar okupacji niemieckiej na ziemiach polskich 1939-1945".

"Władze Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie zamierzały chronić sprawców zbrodni – bez względu na ich narodowość. Wszyscy Polacy, którzy wzięli udział w zbrodniach Rzeszy Niemieckiej, byli traktowani jako ci, którzy sprzeniewierzyli się obowiązkom obywatelskim w czasie wojny. Nic w tej sprawie i w tych ocenach nie uległo zmianie od czasów wojny do czasów współcześnie istniejącej wolnej Polski" – czytamy w komunikacie.

Instytut podkreślił, że "żadna narodowość nie chroni i nie będzie w Polsce chronić zbrodniarzy ani donosicieli". "Do zbrodniarzy i współpracowników totalitarnej Rzeszy Niemieckiej Instytut Pamięci Narodowej konsekwentnie przykłada i przykładać będzie tę samą miarę, co do zbrodniarzy i współpracowników totalitarnego Związku Sowieckiego i powojennego państwa komunistycznego" – napisano.

Według IPN "nie ma żadnych powodów, aby jakikolwiek akt współpracy polskiego obywatela przeciw współobywatelom podlegał jakiejkolwiek ochronie". "Instytut Pamięci Narodowej uważał zawsze, uważa i będzie uważać za swój obowiązek piętnowanie ich współpracy z Niemcami i publikowanie faktów z tym związanych" – dodano.

W oświadczeniu zaznaczono także, że "Instytut jest zobowiązany do pielęgnowania i chronienia pamięci milionów polskich, żydowskich i innych ofiar totalitaryzmów – niezależnie od proweniencji zbrodniarzy, niezależnie od ich narodowości".

"Jednocześnie Instytut Pamięci Narodowej wyraża pełne przeświadczenie, iż każda dyskusja o ofiarach okupacji niemieckiej, odbywająca się z pominięciem Rzeszy Niemieckiej – jako państwa, które było organizatorem Holokaustu i zbrodni także na milionach Żydów i Polaków, które narzuciło zbrodnicze przepisy prawa, podejmowało decyzje o masowym ludobójstwie, posyłało zbrojne oddziały przeciw niewinnej ludności cywilnej i chroniło każdą grupę posłusznych wykonawców niemieckich zarządzeń – oddala nas od zrozumienia realiów wojny i okupacji na ziemiach polskich" – podkreśla IPN.

Czytaj także:
Organizacje żydowskie: Antysemityzm w Polsce musi być ścigany

Czytaj także

 151
  • ciekawy IP
    Sraty taty a piszecie o ofiarach Łupaszki? Skąd to bihater a że całe wsie wymordował Mówi sie trudno widocznie im sie należało?
    Dodaj odpowiedź 10 31
      Odpowiedzi: 0
    • IPN mocny w gębie IP
      Przypomnijmy, o czym pisano tutaj kilka dni temu... W momencie zmasowanego ataku Żydów na Polskę - IPN umarza śledztwo w sprawie masakry w Koniuchach w którym polskich chłopów mordowali Żydzi. Przypadek?

      "Krótko po północy 29 stycznia 1944 r. wieś została otoczona przez bojowników radzieckich grup używających nazw: „Śmierć Okupantowi”, „Śmierć faszyzmowi”, „Piorun”, „Margirio”. Ich dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky, a członkowie tych grup rekrutowali się w większości z Żydów oraz Litwinów i Rosjan – uciekinierów z obozów jenieckich.

      Tuż przed godziną 5:00 napastnicy przystąpili do ataku. Podpalono dachy domów, strzelano do uciekających mieszkańców, mordowano ich nożami i siekierami. W wydanych już po wojnie wspomnieniach Chaim Lazar, żydowski partyzant, pisał: „ Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów, którymi dowodził Jaakow (Jakub) Prenner. O północy dotarli w okolicę wioski i zajęli pozycje wyjściowe. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet bydło i nierogacizna miały być wybite, a wszelka własność spalona”.

      W toku śledztwa ustalono, że w trakcie napadu zamordowano co najmniej 38 Polaków (niektóre źródła mówią o znacznie większej liczbie), w tym wiele kobiet i dzieci. Najmłodsza ofiara masakry w Koniuchach miała tylko 2 lata. "
      Dodaj odpowiedź 53 2
        Odpowiedzi: 1
      • kronos IP
        Wzywamy Premiera Morawieckiego do dymisji!!!!

        Uzasadnienie:

        http://sila-lewicy.pl/info-dnia/72-wzywamy-premiera-morawieckiego-do-dymisji
        Dodaj odpowiedź 6 66
          Odpowiedzi: 2
        • SLAW69 IP
          Wszystko pięknie, tylko dlaczego IPN umarza sprawę Koniuchów?
          IPN sam się "rozbraja".
          Dodaj odpowiedź 44 6
            Odpowiedzi: 1
          • witek IP
            Mój ojciec urodził się na kresach. Wśród przedwojennej Polsce miał licznych Polskich żydów za sąsiadów. Jako dziecko bawił się z nimi jak z rówieśnikami. Jego rodzice nic do tego nie mieli, tylko rodziny żydowskie bardziej dzieciom zakazywały takich kontaktów- dlaczego ojciec do tej pory nie wie. Jako Polacy pracowali na roli, żydowskie rodziny prowadziły handel w nieodległej miejscowości prowadząc sklepik. Do sklepu ojciec miał 5km. Przy okazji zachodził do sklepu po zakup cukierków. Pewnego dnia chciał zakupić 2dag smakołyków. Miał od ojca jak zawsze 2zł.Okazało się, że cukierki za 20dag kosztują dzisiaj 2,20zł. Przemiły sąsiad poprosił o doniesienie brakującej kwoty, wtedy sprzeda towar. Ojciec wrócił 5km po resztę i z powrotem do sklepu. Na miejscu okazało się, że przez 2h cukierki znów zdrożały na 2,40zł i tak ojciec chodził trzy razy do kwoty 3zł na uciechę sprzedawcy argumentując żeby nie bawił się i dał spokój jego córce. Mijały miesiące beztroskiego życia na kresach. Przyszedł czas napaści Niemców na Rosję. Przez kresy przewaliły się tumany niemieckich żołnierzy- wermacht . Jak ojciec skwitował zwykłych ludzi wcielonych do wojska. Przeszli dalej, co nie którzy dali nawet dzieciom cukierki i tyle pamięta. Po 2 tygodniach przyszły inne odziały z trupimi czaszkami- to było okropne. Wparowali do domu z pytaniem kto żyd i gdzie mieszkają żydzi. Dali 30.sekund na zastanowienie się. Nie była to żadna tajemnica, każdy wiedział, nikt nie miał doświadczenia po co i tam informacja ale ich ojciec mój dziadek wskazał- taka była prawda. Po chwili wparowali i kazali wszystkich pochować. Mój ojciec z dziadkiem udało się do.domu sklepikarza. Cała rodzina rozstrzelana na podwórzu, dom podpalimy. Pochowali.ich w obejściu. Z ogródka dochodził płacz dziecka - miało może 2 miesiące. Nikt go nie zobaczył w tym hałasie- i dobrze przeżyło. Babcia dziecko zabrała do siebie.Nikomu nic nie mówił, wychowywała jak swoje pod swoim nazwiskiem. Kresy, wieś, nikt poza kościołem nie robił żadnych spisów i tak minęła na. Ojciec wychowywał sie z mała Teńką jak z siostrą. Wojna wyprała wspomnienia, wbito do głowy, że to siostra rodzona i tak zostało. Babcia dla dobra dziecka siedziała cicho. Odwilż i zmiana czasów w latach 80- tych pozwoliła mojej babci powiedzieć prawdę mojej 40 letniej wtedy cioci, którą bardzo lubiłem i dużo i niej spędzałem czasu. Po tym byłem u niej rzadziej, zaczęła unikać, mieć pretensję, że nic nie wie o prawdziwej rodzinie, ale takie były czasy jak pisałem wyżej. W połowie lat 90- tych zerwała kontakty. Tęskniliśmy za nią. Wyjechała do Izraela, znalazła dalekie korzenie przy pomocy jakiejś fundacji. Babcia do śmierci rozpaczała, że nie odwiedza ją jej córka, zawsze ją lepiej traktowała, był ich pupilkiem, teraz wiem czemu. Nie przyjechała na pogrzeb babci, czasami pisze kartki i tyle, nie odwiedza. Pytam się dlaczego? Co my Polacy źle zrobiliśmy?. Może niektórzy Polacy byli źli, ale nasza rodzina? W jaki sposób? Dlaczego mimo dobroci nas to spotkało i dlaczego jak ona twierdzi karze się jej ograniczać kontakty? Kto tam karze i o co chodzi. Nie rozumiem i nie zrozumiem tego nigdy. Drodzy Żydzi pamiętajcie nie każdy Polak i Niemiec to zły człowiek, nie traktujmy wszystkich jedną miarą. W każdym narodzie jak widać są źli i dobrzy ludzie.
            Dodaj odpowiedź 131 3
              Odpowiedzi: 4