Dwudziestolecie międzywojenneOstatnia wojna Marszałka

Ostatnia wojna Marszałka

Marszałek odprawia na front (1920 r.) 14. Pułk Ułanów Jazłowieckich
Marszałek odprawia na front (1920 r.) 14. Pułk Ułanów Jazłowieckich / Źródło: Marek Szyszko
Dodano 10
Wojna prewencyjna przeciw Hitlerowi w 1933 r. dorównałaby pokonaniu bolszewików w roku 1920.

Naprawdę wybitni mężowie stanu zdarzają się w dziejach nieczęsto. U schyłku życia Józef Piłsudski – jako jeden z nielicznych ówczesnych liderów politycznych – trafnie ocenił niebezpieczeństwo ze strony Hitlera i jako jedyny wśród nich gotów był zdusić je w zarodku. Przypomnijmy dziś, przy okazji 150. rocznicy urodzin tego wielkiego Polaka, jego rzeczywisty – wbrew czarnej legendzie – stosunek do Niemiec. W tym – najmniej znany z jego wielkich zamysłów: wojny prewencyjnej przeciw III Rzeszy Niemieckiej.

Francuskie poglądy w tym względzie sondował Jerzy Potocki. Jego misja została przeprowadzona z pominięciem kanałów dyplomatycznych, ale rozmawiał z szefem dyplomacji francuskiej Josephem Paul-Boncourem. Francuzi do wojny się nie palili, ale misja Potockiego została zauważona. Po Potockim z taką samą misją wyprawiono Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego. Sam Marszałek odebrał natomiast 18 kwietnia w Wilnie (a więc w pobliżu Prus Wschodnich) wielką defiladę wojskową. Jednocześnie powstańcy śląscy urządzili paradę u siebie. Wszystkie te wydarzenia zaniepokoiły posła niemieckiego w Warszawie Hansa Adolfa Moltkego, który 29 kwietnia raportował do swego MSZ o niebezpieczeństwie wojny prewencyjnej.

Zdecydowana postawa polskiego przywódcy zrobiła wrażenie na chuliganie. Po rozmowie z posłem polskim Alfredem Wysockim (2 maja) – który to zasugerował – Hitler publicznie wydał uzgodniony z Warszawą komunikat, że pragnie utrzymania stosunków z Polską ściśle w ramach obowiązujących traktatów.

Oczywiście, Marszałek w traktaty nie wierzył, toteż w październiku w Paryżu przebywał Ludwik Hieronim Morstin, zaprzyjaźniony od czasów wojny 1920 r. z gen. Maxime’em Weygandem. Był to moment przełomowy. Akurat Niemcy opuściły konferencję rozbrojeniową i zapowiedziały wycofanie się z Ligi Narodów, ale nawet to i pośrednictwo Weyganda nie pomogło.

Na pytania Piłsudskiego, czy w razie zaatakowania Niemiec przez Polskę Francja ogłosi powszechną mobilizację i ustawi swe wojska nad niemiecką granicą, rada ministrów, która dwukrotnie obradowała z udziałem prezydenta Alfreda Lebruna, udzieliła znów niejednoznacznych odpowiedzi zamiast jasnego przekazu: tak lub nie, jak oczekiwał Marszałek. Wyraźnie nasz sojusznik nie chciał brać udziału w wojnie prewencyjnej przeciw hitlerowskiej III Rzeszy, choć czas był jeszcze stosowny...

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 12/2017
Cały artykuł dostępny jest w 12/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 10
  • Studni vel Xavras Wyżryn IP
    Do Szackiego, to Twoje Sowieci sa gorsi NAWET od Niemców jest odzwierciedleniem błędnego oglądu sutuacji chocby przez wladze IIRP przed 1939 r. Nie NAWET tylko poprostu byli i sa zreszta do dzisiaj największym zagrożeniem dla Polski. Czym byly Niemcy hitlera bez sowietow w 1939 r? Niczym. Sowieci to klucz to przyczyna i źródło wszelkich naszych klęsk a w zasadzie niedostrzeganie tego zagrożenia z ich strony przez nasze swiatle wladze i społeczeństwo.
    Dodaj odpowiedź 3 2
      Odpowiedzi: 1
    • Szacki IP
      Marszałek nie zrobił tego z dwóch powodów. Pierwszy, to odmowa Francji udziału w tej imprezie. Drugi, to nie wiadomo było jak na to zareagują Sowieci. Oni tylko na to czekali. Fakt, sama kampania przeciwko Niemcom nie byłaby długotrwała oraz miała sto procent szans na powodzenie, ale jeżeli na Kresach w tym czasie zostały by sprowokowane bunty, zwłaszcza Ukraińców, którym to Stalin udzieliłby "bratniej pomocy", to byłoby raczej niewesoło. Komendant zawsze powtarzał, że Sowieci są groźniejsi nawet od Niemiec. O tym też trzeba pamiętać.
      Dodaj odpowiedź 13 2
        Odpowiedzi: 0
      • Jechwoparch IP
        Buhahaha znowu bajki dla polobydełka ,jakoś sam Daladiere stwierdził że nic takiego nie słyszał.Ponad to Piłsudski W tym samym czasie rozmawiał z Niemcami a konkretnie z gen.Schindlerem i świetnie się dogadywali .Gdyby w tej bajce było choć trochę prawdy to dlaczego Polacy nie przystąpili do paktu Wschodniego tylko przez 5 lat lizali rowa Hitlerowi? Odpowiedź jest prosta bo to był agencik niemieckiego imperializmu
        Dodaj odpowiedź 6 24
          Odpowiedzi: 1
        • taka prawda IP
          To jest najlepszy dowód na to, że Ziuk nie był żadnym wybitnym mężem stanu i strategiem a przypisującym sobie cudze zasługi megalomanem pozbawionym zdrowego rozsądku i wyobraźni. Zaangażowanie polskiego wojska w wojnę z Niemcami spowodowałoby atak ze strony bolszewików i osiągnięcie tego co nie udało się im w 1920 roku dzięki znakomitym polskim generałom z gen. Rozwadowskim na czele.
          Dodaj odpowiedź 8 12
            Odpowiedzi: 1

          Więcej historii