Pogrom Żydów czy ubeków?

Dodano
Mariusz Bechta

Zachodni historycy uważają, że Parczew był aktem polskiego antysemityzmu. To kłamstwo. Strzelano tam do komunistów

Na początku 1946 r. Parczew – miasteczko położone w powiecie włodawskim na Lubelszczyźnie – zamieszkiwało niewiele ponad 6 tys. mieszkańców. Rozległe lasy i okoliczne bagna sprzyjały ruchliwym oddziałom polskiego oraz ukraińskiego podziemia antykomunistycznego, które nadal mogły liczyć na poparcie niechętnej komunistom ludności wiejskiej.  W stosunkach polsko-żydowskich zauważano napięcie.

Przejawiało się ono głównie niechęcią Polaków do osób pochodzenia żydowskiego znajdujących się w szeregach MO- i UB, z ich aroganckim postępowaniem kiwało niewiele ponad wobec polskiego otoczenia terroryzowa-nego przez reżim komunistyczny. (...)

foto: Od lewej: Zdzisław Kogut „Ryś”, Piotr Kwiatkowski „Dąbek”, Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, styczeń 1946 r. IPN 

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 11/2014
Cały artykuł dostępny jest w 11/2014 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0