II wojna światowaUpiorna prawda o żonie Hitlera

Upiorna prawda o żonie Hitlera

Dodano

Tak. I jest to często podawane jako dowód na to, że nie interesowała się polityką i o niczym nie wiedziała. Dochodzimy tu do szerszej kwestii współodpowiedzialności kobiet za to, co działo się w hitlerowskich Niemczech. Do dziś popularna jest opinia, że żony i kochanki wysoko postawionych nazistów nie miały o niczym pojęcia i pod tym względem zachowały niewinność. Dopiero od niedawna historycy zaczynają podchodzić do tej sprawy inaczej. Większość tych kobiet wiedziała bardzo wiele na temat różnych zbrodni, bezkrytycznie podzielały one wiarę swoich mężów i kochanków w narodowy socjalizm, wspierały ich i akceptowały ich działania. Dotyczy to w szczególności kobiet najwyżej postawionych nazistów, takich jak Emma Göring, Magda Goebbels czy właśnie Ewa Braun, ale również bardzo wielu mniej znanych. Na pewno nie były ofiarami systemu, należałoby raczej uznać je za współwinne. Braun była fotografem Hitlera, wiele jego zdjęć, które zachowały się do dziś, są jej autorstwa. Współodpowiadała więc za propagandę III Rzeszy.

Jak wyglądało życie Hitlera i Ewy Braun po przejęciu władzy przez nazistów?

Nie znamy wielu szczegółów. Wiadomo, że spotykali się dość często, a Hitler po nominacji na kanclerza nie zmienił zbytnio starego stylu życia i przebywał częściej w swoim starym mieszkaniu w Monachium niż w Berlinie. W kraju wprowadzano w tym czasie kolejne dekrety wymierzone w przeciwników politycznych i Żydów, ale Hitler pozostawiał dużą część inicjatywy swoim podwładnym, a sam przyjmował tylko sprawozdania, włóczył się po Monachium i spędzał dużo czasu w Alpach, w swoim domku na Obersalzbergu. Ewa Braun przyjeżdżała tam zawsze kilka godzin po Hitlerze, nie wolno jej było jechać w oficjalnej kolumnie. Nikt nie mógł jej zauważyć.

Zachował się dziennik Ewy Braun z 1935 r. Czy z niego nie można wywnioskować, jakie uczucie łączyło ją z Hitlerem?

Ten dziennik obejmuje tylko kilka miesięcy 1935 r. i należy zastrzec, że niektórzy historycy podważają jego autentyczność. Są to zapiski młodej dziewczyny, która czeka na swojego pojawiającego się i znikającego kochanka. Hitler był wówczas bardzo zajęty. Trwały rokowania z Brytyjczykami, Niemcy pogwałciły traktat wersalski, ogłaszając rekrutację pół miliona żołnierzy, odbywał się plebiscyt w Kraju Saary. Zdrowie Führera też szwankowało i miał on mało czasu na spotkania z Ewą Braun, wyjeżdżał od niej nagle, bez pożegnania, nie odzywał się całymi tygodniami. Braun czuła się opuszczona. W dzienniku czytamy, że „miłość została wykreślona z programu”. Pod koniec maja Braun przedawkowała tabletki nasenne. Siostra znalazła ją nieprzytomną w mieszkaniu i wezwała lekarza, któremu udało się ją uratować. Po tym wydarzeniu Hitler pozwolił jej brać udział w różnych państwowych uroczystościach. Oczywiście musiała pozostać anonimowa. Braun była w Norymberdze w trakcie zjazdu NSDAP, na którym uchwalono ustawy norymberskie. Towarzyszyła Hitlerowi podczas niektórych podróży zagranicznych jako jego sekretarka.

Czytaj także:
Niemcy o Holokauście i zbrodniach Hitlera. Alarmujące wyniki sondażu

Co działo się z Ewą Braun, gdy wybuchła wojna? Czy towarzyszyła Hitlerowi w wyjazdach do kwater położonych w pobliżu frontu?

Nie, nigdy mu nie towarzyszyła. W czasie wojny spędzała większość czasu w rodzinnym Monachium albo w kwaterze Berghof w Alpach Salzburskich. Pędziła tam dość przyjemne życie. Gdy przyjeżdżał Hitler, była przykładną gospodynią. Robiła Hitlerowi zdjęcia z dziećmi. Kiedy wyjeżdżał, Braun urządzała przyjęcia. W życiu prywatnym była zaprzeczeniem nazistowskiego ideału kobiety. Oglądała dużo filmów, lubiła słuchać zakazanego jazzu, czytać zakazane książki Oscara Wilde’a. Wiodła sielankowe życie, latała na zakupy do Francji. Latem 1942 r., gdy Hitler nadzorował ofensywę przeciw ZSRS, Braun poleciała na kosztowne czterotygodniowe wakacje do Włoch. W Alpach oraz w Monachium i okolicach bardzo długo nie było widać żadnych oznak wojny. Anglicy i Amerykanie długo nie bombardowali miasta.

Czy Ewa Braun miała wówczas wpływ na Hitlera? Mogła namówić go do podejmowania albo zmiany decyzji?

Hitler na pewno się z nią liczył. Na wiele jej pozwalał. Braun była jedyną osobą, która mogła bezkarnie przerywać jego słynne, wielogodzinne monologi. Ale nie brała raczej udziału w dyskusjach politycznych.

Czy Hitler i Braun mieli jakieś plany na przyszłość? Co chcieli robić po wojnie?

Snuli wspólne plany. Po zwycięstwie Niemiec Hitler chciał oddać władzę komuś młodszemu i na emeryturę przenieść się razem z Ewą Braun do austriackiego Linzu. Planował przebudować to miasto i wieść tam na starość sielankowe życie.

Kiedy zaczęło do niej docierać, że wojna jest przegrana?

W październiku 1944 r. Braun spisała testament. Miała wówczas 32 lata. Musiała już wówczas rozumieć, że Niemcy muszą przegrać. Ale przecież w przeciwieństwie do Hitlera i jego współpracowników nie musiała się raczej obawiać o życie. Można sobie wyobrazić, że po wygranej aliantów byłaby przesłuchiwana i być może na jakiś czas uwięziona, ale nie skazano by jej na śmierć ani nawet na długoletnie więzienie. Mogła też próbować ucieczki. W kwaterze Berghof rozmawiano o tym od końca 1943 r.

To oznacza, że podjęła wówczas decyzję o popełnieniu samobójstwa?

Gdy spisywała testament, Hitler był w bardzo złym stanie i zanosiło się na to, że może wkrótce umrzeć, jeśli nie od choroby, to wskutek sowieckiego ataku na Wilczy Szaniec. Spisanie testamentu oznaczało, że Braun była zdecydowana zabić się w razie jego śmierci.

Czytaj także:
Szaleńcza ofensywa Hitlera

Właściwie dlaczego chciała to zrobić?

Jest wiele wytłumaczeń. Być może kochała Hitlera i nie wyobrażała sobie życia bez niego, a może tak gorliwie wierzyła w narodowy socjalizm, że klęska Niemiec oznaczała zawalenie się jej świata. Istnieje też wersja, zgodnie z którą chciała w końcu otwarcie stanąć u boku Hitlera, zapisać się na kartach historii. Można przyjąć, że na jej decyzję złożyły się wszystkie te powody. Na początku marca 1945 r. przyjechała z Monachium do Berlina. Stała się tam dość nieoczekiwanie ważną postacią. Hitler uważał wówczas, że otaczają go sami zdrajcy i nieudacznicy, a Braun była jedną z niewielu osób, którym wciąż ufał. Wszystko dookoła się waliło, a Braun wymykała się z bunkra Führera, żeby organizować imprezy z szampanem i tańcami w Starej Kancelarii Rzeszy. Zachował się jej list do przyjaciółki z tego okresu, w którym pisała, że jest bardzo szczęśliwa, będąc blisko Hitlera.

Hitler nie chciał jej ocalić, wysłać w jakieś bezpieczne miejsce?

Chciał. 22 kwietnia po swoim słynnym napadzie szału w bunkrze kazał jej odlecieć do południowych Niemiec. Ale Braun nie posłuchała. Napisała jeszcze jeden list do przyjaciółki, w którym skarżyła się, że Führer utracił wiarę, i zapowiadała swoją śmierć. Speer twierdził po wojnie, że w ostatnich dniach Ewa Braun była ostatnim człowiekiem, któremu Hitler ufał.

To dlatego postanowił się z nią w ostatniej chwili ożenić?

Nikt z ludzi, którzy przebywali wówczas w bunkrze, nie został wtajemniczony w te plany, więc motywacja Hitlera i Braun pozostaje niejasna. Hitler pozostawił kilka zdań, w których tłumaczy decyzję o małżeństwie, ale są to niejasne ogólniki.

Niektórzy historycy twierdzą, że był to ślub kościelny.

To nieprawda. Był to ślub cywilny. Nawet gdyby Hitler chciał ściągnąć do bunkra księdza, to w ówczesnej sytuacji w Berlinie byłoby to niemożliwe.

Jak wyglądały ich ostatnie chwile?

29 kwietnia Hitler najpierw wypróbował truciznę na swoim psie. Nie był to – jak się często mówi – cyjanek, lecz inna trucizna – kwas pruski. Gdy pies padł martwy, swoją kapsułkę rozgryzła Ewa Hitler. Wówczas Hitler zażył swoją porcję trucizny i równocześnie strzelił sobie w głowę. Braun miała wcześniej wielokrotnie deklarować, że nie chce do siebie strzelać. Chciała po śmierci ładnie wyglądać.

rozmawiał Adam Tycner

Heike B. Görtemaker jest niemiecką historyk, autorką książki „Ewa Braun. Na dworze Führera”

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 5/2013
Artykuł został opublikowany w 5/2013 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.