Dwudziestolecie międzywojenneSpór o Józefa Piłsudskiego

Spór o Józefa Piłsudskiego

Rafał Ziemkiewicz i Piotr Zychowicz
Rafał Ziemkiewicz i Piotr Zychowicz
Dodano 1
Spór o dziedzictwo Józefa Piłsudskiego będzie tematem kolejnego spotkania z cyklu „Między swastyką a czerwoną gwiazdą”, które odbędzie się 26 maja.
W dyskusji prowadzonej przez Piotra Zychowicza udział weźmie prof. Wojciech Roszkowski i Rafał Ziemkiewicz, autor książki „Złowrogi cień Marszałka”. Tematem dyskusji będzie m.in. przewrót majowy. Goście Piotra Zychowicza spróbują odpowiedzieć na pytania: czy Polska była skazana na system autokratyczny oraz czy Piłsudski przygotował grunt do klęski 1939 roku?

Spotkanie odbędzie się 26 maja w Centrum Edukacyjnym IPN Przystanek Historia, przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie. Początek o godz. 17.30.
 1
  • Irena Maczko IP
    Ziemkiewicz, choćby Pan sobie żyły wypruł to nie da się przylepić romantyzmu do endeków. Koncepcja trialistyczna była tylko małym epizodem historii tej wojny, a w strategii Piłsudskiego, pyłkiem marnym. Trudno też było podejrzewać Austriaków o to, że nie wybiorą Serbii. Tylko "Strzelców" warto było od nich ugrać i zaopatrzyć w broń, co się Komendantowi znakomicie udało. Ważniejsza była gra z Niemcami. Niech Pan sobie poczyta korespondencję Piłsudskiego z Beselerem - jak przekonuje się "obcych", że Polska siła tkwi w narodzie. Polskim żołnierzem mógł kierować tylko Marszałek! Tymczasowa Rada Stanu była tylko zagrywką Piłsudskiego. "Buforowe państewko" połączone wieczystym sojuszem z Austrią i Niemcami, jak to sobie wyobrażał taki na przykład Korfanty - wysłany przez Komendanta na rozmowy z Niemcami i psujący je przez swoją ugodowość, nie wchodzi w grę! Niezwykła energia działań, wiara w Polaków - to Piłsudski. Tylko on wierzył na początku w nasze zwycięstwo. I Jego Legiony.
    "W rejonie Grodna i Mińska znajdują się żyzne ziemie czekające na osadnictwo, na które mogłaby się przesiedlić znaczna część ludności polskiej Prus" - to Korfanty. O donosach na Piłsudskiego powątpiewających w sens polskiej armii, którymi raczył Austriaków Włodzimierz Zagórski, nie chce mi się już gadać.
    Karabiny wielostrzałowe od Austriaków otrzymywali tylko "Strzelcy", i postarał się o to Piłsudski. Zamiast landsturmowych Legionów - rozbudowa "Strzelców", jawnie działające Komisariaty i Polska Organizacja Narodowa. Nic nie zmarnował - wszystko zostało wlane w tajną POW.
    A Pan, nadal się poci... . "Dla wojska przelewającego krew, niezbędnym minimum jest rekompensata w postaci własnego rządu. Pomimo, że Tymczasowa Rada Stanu nie cieszy się autorytetem, Legiony złożyłyby przysięgę nawet jej" - tak rozmawiał Piłsudski.
    Czy Pan jest w stanie cokolwiek z tego zrozumieć?

    Miło mi zakomunikować Państwu, że nasza współpraca ulega zakończeniu.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0

    Więcej historii