Dwudziestolecie międzywojenneVolkswagen - samochód dla ludu

Volkswagen - samochód dla ludu

Ferdinand Porsche prezentuje Adolfowi Hitlerowi model volkswagena
Ferdinand Porsche prezentuje Adolfowi Hitlerowi model volkswagena / Źródło: Deutsches Historischer Museum
Dodano 27
Volkswagen Garbus powstał w ponad 21 mln egzemplarzy. Produkcję "samochodu dla ludu" rozpoczęto na rozkaz Hitlera.

W 1934 r. Adolf Hitler wydał polecenie, żeby niemiecki przemysł wyprodukował auto dla ludu, które będzie równie tanie jak motocykl. W normalnym państwie wyśmiano by jego pomysł: samochód musi mieć swoją cenę, żeby mógł na nim zarabiać producent, hurtownik, dealer, a kierowcy mogli chwalić się statusem, jaki daje auto inne niż sąsiada. Nazistowskie Niemcy były jednak równie nienormalne co ich przywódca, którego rozkaz musiał być wykonany.

Oczekiwania Führera spełnił Ferdinand Porsche i już jesienią 1935 r. pojawiły się dwa prototypy samochodu znanego jako KdF-Wagen, Volkswagen czy Garbus. Kupującym obiecywano rabaty, upusty cenowe i inne ułatwienia, o które dbać miała tysiącletnia Rzesza. Wybuchła jednak II wojna światowa i nie zdołano rozpocząć produkcji wersji cywilnej, fabrykowano natomiast wersje zmilitaryzowane. Na próżno: II wojna światowa przyniosła Niemcom ruinę.

Jednak produkcja garbusa ruszyła już w 1945 r. Fabrykę uruchomili okupanci: taką decyzję podjął brytyjski oficer średniego szczebla – niejaki mjr Ivan Hirst – który uznał, że produkowane na miejscu samochody ułatwią działalność wojsk okupacyjnych. Po kilku latach volkswageny zaczęły trafiać w ręce niemieckich cywili, a władze RFN postanowiły kontynuować – w nieco zmienionym kształcie – hitlerowski program samochodu dla ludu.

Tymoteusz Pawłowski

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 6/2017
Cały artykuł dostępny jest w 6/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 27
  • Goome Bufanga IP
    fantastyczny, wyczerpujacy temat material. gratuluje autorowi samokrytyki
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • stary IP
      "Na próżno: II wojna światowa przyniosła Niemcom ruinę". A ja głupi myślałem, że nam.
      Dodaj odpowiedź 8 0
        Odpowiedzi: 1
      • dizelszwindel IP
        A dzisiaj Niemcy podrasowują software w silnikach :)
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • historyk IP
          Na szczęście historia tej marki właśnie dobiega końca. Odszkodowania i odkupowanie oszukanych aut w związku z aferą "Dielelgate" kosztuje już Volkswagena prawie 100 miliardów euro! To astronomiczna suma i VW nie ma szansy na jej spłacenie. Zresztą to początek roszczeń, a kwota ta może wielokrotnie wzrosnąć! W samej tylko Francji odszkodowania to ponad 30 miliardów €. Państwo polskie jak na razie nie prowadzi sporu z niemieckim koncernem, ale o odszkodowanie można starać się indywidualnie lub dołączając do pozwu zbiorowego przygotowanego przez stowarzyszenie StopVW(kropka)pl a dotyczy to wszystkich pojazdów z silnikiem Diesla wyprodukowanych przez koncern VW czyli też i Skoda, Audi, Seat, Porsche...
          Na marginesie warto przypomnieć, że Volkswagen pod koniec wojny zatrudniał prawie wyłącznie więźniów obozów koncentracyjnych. Sam Ferdinand Porsche starał się o nich w Auschwitz. I Volkswagen jako jedyna niemiecka firma nie zapłaciła ani feniga odszkodowań za pracę przymusową!
          Dodaj odpowiedź 7 1
            Odpowiedzi: 0
          • Adam Weishaupt IP
            Ech, pierwszy akapit powinien zachęcać, a nie zniechęcać do lektury, a tutaj już drugie zdanie sugeruje wątpliwe kompetencje autora. W "normalnym państwie" (zwłaszcza w latach 30. XX wieku, kiedy przeciętny kierowca nie "chwalił się statusem", a cieszył się, że w ogóle ma samochód ułątwiający lub wręcz umożliwiający mu pracę) koncepcja samochodu kosztującego tyle, co motocykl wcale nie była absurdalna. Przykładowo, w roku 1937 brytyjski Morris Minor albo Morris Eight kosztował ok. 100 funtów, zaś za motocykl Triumph Speed Twin trzeba było zapłacić ok. 75 funtów. Jak widać, obniżenie ceny taniego samochodu do poziomu ceny motocykla było wykonalne, przy wprowadzeniu oszczędnych rozwiązań w produkcji, co zrobił np.: Ford.

            Koncepcja taniego samochodu dla każdego nie była też w żaden sposób śmieszna. Dokładnie takie samo podejście miał Henry Ford, kiedy postanowił produkować samochody, na które mógłby sobie pozwolić zwykły pracownik jego fabryki. Początkowo "Garbus" nie był taki tani - kosztował ok. 1000 RM przy średnich tygodniowych zarobkach rzędu 140 RM miesięcznie, podczas gdy Ford T w wersji podstawowej kosztował ok. 500 USD przy analogicznych zarobkach rzędu 120 USD, a późniejszy Ford A - nawet 400 USD przy zarobkach ok. 150 USD miesięcznie (dla porównania, przeciętny czteroosobowy sedan zwykle kosztował w tych czasach ok. 1500-2000 USD, a duża limuzyna ok. 3000 USD, ceny niemieckich aut w RM były zbliżone). Tak więc idea 'taniego samochodu dla ludu' była znana od dawna.
            Dodaj odpowiedź 15 1
              Odpowiedzi: 1
            • Eugeniusz_Pomorze_ IP
              Najlepszy jest ten fakt, że we wszystkich współczesnych reklamach VW i podległych mu koncernów np. Škody emitowanych w Polsce - wszystkie samochody mają rejestrację... poznańską - PO... skojarzenie z Platformą oczywiste! PO jednym słowem reklamowane jest za zagraniczne pieniądze.
              Dodaj odpowiedź 11 7
                Odpowiedzi: 1
              • tomala IP
                garbusa zaprojektowali Czesi. Ferdek P. zajumał im projekt i tak powstał Garbus. Miał za mało czasu na konstrukcję a Hitler wiedział już że i tak zajmie Czechy. Niemiaszki w latach 60 wypłacili z tego tytułu spore odszkodowanie. No i kuriozum - Czesi stworzyli Klocwagena, a ten i ich wykupił....hehe. Poważnie, sprawdźcie sami!
                Dodaj odpowiedź 15 3
                  Odpowiedzi: 3
                • legalnie IP
                  czyli "polakow" jezdzacych folks-wagonami albo porschem nalezy nazywac HITLEROWCY.
                  Dodaj odpowiedź 8 8
                    Odpowiedzi: 1
                  • piotruchg IP
                    W górnym lewym rogu stoi Waldemar Pawlak...
                    Dodaj odpowiedź 7 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • Valdorf IP
                      Idea w zamyśle była dla narodu ideałem, oczywiście gdyby nie zbrodniczy ustrój i jego główny projektant z wąsikiem. Samochody popularne po dzień dzisiejszy chętnie kupowane przez Polaków. Historia ? no cóż w tamtym okresie nie sprzyjała producentom nie tylko VW ale i BMW czy Mercedesowi. Dziś to Das Auto albo dla niektórych Vieśwagen.
                      Dodaj odpowiedź 8 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Stefan IP
                        Pan pośrodku zdjęcia chyba przesadził z solarium :)
                        Dodaj odpowiedź 10 0
                          Odpowiedzi: 2
                        • Polmo SA IP
                          Przez kilka przedwojennych lat, miliony niemieckich rodzin tydzień w tydzień wklejały do specjalnej książeczki pięciomarkowe znaczki skarbowe w naiwnej nadziei, że wkrótce staną się właścicielami takiego samochodu ludowego. Oczywiście, kiedy fabryka w dzisiejszym Wolfsburgu już stała, trwała wojna, zatem produkowano głównie pojazdy dla wojska. Kiedy zaś po wojnie na nowo uruchomiono produkcję cywilną - nikt w Niemczech nawet nie wspomniał jakiejkolwiek "realizacji przedpłat" (ktoś jeszcze pamięta przedpłaty na Fiaty?). W 1948 r., w ramach reformy walutowej związanej z wprowadzeniem nowego pieniądza DM, unieważniono miliardy starych Reichsmarek; kto by wtedy przywiązywał wagę do jakichś książeczek i znaczków? Nawiasem mówiąc, materiały reklamowe z późnych lat 40. i wczesnych 50. - to były materiały nazistowskie, tyle, że usunięto z nich Hakenkreuz.

                          Tuż po wojnie zakłady VW znalazły się w brytyjskiej strefie okupacyjnej. Brytyjscy oficerowie mieli zbadać, czy nie warto ich zdemontować i wywieźć na Wyspy jako część reparacji wojennych. Lecz jeden z nich z dumą spojrzał na te garbate autka i uznał, że produkcja czegoś takiego nie jest godna brytyjskiego przemysłu samochodowego. A jak dziś wygląda kondycja przemysłu samochodowego w Niemczech i w UK. Jak to trudno być prorokiem! Prawda?
                          Dodaj odpowiedź 16 0
                            Odpowiedzi: 1
                          • Historyk IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 10 31
                              Odpowiedzi: 0

                            Więcej historii