Dwudziestolecie międzywojenneZapomniany ojciec Niepodległej

Zapomniany ojciec Niepodległej

Stanisław Lentz, Portret Zdzisława Lubomirskiego z 1916 roku
Stanisław Lentz, Portret Zdzisława Lubomirskiego z 1916 roku / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 4
Księcia Zdzisława Lubomirskiego rzadko wymienia się w gronie ojców odrodzonej II Rzeczypospolitej. Chociaż to on przygotował i oddał Piłsudskiemu gotowy aparat państwowej administracji odradzającego się państwa.

Proszę księcia, my we dwóch możemy wziąć Polskę za łeb – miał rzucić Józef Piłsudski jesienią 1916 r. podczas swojego pierwszego spotkania z prezydentem Warszawy, księciem Zdzisławem Lubomirskim, nieco później charyzmatycznym członkiem Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego. – Panie Komendancie, można wszystko razem zrobić, ale na współpracę trzeba mieć do siebie bezwzględne zaufanie. Pan do mnie może ma zaufanie, ale przekonanie moje, że pan uchodzi za socjalistę, mnie powstrzymuje – odburknął znany z konserwatywnych poglądów Lubomirski. Riposta zdenerwowała emocjonalnie reagującego na krytykę Piłsudskiego. – Nie jestem już żadnym socjalistą, jestem polskim patriotą! – wykrzyknął.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 45/2017
Cały artykuł dostępny jest w 45/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • marian IP
    To "zapomnienie" jak pan nazwał, to było celowe działanie komunistów, którzy w burżuazji widzieli śmiertelnego wroga. To że byli to patrioci i działali dla dobra Polski nie miało dla nich żadnego znaczenia powiedziałbym, że było nawet faktem obciążającym.
    Dodaj odpowiedź 24 0
      Odpowiedzi: 1
    • Politolog188 IP
      Postawa godna polecenia totalnej opozycji, uczy że są rzeczy ważniejsze niż koryto!
      Dodaj odpowiedź 43 7
        Odpowiedzi: 1

      Więcej historii