Prostytutki i SB

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Mewy"
Dodano
Początkowo Polska Ludowa tępiła nierząd jak najgorszą zarazę. Potem jednak prostytutki okazały się dla bezpieki bezcennym narzędziem pracy.

Moim najlepszym informatorem była prostytutka. Żaden inny informator nie mógł się z nią równać, jeżeli chodzi o skuteczność. Miałem wrażenie, że ta dziewczyna wiedziała wszystko na temat tego, co się działo w Warszawie – mówi „Historii Do Rzeczy” Jerzy Dziewulski, wieloletni  funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego MO z Warszawy.

Informatorka Dziewulskiego była tzw. lokalówką, pracującą w jednej z najlepszych warszawskich restauracji. „Lokalówki” były najbardziej ekskluzywnym rodzajem cór Koryntu – szukały bogatych klientów jedynie w lokalach z najwyższej półki. Dziewulski współpracował z prostytutką
z Kongresowej na przełomie lat 60. i 70. (...)

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 9/2014
Cały artykuł dostępny jest w 9/2014 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0