II wojna światowaKorrida z rewizjonistami

Korrida z rewizjonistami

Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, podczas oficjalnej wizyty w Polsce 25 stycznia 1939 r. z szefem polskiego MSZ Józefem Beckiem
Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, podczas oficjalnej wizyty w Polsce 25 stycznia 1939 r. z szefem polskiego MSZ Józefem Beckiem / Źródło: NAC
Dodano 14
Piotr Gursztyn chce wytłumaczyć, dlaczego pokolenie naszych dziadków podjęło odważną i godną decyzję, nawet jeśli zapłaciło za nią wielką cenę.
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 19/2018
Cały artykuł dostępny jest w 19/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 14
  • prawdziwek IP
    Nie "pokolenie naszych dziadków", tylko dyktatura sanacyjnych ciemniaków, przydupasów Ziuka.
    Dodaj odpowiedź 6 8
      Odpowiedzi: 0
    • auto1 IP
      Powiem tak - każdy - kto twierdzi że zrobiliśmy dobrze w 38-39 powinien zostać ubezwłasnowolniony bo jest szaleńcem. Dziękuje za uwagę.

      Co do rozwiązań - sojusz z ZSRR lub z 3Rzeszą. Z Sowietami sila rzeczy wykluczony więc... jest 1 opcja - która takze wybrała połowa Europy.
      Dodaj odpowiedź 15 13
        Odpowiedzi: 1
      • Błahaha! IP
        @Angelus Silesius - Zabawny zacietrzewiony z ciebie ciemniak nienawidzący Polski i Polaków. Kiedy zrzekniesz się obywatelstwa polskiego gdyż bardzo cie ciemięży i urąga? Jak na razie musisz tych "Polaczków" słuchać bo oni są u siebie a ty tylko tu bytujesz piąta kolumno.
        Dodaj odpowiedź 11 2
          Odpowiedzi: 0
        • Anty-Mazgaj IP
          Osobiście dla mnie najważniejsze jest to, że trwa debata na tematy związane z nasza najnowszą historią. Co do książek zarówno Zychowicza, Ziemkiewicza, Gursztyna i innych można mieć pewne zastrzeżenia - jak do każdego autora. Tezy stawiane są odważnie i pojawiają się ciekawe argumenty. Czasami mam wrażenie, że kontrowersyjne argumenty i tematyka mają przynieść sławę i zysk dla autora - jak w przypadku najnowszej książki Pana Zychowicza.
          Nie przesądzam kto ma racje w sporze dotyczącym opowiedzenia się po którejść ze stron ZSRR / III Rzesza.
          Doceniam hart ducha, chęć walki, przywiązanie do ideałów i wartości oraz bohaterstwo naszych przodków. Za to na wieki chwała i cześć!
          Nie mniej decyzje polityków powinne być chłodne i wyważone. Niestety polityka to poruszanie się po lianach jak Tarzan, liczy się tylko interes.
          Fakty są takie, że część elit II Rzeczpospolitej popełniła fatalne błędy i nie dorosła do roli jaką miała odegrać.
          Cieszy mnie, że rozmawiamy na te tematy i mamy szansę wyciągnąć wnioski na przyszłość.
          Dodaj odpowiedź 14 1
            Odpowiedzi: 0
          • Angelus Silesius IP
            "Piotr Gursztyn chce wytłumaczyć, dlaczego pokolenie naszych dziadków podjęło odważną i godną decyzję, nawet jeśli zapłaciło za nią wielką cenę"... ale będzie to kolejne załgiwanie historii. Pokolenie waszych dziadków to były takie same bandziory jak Kacapy i Niemcy, co udowodnili anektując Wilno, dokonując rozbioru z Rosją Sowiecką Ukrainy i Białorusi, prowadząc wojskową kolonizację Wołynia zakończoną w 1938 roku pacyfikacją Chełmszczyzny, że o ataku wraz z Hitlerem na Czechosłowację nie wspomnę.
            Do wiosny 1939 roku Polska była sojusznikiem III Rzeszy, z którą mogła zdobyć ziemie aż po Smoleńsk. W ostatniej chwili Śmigły-Rydz zdradził Hitlera, bo sobie wyliczył, że Sowieci się nie ruszą i osiągnie z Anglią i Francją zwycięstwo nad Niemcami a tym samym zajmie Prusy Wschodnie i Śląsk, zaś Czechom przypadną Łużyce. Obstawił rozbiór Niemiec. Pomylił się, bo był głupawy, sprowadzając tym samym na Polskę nieszczęście wręcz bezprecedensowe: odwet Hitlera.
            Choćbyście się zesrali opowiadaniem tysiąca smętków ku pokrzepieniu serc, polaczkowie, to nie załżecie faktów: to co wam przyniosła ta wojna było WASZYM WŁASNYM WYBOREM i waszą własną zasługą - zdradzani bywają wszak nieobliczalni - a dla Anglików byliście pożytecznymi idiotami gotowymi zdechnąć za ich imperium!

            youtube
            Dodaj odpowiedź 10 23
              Odpowiedzi: 1
            • Arjawarta IP
              Jak zmarł Piłsudski to skończyła się polityka równowagi. Polacy stali się kelnerami, zaczęli słuchać zachodu i do niemal końca sierpnia nie ogłosili mobilizacji. Tylko dlatego bo tak chciał zachód, by nie drażnić Hitlera. Można było wygrać kampanię wrześniową, a ci kelnerzy jeszcze się łudzili, że zachód, germanski, anglosaski zachód przyjdzie z pomocą. Głupota i naiwność. Ale dzisiaj jest jeszcze większa. Pokladanie przez PiS czy PO nadziei w USA - zdradliwym Imperium Zła to zdrada. A PiS jeszcze sprowadza ich wojska. Za to musi być Trybunał Stanu i kara śmierci za zdradę.
              Dodaj odpowiedź 17 7
                Odpowiedzi: 1
              • Chanuka IP
                I dlatego teraz, dzięki wysiłkom " najpolskiejszego rządu w historii Polski" mamy zapłacić 300 mld dol. zydom za to że ich niemcy mordowali.
                Dodaj odpowiedź 27 4
                  Odpowiedzi: 1
                • pozdrawiam :) IP
                  To ma być zajawka do felietonu, zachęcająca do kupienia tygodnika ?
                  To żart i to kiepski...
                  Dodaj odpowiedź 34 1
                    Odpowiedzi: 1

                  Więcej historii