II wojna światowaNiemiecka machina gwałtów

Niemiecka machina gwałtów

Wilhelm Koppe i Arthur Greiser przed kompanią honorową Wehrmachtu, Poznań, listopad 1939 r.
Wilhelm Koppe i Arthur Greiser przed kompanią honorową Wehrmachtu, Poznań, listopad 1939 r. / Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv
Dodano 20
- Natknęłam się na uzasadnienie wyroku w sprawie o gwałt, w którym sędzia pisał, że oskarżony przebywa w Generalnym Gubernatorstwie od niedawna i że w związku z tym nie wiedział, jaki wpływ wywrze na niego wódka. Dostał bardzo łagodny wyrok - mówi prof. Maren Röger, niemiecka historyk.

ADAM TYCNER: Historycy szacują, że żołnierze Armii Czerwonej zgwałcili w Niemczech około 2 mln kobiet. Temat gwałtów, których dopuścili się czerwonoarmiści na Niemkach, jest dobrze opracowany. Powstały nawet filmy fabularne, które o nich opowiadają. Tymczasem o gwałtach dokonywanych przez Niemców wciąż wiadomo niewiele.

PROF. MAREN RÖGER: W Niemczech bardzo długo utrzymywało się silne przekonanie, że żołnierze Wehrmachtu nie dopuszczali się w okupowanych krajach przemocy wobec kobiet ani zbrodni w ogóle. Dlatego bardzo niewielu niemieckich historyków zajmowało się tą sprawą. Poza tym badanie tego tematu jest kłopotliwe. Skłanianie ofiar przemocy seksualnej do zwierzeń jest równoznaczne z rozdrapywaniem starych ran, wyciąganiem informacji na temat zdarzeń, o których kobiety chciałyby zapomnieć.

Czy skala przemocy seksualnej czerwonoarmistów w Niemczech i niemieckich sił okupacyjnych w Polsce jest porównywalna?

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że liczba 2 mln zgwałconych Niemek jest przedmiotem ożywionej dyskusji. Oszacowano ją na podstawie liczby aborcji przeprowadzonych w ostatnich miesiącach wojny i tuż po jej zakończeniu. Są to szacunki bardzo nieprecyzyjne i te 2 mln należy raczej traktować jako ocenę rzędu wielkości niż dokładną liczbę zgwałconych kobiet. Bardzo trudno oszacować dziś, ile kobiet zostało zgwałconych przez niemieckich żołnierzy i przedstawicieli okupacyjnej administracji w okupowanej Polsce, ale skala przemocy seksualnej była mniejsza niż w Niemczech pod koniec wojny.

Skąd to wiadomo, skoro nie mamy żadnych dokładnych liczb?

W 1939 r. Polskę najechało 1,5 mln niemieckich żołnierzy, więc siłą rzeczy nie mogli oni dopuścić się aż tylu gwałtów. Poza tym, choć Niemcy od samego początku wojny zaczęli popełniać w Polsce zbrodnie skierowane przeciwko ludności cywilnej, były to zbrodnie prowadzone planowo. Tymczasem przyzwolenia na gwałty wśród niemieckich dowódców nie było, a dyscyplina w Wehrmachcie była znacznie większa niż wśród czerwonoarmistów. Nie znaczy to oczywiście, że nie dochodziło do gwałtów. Z całą pewnością możemy stwierdzić, że w czasie wojny polsko-niemieckiej i na początku okupacji mieliśmy do czynienia ze znacznie zwiększoną skalą przemocy seksualnej.

Galeria:
Oblężenie Warszawy - wstrząsająca relacja

Czy we wrześniu 1939 r. Polki w zajmowanych przez Niemców miastach i wsiach musiały ukrywać się przed żołnierzami Wehrmachtu?

We wrześniu 1939 r. nikt w Polsce nie przypuszczał, że niemiecka okupacja będzie aż tak brutalna, a niemieccy żołnierze nie mieli jeszcze fatalnej reputacji, którą wyrobili sobie później. Jednak polskie i żydowskie kobiety były narażone na niebezpieczeństwo. Szczególnie groźne były dla nich Einsatzgruppen, czyli specjalne grupy operacyjne, które na zapleczu frontu mordowały lub wtrącały do więzień Żydów i prawdziwych lub domniemanych polskich wrogów politycznych III Rzeszy. Gdy ich członkowie dopuszczali się przemocy seksualnej wobec Polek i Żydówek, ich przełożeni przymykali na to oko, a jeśli sprawa trafiła do sądu wojskowego, to wyroki były bardzo łagodne. Einsatzgruppen miały odgórne przyzwolenie na stosowanie różnych rodzajów przemocy i przemoc seksualna była jednym z nich.

Czy stosunki seksualne z Żydówkami nie były surowo zakazane?

Były, podobnie zresztą jak stosunki seksualne z Polkami. Jednak Niemcy mieli świadomość, że w nowych porządkach Żydzi będą wyjęci spod prawa i że gwałt na Żydówce z dużym prawdopodobieństwem ujdzie im na sucho.

Z czego wynikał ten zakaz? Chodziło o utrzymanie dyscypliny wśród żołnierzy czy o utrzymanie czystości niemieckiej rasy?

Rasizm miał oczywiście duże znaczenie, ale chodziło przede wszystkim o utrzymanie dyscypliny. W niektórych dokumentach wojskowych można się natknąć również na inne wytłumaczenie, które z perspektywy późniejszych realiów okupacyjnych wydaje się kuriozalne. Mianowicie dowódcy niemieckich oddziałów się obawiali, że przemoc seksualna ze strony żołnierzy spowoduje spadek zaufania polskiej ludności cywilnej do niemieckich władz okupacyjnych.

Wielu badaczy konfliktów zbrojnych uważa, że przyzwolenie na przemoc jest często jednym z narzędzi prowadzenia wojny, które ma dodatkowo sterroryzować i upokorzyć podbite społeczeństwo.

W przypadku niemieckiej okupacji w Polsce tak nie było. Cywili terroryzowano, ale innymi metodami.

Czy Polka zgwałcona przez niemieckiego żołnierza miała jakiekolwiek szanse na dojście sprawiedliwości? I czy była szansa, że gwałciciel poniesie karę?

W czasie wojny niemiecko-polskiej i na początku okupacji panował chaos i nikt nie zaprzątał sobie takimi sprawami głowy. Później jednak się zdarzało, że niemieccy żołnierze albo przedstawiciele władz okupacyjnych byli skazywani za gwałty na Polkach. Takich spraw było jednak bardzo mało. Niemcy popełniali w Polsce brutalne zbrodnie i nikomu nie przychodziło do głowy, żeby zgłaszać je na policję. Dotyczyło to również gwałtów. Polscy lekarze często nie chcieli przeprowadzać obdukcji, bo bali się, że jeśli zostaną one użyte jako dowód w sądzie, to będzie im grozić niebezpieczeństwo. Stąd wynikają trudności z oszacowaniem skali przemocy seksualnej w okupowanej Polsce. Zachowały się akta procesowe, ale wiemy, że do sądów trafiał znikomy odsetek takich przypadków.

Jakie wyroki zapadały w sprawach o gwałt, gdy trafiały one do sądu?

Bardzo różne. Czasem sądy uniewinniały oskarżonych, jako powód podając to, że w czasie popełniania gwałtu byli oni pijani i nie mogli odpowiadać za własne czyny. Natknęłam się na uzasadnienie wyroku w sprawie o gwałt, w którym sędzia pisał, że oskarżony przebywa w Generalnym Gubernatorstwie od niedawna i że w związku z tym nie wiedział, jaki wpływ wywrze na niego wódka. Dostał bardzo łagodny wyrok. Czasem jednak gwałcicieli skazywano na więzienie albo zsyłano ich do obozów koncentracyjnych. Zdarzało się, że sądy orzekały karę śmierci. Dotyczyło to spraw o gwałty, które były demonstracjami przemocy.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 1/2014
Artykuł został opublikowany w 1/2014 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 20
  • gffffff IP
    niemcy ruskie czy ukraincy to to samo
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • mmmmm IP
      Niemcy prowadzili gwałty też masowo. Do tego planowo i likwidowali zgwałcone kobiety po kilkudziesięciu gwałtach ze względów higienicznych. YOUTUBE: Seksualne niewolnice wermachtu.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Kiedy to dotrze do ludzi IP
        Szkoły i sowieci oraz żydzi to zdegenerowane patologicznie i genetycznie nacje i musza byc systematycznie utylizowane. Należy zacząć od żydów. Inaczej na kuli ziemskiej nie będzie spokoju.
        Dodaj odpowiedź 6 3
          Odpowiedzi: 0
        • ----- IP
          Jestem pewien, że niemieckich gwałtów na Rosjankach było więcej, bo wtedy cały ich plan zaczął zawodzić, zaczęły się problemy z zaopatrzeniem i w ogóle ze wszystkim, więc bardziej puszczały im hamulce i gdzieś musieli odreagować. A że ZSRR było duże i trudniej było kontrolować wszystkie oddziały...
          Dodaj odpowiedź 3 5
            Odpowiedzi: 0
          • takjest IP
            Wizerunek nacjonalistycznej propagandy tamtych czasow jeszcze po I. Wojnie Swiatowej na niemieckim plakacie wyborczym "Rettet den (deutschen) Osten", czyli po posku Ratujcie (niemiecki) Wschod" w walce z Polakami, na plakacie widac Prusaka w stroju Krzyzak , ktorego od tylo powstrzymuje w walce z polskim ulanem jakis Czerwony, moze socjalista, albo bolszewik, mozna to tutaj znalezc.

            https://www.welt.de/kultur/article175729793/Ein-Mann-ein-Wort-Wo-sich-Preussen-in-der-englischen-Sprache-verbirgt.html
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 2
            • money IP
              Gdy juz ruszono ten temat,polecam lekture E.M. Remarque "Czas zycia i czas smierci " Na szczescie dotyczy wojny Niemcow w Rosjii ,ale jest tam i o gwaltach i kto sie ich glownie dopuszczal
              Dodaj odpowiedź 8 1
                Odpowiedzi: 0
              • nieważne IP
                "Dlatego przy piętnowaniu Polek, które decydowały się na nawiązanie relacji z Niemcami, trzeba być bardzo ostrożnym."

                Zanim się osądzi, trzeba też dokładniej poznać naturę kobiety. Wiele może tu wyjaśnić poniższy film. Można nastawić polskie podpisy:

                youtube
                Dodaj odpowiedź 15 1
                  Odpowiedzi: 2
                • Prawda boli IP
                  ależ gwałty na Polkach przez oficerów zydokomuny i zołdactwo nie były mniejsze niz w Niemczech - bo w Niemczech już byli troszkę bardziej wyżyci i wykończeni i było już ich mniej (zabici i ranni) a kobiet niemieckich było więcej więc szanse na bycie zgwałconą mniejsze.
                  Dodaj odpowiedź 10 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • nieważne IP
                    "W październiku 1939 r. poeta Karol Irzykowski notował w dzienniku, że w oczach wielu Polek Niemcy są egzotyczni niczym czarnoskórzy, tylko że są zieloni, a nie czarni. Chodziło oczywiście o kolor mundurów."

                    Pani profesor wie co mówi.

                    http://www.zuwanderung.net/wp-content/uploads/FKK2.jpg
                    Dodaj odpowiedź 10 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • nieważne IP
                      Bardzo dobrze, że podejmuje się te tematy. Szkoda że nie w Polsce. Szkoda, że jeszcze nikt nie podjął tematu gwałtów na Polkach na wschodzie podczas pierwszej wojny światowej. Czytam właśnie niepublikowane nigdzie wspomnienia świadka wydarzeń, z których wynika, że armia niemiecka wypędzała ludność z zajętych terenów polskich na wschód. Tam status Polaków był tragiczny. Na początku polscy uciekinierzy byli przyjmowani gościnnie pod dach stodoły, czy obory, ale gdy było ich zbyt dużo, stali się uciążliwi dla miejscowej ludności. Nie mieli żadnych praw i państwa, które by o nich się upominało. Kobiety mogły być bezkarnie gwałcone i nie było nikogo, kto by się o nie upominał. Warto choć w jakiejś skromnej publikacji przypomnieć tamte czasy.
                      Dodaj odpowiedź 12 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • rocznik54 IP
                        W swojej nienawiści do wszystkiego co "ruskie" zatraciliśmy się!!!! Pamiętamy o Katyniu i innych zbrodniach tam popełnionych - słusznie - a zapominamy albo nie chcemy pamiętać o zbrodniach Niemców i Ukraińców. Mało się słyszy i czyta o "rycerskich" dokonaniach tych "przyjaznych" narodów - a wcale nie mniej ich popełnili choćby mordując jeńców wojennych i gwałcąc Polskie kobiety. Komuś bardzo się opłaca się taka wybiórcza pamięć. Jednocześnie wychwalają co niektórzy "żołnierzy wyklętych" - słusznie nazywanych przeklętymi - morderców ludności cywilnej tylko dlatego że byli prawosławni czy innej narodowości. Smutne to "polskie piekiełko" - bardzo smutne!!!!!!
                        Dodaj odpowiedź 8 20
                          Odpowiedzi: 0
                        • Prawda IP
                          Niemcy i Rosjanie to ludobójcy i antypolacy
                          Dodaj odpowiedź 29 5
                            Odpowiedzi: 2
                          • to chyba też ważne IP
                            Dodaj odpowiedź 14 0
                              Odpowiedzi: 1

                            Więcej historii