Powstanie WarszawskiePowstanie robiło z warszawiakami niesamowite rzeczy

Powstanie robiło z warszawiakami niesamowite rzeczy

Juliusz Kulesza
Juliusz Kulesza / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano
Z Juliuszem Kuleszą, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, pisarzem rozmawia Piotr Włoczyk.

Piotr Włoczyk: Formacja, w której służył pan w czasie Powstania Warszawskiego, nazywana jest czasem żartobliwie koniem trojańskim. Chyba trudno o lepszą charakterystykę PWB/17?

Juliusz Kulesza: Tak, mój oddział bez wątpienia zaczynał Powstanie Warszawskie w charakterze konia trojańskiego. Gdyby nie atak od wewnątrz w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, to przypuszczam, że powtórzyłaby się historia z PAST-ą, którą zdobyto dopiero po trzech tygodniach. Tymczasem kompleks PWPW, obsadzony przez Niemców z bronią maszynową, który z zewnątrz wyglądał jak twierdza, udało się zdobyć już drugiego dnia powstania.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 35/2018
Cały wywiad dostępny jest w 35/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.