II wojna światowaZapomniana martyrologia Polaków w Auschwitz. Te liczby porażają

Zapomniana martyrologia Polaków w Auschwitz. Te liczby porażają

Auschwitz-Birkenau w 1945 roku
Auschwitz-Birkenau w 1945 roku / Źródło: Wikipedia
Dodano 3
Nie było takiego drugiego nazistowskiego obozu niemieckiego, w którym zginęłoby tak wielu Żydów, Polaków i Romów. Niestety świat w znacznej mierze nie pamięta o polskich ofiarach.

Adam Cyra

Wkrótce minie 74. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz, który funkcjonował jako niemiecki nazistowski obóz, gdzie masowo ginęli Polacy, o czym nie zawsze się dzisiaj pamięta, szczególnie na Zachodzie. Z mojej rodziny sześć osób zginęło w KL Auschwitz, w tym brat mojego ojca i dwóch moich kuzynów.

Obecnie na terenach tego największego byłego niemieckiego obozu jedynym symbolem religijnym upamiętniającym martyrologię Polaków, prawie samych chrześcijan, jest krzyż na terenie poobozowej żwirowni znajdującej się poza ogrodzeniem dawnego obozu macierzystego w Oświęcimiu, czyli KL Auschwitz I.

W żwirowni tej podczas morderczej pracy ginęli masowo więźniowie karnej kompanii, głównie Polacy i polscy Żydzi, wśród których zdarzali się też katolicy. Krzyż ten jest usytuowany również bardzo blisko bloku nr 11, zwanego Blokiem Śmierci. Na dziedzińcu tego bloku Niemcy rozstrzelali pod Ścianą Straceń co najmniej kilka tysięcy Polaków.

Nie należy również zapominać, że na parterze w bloku nr 11, oczekując na „sąd doraźny”, przebywali więźniowie policyjni, których w większości skazywano na śmierć i natychmiast mordowano. Byli nimi polscy więźniowie polityczni, pochodzący z rejencji katowickiej.

Wspomniany krzyż był elementem ołtarza, przy którym na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau w czerwcu 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, Mszę św. odprawił Jan Paweł II. W 1988 r., za zgodą Kościoła katolickiego, krzyż ten został przeniesiony w procesji na żwirowisko.

Poza granicami Polski – ta polska i nieżydowska martyrologia – jest nadal mało znana. Stąd też należy wciąż przypominać, że KL Auschwitz-Birkenau nie jest – tak jak tereny miejsc masowej zagłady Żydów w Bełżcu czy Sobiborze – prawie wyłącznie i jedynie cmentarzem żydowskim.

Czytaj także:
Żydzi błagali o zbombardowanie Auschwitz. Dlaczego alianci odmówili?

W pierwszej części KL Auschwitz, czyli w obozie macierzystym w Oświęcimiu, śmierć poniosło kilkadziesiąt lub może jedynie kilkanaście tysięcy Żydów. Stanowi to kilka procent z ogólnej liczby około miliona Żydów, którzy zginęli przede wszystkim w komorach gazowych oddalonej o trzy kilometry drugiej części obozu KL Auschwitz II-Birkenau, czyli w Brzezince (około 900 tys.). Ponadto w tej drugiej części obozu, której budowę rozpoczęto w październiku 1941 r., jako zarejestrowani więźniowie ginęli razem Żydzi, Polacy, Romowie, jeńcy sowieccy i więźniowie innych narodowości.

Żydzi przede wszystkim byli masowo mordowani w komorach gazowych Birkenau. Stanowili również połowę zarejestrowanych więźniów (około 200 tys.) osadzonych w KL Auschwitz-Birkenau i w jego około 40 podobozach, w których ich głównie umieszczano.

Nie można jednak zapominać, że druga połowa zarejestrowanych więźniów w KL Auschwitz-Birkenau to przede wszystkim Polacy (około 140 tys.), Romowie (ponad 20 tys.), jeńcy sowieccy (około 12 tys.) i więźniowie innych narodowości (kilkanaście tysięcy).

Polacy stanowili 35 proc. wszystkich więźniów ujętych w ewidencji obozowej i numerowanych, jak również odgrywali szczególną rolę w obozowym ruchu oporu. Ponadto nie zarejestrowano w ewidencji obozowej około 10 tys. Polaków i około 3 tys. jeńców sowieckich, których także zamordowano w KL Auschwitz.

Niemiecki nazistowski obóz Auschwitz w początkowym okresie był miejscem kaźni niemal wyłącznie samych Polaków. Ginęli tutaj przede wszystkim przedstawiciele polskiej inteligencji oraz członkowie polskiej konspiracji i Polacy schwytani w łapankach, jak również w niewielkiej liczbie polscy Żydzi przywożeni w transportach razem z Polakami.

Masowa zagłada ludności żydowskiej rozpoczęta została w komorach gazowych Birkenau wiosną 1942 roku. Równocześnie transporty polskie kierowane były nadal do KL Auschwitz-Birkenau aż do końca istnienia tego obozu. W tamtych latach przywożono tu m.in. mieszkańców wiosek z Zamojszczyzny (ponad 1300 osób) oraz ludność powstańczej Warszawy (około 13 tys.). Należy zwrócić uwagę na to, że na Zamojszczyźnie w grudniu 1942 r. rozpoczęto realizację planu masowych deportacji Polaków do obozu zagłady Auschwitz. Na szczęście wiosną 1943 r. Niemcy ze względu na sytuację na frontach zaniechali dalszych deportacji Polaków z tych terenów do KL Auschwitz. Polaków przywożono do obozu przez cały okres jego istnienia, zarówno z Generalnego Gubernatorstwa, jak i polskich ziem zachodnich oraz północnych włączonych podczas okupacji do Rzeszy. Do KL Auschwitz trafiali także Polacy z dystryktu galicyjskiego – ze Lwowa.

Pracownicy Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu na przestrzeni kilkunastu lat opracowali i opublikowali bardzo obszerne, kilkunastotomowe Księgi Pamięci poświęcone polskim transportom mężczyzn, kobiet i dzieci z dystryktów: warszawskiego (około 26 tys. osób), krakowskiego (około 18 tys. osób), radomskiego (około 16 tys. osób), lubelskiego (ponad 7 tys. osób).

Czytaj także

 3
  • xxxxxxx IP
    A co z żydami katolikami którzy byli całkowicie z polonizowani, uczyli się w polskich szkołach, mówili wyłącznie po polsku, chodzili do kościoła , a co żydami protestantami którzy byli spolonizowani, wreszcie co z żydami wychowanymi w środowiskach tzw. postępowej inteligencji związanej z PPS którzy też byli z polonizowani, czy nie jest to dziwne że ludzie uważający się za Polaków, uznani przez Niemców wg. ich teorii rasowej za Żydów dziś są uważani za Żydów a nie Polaków pochodzenia żydowskiego. K. K Baczyński wg. Niemców był Żydem, wychowany przez matkę katoliczkę Polkę pochodzenia żydowskiego i ojca Polaka,socjalistę,legionistę gdyby został zamordowany w gettcie był by uważany za Żyda mimo że był wychowany w 100% polskim środowisku i był Polakiem.
    Dodaj odpowiedź 15 0
      Odpowiedzi: 0
    • Piotr IP
      Dlatego my Polacy musimy robić wszystko żeby zachować pamięć o polskich ofiarach. Żydzi doskonale potrafią zadbać o pamięć o swoich pomordowanych rodakach. Cały czas robimy za mało, jesteśmy zbyt ulegli i zbyt "poprawni". Na świecie coraz częściej Polacy są postrzegani jako sprawcy a nie ofiary.
      Zapraszam do wysłuchania wstrząsającej relacji Pana Jerzego Fajera więźnia m.in Auschwitz i innych niemieckich obozów.
      youtube
      Dodaj odpowiedź 10 0
        Odpowiedzi: 0
      • Głowacki IP
        Piszecie takie rzeczy ale nie piszecie wszystkiego czyli tego co się dzieje wokół obozu. Przedsiębiorstwo Holokaustu tam miesza tak że pousuwane są katolickie symbole z terenu. Podobno pod ścianą straceń nawet jest zakaz śpiewania polskiego hymnu itp.
        Dodaj odpowiedź 18 1
          Odpowiedzi: 0