Armia KrajowaPolowanie na Wilhelma Koppego

Polowanie na Wilhelma Koppego

Wilhelm Koppe i Arthur Greiser przed kompanią honorową Wehrmachtu, Poznań, listopad 1939 r.
Wilhelm Koppe i Arthur Greiser przed kompanią honorową Wehrmachtu, Poznań, listopad 1939 r. / Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv
Dodano
Nasza ciężarówka miała zajechać drogę limuzynie Koppego, a chłopaki z grup uderzeniowych mieli go wtedy zastrzelić - mówi Wojciech Świątkowski, weteranem batalionu „Parasol”, uczestnik zamachu na Wilhelma Koppego.

„Mieliśmy o naszym celu świetne informacje dzięki pracy szefa wywiadu «Parasola» – Aleksandra Kunickiego «Rayskiego» - wspomina Świątkowski w wywiadzie dla „Historii Do Rzeczy”. - Oczywiście wspomagały go wspaniałe dziewczyny – wywiadowczynie. Nie można zapominać o ciężkiej i niebezpiecznej pracy tych pięciu młodych kobiet”.

Koppe był wyższym dowódcą SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie. Był to drugi najważniejszy dygnitarz III Rzeszy w GG po Hansie Franku. Bohater akcji wskazuje, że Koppe przed objęciem tej funkcji terroryzował Wielkopolskę.

Generalnie kierował walką z narodem polskim. Oczywiście z racji swojej funkcji nadzorował też mordowanie na tych terenach Żydów - mówi Wojciech Świątkowski.

„To dla mnie niepojęte, że Koppe zmarł śmiercią naturalną, ponieważ Niemcy Zachodnie nie chciały go ukarać - mówi Świątkowski. - Niestety, bezkarność Koppego nie była wyjątkiem. Nie musimy jednak szukać tak daleko, żeby znaleźć przykłady zadziwiającej bezkarności. Ilu komunistycznych oprawców ominęła sprawiedliwość po 1989 r.?”

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 6/2017
Cały wywiad dostępny jest w 6/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.