Dwudziestolecie międzywojenneDąbrowszczacy: mięso armatnie Stalina

Dąbrowszczacy: mięso armatnie Stalina

Dąbrowszczacy składają przysięgę na wierność Republice
Dąbrowszczacy składają przysięgę na wierność Republice / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 2
Komunistyczna propaganda ściągnęła do udziału w wojnie domowej w Hiszpanii 5 tys. polskich ochotników. Obiecano im wielką karierę w przyszłej sowieckiej Polsce.

(…) Najliczniejsza grupa Polaków walczących po stronie wojsk republikańskich przyjechała do Hiszpanii nie z Polski, ale z Francji. Dominowali szczególnie w początkowej fazie konfliktu. Pierwsi polscy ochotnicy przybyli z Francji nie tylko ze względu na geograficzną bliskość strefy działań wojennych. Byli to przedstawiciele licznej francuskiej Polonii. (…)

Czytaj także:
„Historia Do Rzeczy”: Dąbrowszczacy - najemnicy Stalina

Młodzi ludzie, niemający często nic do stracenia, otrzymywali obietnicę wspaniałej kariery po zwycięstwie bolszewików. „Rok temu do ziemi hiszpańskiej [...] przybyły pierwsze grupy górników, robotników i chłopów polskich, by tutaj ramię w ramię z bohaterskim ludem hiszpańskim podjąć walkę orężną z faszyzmem Hitlera i Mussoliniego, by życie składać ofiarnie za wolność, za chleb, za przyszłość Polski pracującej” – pisał w liście do dąbrowszczaków gen. Karol Świerczewski, walczący w Hiszpanii pod pseudonimem Generał Walter. Sowiecki oficer polskiego pochodzenia, oddelegowany do tworzenia Brygad Międzynarodowych, nie pozostawiał wątpliwości, że po zwycięstwie w Hiszpanii komuniści wywołają kolejną wojnę w Polsce. Poza zapowiedzią włączenia Polski do sowieckiego świata obiecywał również, że ochotnicy walczący w Hiszpanii będą w przyszłości kadrą dowodzącą armią polskich komunistów. „Wasza brygada jest pierwszą, a więc kadrową jednostką przyszłej armii zbrojnej Polski Ludowej – pisał Świerczewski. – To obowiązuje do wzorowego ładu i porządku wojskowego wewnątrz szeregów, to wymaga wzmocnienia i wzniesienia dyscypliny wojskowej na wyższy poziom, bo każdy z was to w przyszłości oficer i kierownik mniejszych lub większych pododdziałów przyszłej armii naszej Polski. [...] Tego od was żąda Polska pracująca, tego wymaga walka z bandą psów faszystowskich, tego wymaga od was nasze kierownictwo tutejsze”. (...)

Polscy ochotnicy, przynajmniej w relacjach publikowanych przez propagandę, nie mieli wątpliwości, że wojna w Hiszpanii jest tylko etapem w walce o sowietyzację Polski. „Chłopcy! Następnego sylwestra spędzimy w Polsce pod rządami Frontu Ludowego! Radosne »hurra« plutonu było odpowiedzią” – tak relacjonował Stanisław Bielecki noc sylwestrową 1936 r.

Tam, gdzie nie działała propaganda, pojawiał się aparat bezpieczeństwa. Dowódcy Brygady im. Dąbrowskiego zobowiązywali swoich żołnierzy do współzawodnictwa w osiąganiu wyznaczonych celów. Jednym z nich była „walka z Piątą kolumną przez wzmocnienie czujności i przez masowe mobilizowanie wszystkich żołnierzy i ludności przeciwko agentom faszyzmu i ich demagogiczno-zdradzieckiej polityce”. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak mogło wyglądać współzawodnictwo w szukaniu „agentów faszyzmu” w brutalnej rzeczywistości wojny domowej, w jednostce zorganizowanej na wzór sowiecki i nadzorowanej przez NKWD.

(…) XIII Brygada była ostatnią spośród Brygad Międzynarodowych, która wycofała się z Hiszpanii (9 lutego 1939 r.). Po zakończeniu wojny domowej ponad połowa Polaków trafiła do obozów internowania we Francji. Nie mogli już wrócić do ojczyzny. Placówki dyplomatyczne, do których się zgłaszali, informowały ich, że utracili polskie obywatelstwo. (…)

Jak Moskwa – po przegranej sił republikańskich – „podziękowała” dąbrowszczakom za walkę? Dlaczego wojnę domową w Hiszpanii przeżyło tylko ok. 40 proc. ochotników z Polski?

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 9/2018
Cały artykuł dostępny jest w 9/2018 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • republikanin IP
    Naprawdę nawet nie warto komentować, czysta propaganda.
    Dodaj odpowiedź 11 10
      Odpowiedzi: 0
    • Bumar SA IP
      "Mięso armatnie Stalina"?

      W Wojnie Hiszpańskiej Stalin uczestniczył . . . na skalę dość umiarkowaną. Do Hiszpanii wypuścił w sumie ledwie ok. 2 tys. własnych poddanych, czyli niespełna 5% liczebności nie-Hiszpanów walczących po stronie Republiki. Stalin traktował pomoc dla lewicy w Hiszpanii jako zagranie czysto propagandowe.
      Pomoc ZSRR była w pełni odpłatna. Za dostawy broni i doradców wojskowych z ZSRR rząd republikański zapłacił z rezerw Banku Hiszpanii złotem (510 t złota tj. ponad dwie trzecie z czwartego wówczas na świecie zapasu złota banku centralnego) o wartości ówczesnych 500 mln dol. (ekwiwalent ok. 14,4 mld USD z 2008 r.) – które wysłano 26.X.1936 r. statkiem do Odessy w ZSRR, pod nadzorem funkcjonariusza NKWD Aleksandra Orłowa. Gdy hiszpańskie zapasy złota skończyły się w listopadzie 1938, ustały również dostawy sowieckiego sprzętu wojennego dla Republiki Hiszpańskiej.
      Stalin natomiast wykorzystał tę wojnę jako okazję w swojej walce ze swoimi wrogami na lewicy, czyli z "zarazą trockizmu" na punkcie której miał obsesję. W tym właśnie celu kazał agentom NKWD ściśle kontrolować rekrutację do brygad międzynarodowych. Temu samemu celowi, fizycznemu niszczeniu tysięcy zwolenników Trockiego służyły takie placówki NKWD jak katownia w podziemiach klasztoru św. Urszuli (nazwana później "Dachau republikańskiej Hiszpanii"). Ze szczególną zaciekłością sowiecki wywiad przystąpił do niszczenia katalońskiej partii POUM (Partido Obrero de Unificación Marxista). Gdy premier rządu hiszpańskiego, Francisco Largo Caballero odmówił żądaniu sowieckiego ambasadora Rosenberga by zlikwidować tę trockistowską partię, sowiecki konsul Antonow-Owsiejenko zorganizował pucz. Nowy premier, Juan Negrin był już tylko posłusznym wykonawcą poleceń rezydentów Stalina. Pozostawiając faktyczną władzę komunistom i sowieckiemu NKWD Negrin ("pożyteczny idiota" - jak mawiał Lenin) firmował republikę aż marca 1939. Najpierw aresztowano Andreasa Nina - sekretarza POUM. W więzieniu NKWD w El Pardo przesłuchiwano go, czyli torturowano bez przerwy przez 30 godz., aż jego twarz wyglądała jak bezkształtna masa. Tortury i śmierć spotkały wielu członków POUM. W późniejszej fazie wojny, opanowana przez stalinowców Milicja Ludowo-Republikańska dokonywała masowych zbrodni jawnie. Rozstrzeliwano nawet zwykłych żołnierzy frontowych za samo tylko podejrzenie o "nieprawomyślność".

      ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      Jak Moskwa podziękowała? Po zwycięstwie Franco, część bojowników Republiki schroniła się w Moskwie. Tłumy witały ich jak bohaterów na Placu Czerwonym. Ale potem wysyłano ich do obozów na Syberii. Tysiące zmarło w niewyjaśnionych okolicznościach i słuch po nich zaginął. Sekretarz generalny partii komunistycznej Diaz zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, zaś generał González zwany "El Campesino" skończył w więziennym drelichu budując jedną z linii moskiewskiego metra…
      Dodaj odpowiedź 24 3
        Odpowiedzi: 0

      Więcej historii