Miesięcznik „Historia Do Rzeczy”Sensacyjny trop w sprawie zamachu w Sarajewie. Czy za zabójstwem stała Ochrana?

Sensacyjny trop w sprawie zamachu w Sarajewie. Czy za zabójstwem stała Ochrana?

Rys. Krzysztof Wyrzykowski
Rys. Krzysztof Wyrzykowski
Dodano
Czy zabójstwo Franciszka Ferdynanda zorganizowały służby carskiej Rosji? Tak twierdził generał przesłuchiwany w trakcie wielkiej czystki.

11 marca 1938 r. NKWD w ramach operacji polskiej aresztowało generała brygady (kombriga) Aleksandra Wierchowskiego, rzekomo mającego polskie korzenie i oskarżonego o działania na rzecz polskiego wywiadu. W okresie wielkiego terroru w wyniku podobnych oskarżeń śledztwo w takiej sprawie było przeważnie bardzo krótkie i wyrok zapadał prawie automatycznie. Jednak w czasie przesłuchań generała ujawniono wiele wyjątkowo ważnych informacji, które uniemożliwiły natychmiastową rozprawę. Rozstrzelano Aleksandra Wierchowskiego dopiero 19 sierpnia 1938 r., po pięciu miesiącach wyjątkowo intensywnych przesłuchań, podczas których generał ujawnił zupełnie sensacyjne informacje. Według zeznań Wierchowskiego, który w 1914 r. był odkomenderowany do Serbii i pełnił funkcję oficera łącznikowego między rosyjskim sztabem generalnym a swoim odpowiednikiem w Serbii, zabójstwo następcy austro-węgierskiego tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żony Zofii zostało dokonane 28 czerwca 1914 r. pod ścisłą kontrolą rosyjskiego wywiadu i dyplomacji rosyjskiej na Bałkanach.

Czołową rolę, jak zeznał Wierchowski, odegrał w operacji zamachowej rosyjski ambasador w Belgradzie Nikolaus von Hartwig, jeden najbardziej doświadczonych dyplomatów rosyjskich. Ten niemiecki arystokrata w służbie rosyjskiej był twórcą tzw. bałkańskiego sojuszu – związku państw bałkańskich pod protektoratem Imperium Rosyjskiego, który pozwolił ostatecznie wyprzeć Turcję z Europy. Hartwig w Serbii miał pozycję wyjątkową, praktycznie nic w tym młodym państwie nie mogło się wydarzyć bez sankcji rosyjskiego ambasadora. Premier Nikola Pašić był jego posłuszną marionetką.

Czytaj także:
Dla Lenina zabił własnego ojca. W nagrodę został władcą łagrów

Ruch serbskich nacjonalistów Wielka Serbia, którego głównym ideologiem był premier, powstał przy aktywnym poparciu Hartwiga. Gwoli sprawiedliwości odnotujmy, że postawa niemieckiego arystokraty nie była czymś nadzwyczajnym dla ówczesnej Rosji. Wielu rosyjskich Niemców zapisało się w rosyjskiej historii jako skrajni nacjonaliści rosyjscy, których można czasem określić jako bardziej rosyjskich od innych Rosjan. Imperium Rosyjskie przed wybuchem I wojny światowej w życiu południowych Słowian zajmowało pozycję szczególną. Rosja kontrolowała życie finansowe Serbii. Hojne dotacje rosyjskie wspierały serbski budżet, a w przypadku Czarnogóry budżet państwowy prawie w 80 proc. składał się z rosyjskich dotacji. To wszystko pozwalało Rosji kontrolować wewnętrzną i zewnętrzną politykę Serbii oraz Czarnogóry. Premier Serbii Nikola Pašić był jedynie realizatorem pomysłów i decyzji von Hartwiga.

Czarna Ręka

W Serbii na początku XX w. legalnie, przy cichym poparciu władz i z przyzwolenia von Hartwiga, działała organizacja Czarna Ręka, otwarcie wyznająca terroryzm jako środek wskrzeszenia Wielkiej Serbii obejmującej chorwackie, bośniackie, słoweńskie i macedońskie tereny. Na czele tej organizacji stał płk Dragutin Dimitrijević, pełniący obowiązki szefa służby wywiadu serbskiego sztabu generalnego. Pułkownik ten miał za sobą bogate doświadczenia spiskowo-terrorystyczne. To on stał na czele zamachu stanu w 1903 r., kiedy grupa serbskich oficerów pod jego dowództwem opanowała pałac królewski i zabiła niedostatecznie prorosyjskiego króla Aleksandra Obrenowicia, królową Dragę, premiera i ministra obrony kraju.

(...)

Jak konkretnie miała wyglądać operacja rosyjskiej Ochrany przeciw Franciszkowi Ferdynandowi? Jaką rolę miał odegrać w tym zabójstwie ambasador Hartwig? Cały tekst w najnowszym numerze miesięcznika "Historia Do Rzeczy"!

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 01/2019
Cały artykuł dostępny jest w 01/2019 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.