II wojna światowa"Upadek Polski był szansą dla Białorusi i Ukrainy"

"Upadek Polski był szansą dla Białorusi i Ukrainy"

Sowieccy żołnierze podczas ataku na Polskę
Sowieccy żołnierze podczas ataku na Polskę
Dodano 42
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE | Białoruski portal Nasza Niwa przedstawia "10 mało znanych faktów" o tym, co wydarzyło się 17 września 1939 r. "ZSRS i Niemcy hitlerowskie w haniebny sposób podzieliły między sobą Europę Wschodnią. Jednak dla Białorusinów i Ukraińców to oznaczało ponowne zjednoczenie, historyczną szansę" – czytamy.

Artykuł powstał na kanwie książki historyka Anatola Trofimczyka pt. „1939 rok i Białoruś. Zapomniana wojna”. Jak wiadomo, w sowieckiej i rosyjskiej historiografii napaść ZSRS na Polskę 17 września 1939 r. określano mianem „wyzwoleńczego pochodu Armii Czerwonej”, natomiast aneksję Kresów Wschodnich nazywano „ponownym zjednoczeniem Białorusi i Ukrainy” (ziem zachodnioukraińskich i ziem zachodniobiałoruskich z Ukraińską i Białoruską SRS). Powstałe w efekcie granice BSRS i USRS odziedziczyły w spadku po upadku Związku Sowieckiego niepodległe Białoruś i Ukraina. Dlatego słusznie zauważa autor, że „haniebny najazd Armii Czerwonej” stanowił, paradoksalnie, wielką historyczną szansę dla narodów ukraińskiego i białoruskiego. Niezależnie od powszechnej rusyfikacji i prześladowań, dziś Mińsk i Kijów są beneficjentami przesunięcia granic, dokonanego przez Stalina.

Jednak autor artykułu na portalu Nasza Niwa w żaden sposób nie usprawiedliwia sowieckiej agresji. Konstatuje natomiast, że „w historii nie ma prostych rozwiązań”. Wszystkich „mało znanych faktów”, o których pisze w swojej książce Trofimczyk, nie będę wymieniać, streszczę najciekawsze. Pierwszym faktem jest „udział Białorusi i narodu białoruskiego w II wojnie światowej od pierwszych minut po jej wybuchu”. W czasach sowieckich za oficjalną datę wybuchu wojny uważano 22 czerwca 1941 r. Historyk zauważa jednak, że białoruscy żołnierze walczyli już na froncie kampanii wrześniowej – mieszkańcy BSRS w szeregach Armii Czerwonej, zaś ich rodacy z Białorusi Zachodniej w oddziałach wojska polskiego. Drugi fakt dotyczy nalotów bombowych na białoruskie miasta. Autor zaznacza, że choć bombardowań dokonywali Niemcy, to jednak często byli naprowadzani przez sygnały radiowe z sowieckiego wówczas Mińska. „Tym samym Moskwa ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za dokonaną przez nazistów eksterminację zachodniobiałoruskiej i zachodnioukraińskiej ludności cywilnej, którą zamierzała właśnie „wyzwolić””. Autor ironizuje, że tak naprawdę wyzwolenia dokonały wspólnie siły III Rzymu (czyli Moskwy) oraz III Rzeszy. Kolejny fakt: Niemcy, nie mogąc się doczekać rozpoczęcia sowieckiej ofensywy na wschodnie rubieże II RP, grozili, że jeśli Armia Czerwona nie ruszy, zajmą nie tylko tereny, przewidziane w pakcie Ribbentrop-Mołotow, ale również Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś i utworzą tam buforowe państwa. Siódmy w kolejności fakt dotyczy tego, w jaki sposób Moskwa we wrześniu 1939 r. traktowała agresję na Polskę. W sowieckiej propagandzie utrwalił się wspomniany już termin „ponownego zjednoczenia Białorusi i Ukrainy” oraz „wyzwolenia braci Białorusinów i Ukraińców”. Tymczasem celem był przede wszystkim rozbiór Polski i zagarnięcie jej ziem – w rozmowach niemiecko-sowieckich w przeddzień zawarcia paktu w ogóle nie figurowało takie pojęcie jak „Białoruś”. Stalin był gotów nawet ustąpić Niemcom część ziem białoruskich.

Wreszcie, jak pisze Trofimczyk, „żadnego ponownego zjednoczenia Białorusi 17 września nie było”. Tego dnia bowiem Stalin nie był jeszcze pewny, co zrobić z terytorialną zdobyczą – czy włączyć zagarnięte ziemie do już istniejących republik sowieckich czy też zagospodarować je w inny sposób. „Formalnie zjednoczenie Białorusi dokonało się dopiero dwa miesiące po jej „wyzwoleniu”. Ale to nie wszystko. To bowiem jedynie prawny wymiar tej kwestii. Faktycznie zjednoczenie miało miejsce jeszcze później – już po wojnie. Rzecz w tym, że przedwojenna granica polsko-sowiecka była szczelnie chroniona, jej przekraczanie było zabronione. Wychodzi na to, że zwykli mieszkańcy mogli przekraczać dawną granicę polsko-sowiecką dopiero po inwazji niemieckiej na ZSRS. Od 17 września 1939 r. do końca czerwca 1941 r. granica ta faktycznie była granicą białorusko-białoruską” – pisze autor.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 42
  • Anonim IP
    Polska przede wszystkim ma dbać o Polaków. Nie kosztem innych ale po prostu dbać. Niezależnie od tego gdzie są i w którym kraju. Interesy innych są reprezentowane przez inne rządy, więc w takim wypadku stawianie interesu innych narodowości przed Polakami to po prostu dyskryminacja Polaków. Co do "wspólnoty" to poza nielicznymi oszołomami nikt jej nie chce, chyba że jako wspólnota wolnych krajów w UE.
    Dodaj odpowiedź 12 0
      Odpowiedzi: 0
    • W INTERESIE POLSKI I BIAŁORUSI JEST SOJUSZ IP
      Do uczestnika o niku "Skrzypek na dachu" (poniżej)

      We wspólnym interesie Polski i Białorusi, oraz także Ukrainy, jest dogadanie się i sojusz.

      Przeciw Moskwie.

      Ta ostatnia udaje gwaranta tego, że Białoruś jest dziś osobnym i wolnym państwem. Moskwa usiłuje wzmacniać strach Białorusi przed Polską jako krajem rzekomo nastawionym na przyłączenie Białorusi do Polski.

      Wymieszana mocno z Azją Moskwa akcentuje przed Białorusinami rzekome większe pokrewieństwo rasowe pomiędzy Moskalami a Białorusinami niż pomiędzy Polakami a Białorusinami.

      Kiedy Rosja Sowiecka napadła na Polskę we wrześniu 1939 r., uczyniła to pod hasłem przyjścia z "pomocą" "braciom białoruskim" gnębionym przez "polskich panów". Jednak "bracia białoruscy" wkrótce przekonali się jakie naprawdę było to "braterstwo" moskalskie, prawda?

      Faktycznie, przekonali się wcześniej, jeszcze w latach 30-ych, kiedy "wielki wódz" (w żarcie białoruskim: "wialikaja wosz", wielka wesz) Stalin wymordował zbiegłych do Rosji komunistów białoruskich, w tym Bronisława Taraszkiewicza, prawda?

      Oczywiście, Moskwa tylko udaje troskliwego i bezinteresownego ochroniarza innych krajów. Moskwa ma wielowiekowy kompulsywny nawyk rozszerzania się terytorialnego, kradzenia cudzego terytorium i ziemi. Kiedy Moskwa bierze cię w "ochronę", znaczy to, że uważa ciebie, twoje terytorium, za swoją własność. Białorusini - naród, w odróżnieniu od Polaków, nieskory do szybkiego buntowania się, ugodowy, co nie znaczy że bez jaj - też się o tym przekonali w przeszłości. I w czasach carskich, i w czasach Rosji Sowieckiej, prawda?

      Adam Mickiewicz, którego Białorusini uważają za poetę białoruskiego, pisze w "Dziadach": "Lecz ja znam, co być wolnym z łaski Moskwicina".

      Gdzie było Białorusinom lepiej: w Rzeczpospolitej czy w Rosji?

      Dziś Białoruś to wciąż rodzaj republiki w Rosji, jak za czasów Rosji Sowieckiej.
      Rządzący Białorusią rozumieją, że Niemcy i Rosja chcą stworzyć mocarstwo anty-amerykańskie, i że z tego powodu Niemcy i Rosja są nastawieni na zniszczenie pro-amerykańskiej Polski. Rządzący Białorusią więc trzymają sztamę z Rosją, ale zarazem zapewne są gotowi do dostosowania się do zmiany okoliczności. W tym do upadku Rosji i Niemiec.

      Ten upadek nadchodzi.

      Amerykanie (w sojuszu z Brytanią) nie pozwolą na niemiecko-moskiewskie mocarstwo i na zrzucenie przez nie Ameryki z pozycji supermocarstwa światowego. Prędzej zniszczą Niemcy i Moskwę. Ameryka jest w stanie to zrobić.

      Nadchodzi olbrzymia zadyma. Polska nie boi się jej, bo nie ma w niej nic do stracenia.
      Dodaj odpowiedź 7 2
        Odpowiedzi: 1
      • Superdziad IP
        Do Polski nalezy obowiazek jako najsilniejszego czlonka bylej I RZpltj przywrocic do zycia idee wspolnoty, tak, tak to sie nazywa dzisiaj po nagielsku w siwiatowej literaturze historycznej" Commonmwealth.To bylo 400 lat wspolnej panswtowosci.Teraz jest czas zeby przywocic pamiec tego wielkeigo osiagnicia historycznego.Dwa bledy : nahalna problemtyka mniejszosci polskiej na Litwie I Bialorusi I niemalze tcvhorzliwe zachownaie polskich politykow wobec odzywajacej iidei banderyzmu.Dwulicowosc I zaklamanie to dominujace postway, Polak do dzisiaj rozmawia z Ukraincom I nie mogac ptrzec sobie w oczy, dokladnie jak drzeiwej I zle bywalo.
        Dodaj odpowiedź 8 4
          Odpowiedzi: 1
        • ansuz IP
          JAKIE TO JUŻ MA ZNACZENIE W PRZEDDZIEŃ ZJEDNOCZENIA BIAŁEJ EUROPY?
          Dodaj odpowiedź 0 8
            Odpowiedzi: 0
          • Bimber z Ohio IP
            Przyszlo smierdzace bydlo I ukradlo pol Polski,,,niech kacap zdycha tego mu Polacy zycza,,,voodo and northern spell na kacapow,,
            Dodaj odpowiedź 15 3
              Odpowiedzi: 0