Islamscy zabójcy

Fot. Wikipedia
Dodano
ŁUKASZ CZARNECKI | Nikt nie był się w stanie obronić. Nikt nie był się w stanie ukryć. Asasyni mogli zabić każdego.

W okresie krucjat ismailicka sekta nizarytów, popularnie zwanych asasynami, była siłą, z którą musieli się liczyć wszyscy gracze na politycznej scenie Bliskiego Wschodu. Wywodzący się z niej wyśmienicie wyszkoleni zabójcy spędzali sen z powiek zarówno europejskim, jak i muzułmańskim władcom. Nazwa ugrupowania przeniknęła nawet do wielu języków, stając się synonimem skrytobójcy. Jaka jednak była historia tego tajemniczego ruchu i kim właściwie był osławiony „Starzec z Gór”, przed którego gniewem drżeli możni średniowiecznego świata?

Ruch ismailicki, z którego wyłonić mieli się nizaryci, należał do szyickiego skrzydła islamu, czczącego pamięć zamordowanego w roku 661 czwartego z „kalifów prawowiernych” i zięcia Mahometa – Alego, uznawanego przez szyitów za pierwszego z linii imamów – nieomylnych
przywódców religijnych wywodzących się z rodziny proroka. W X w. przypisująca sobie pochodzenie od Alego ismailicka dynastia Fatymidów przejęła władzę najpierw nad Maghrebem, a później Egiptem, i utworzyła własny, konkurencyjny wobec bagdadzkiego szyicki kalifat, którego kolejni przywódcy głosili, że są imamami.

Powstanie sekty nizarytów związane było z kryzysem dynastycznym, jaki wstrząsnął Egiptem w roku 1094. Gdy umarł kalif Al-Mustansir, potężny minister Badr al-Dżamali doprowadził do odsunięcia od władzy najstarszego syna zmarłego – Nizara. Oburzony książę chwycił za broń, by bronić swej sprawy, poniósł jednak sromotną klęskę i stracił życie. Wydarzenie to głęboko podzieliło ismailitów i doprowadziło do ich rozpadu na dwa stronnictwa, z których jedno uznało władzę nowego kalifa Al-Mustalego, drugie zaś, przybrawszy miano nizarytów, odmawiało egipskiemu monarsze praworządności i głosiło, że prawdziwym imamem może być tylko potomek Nizara.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 11/2016
Cały artykuł dostępny jest w 11/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0