Miesięcznik „Historia Do Rzeczy”Arcybiskup Tysiąclecia. Polska zawdzięcza mu zjednoczenie

Arcybiskup Tysiąclecia. Polska zawdzięcza mu zjednoczenie

Arcybiskup Jakub Świnka
Arcybiskup Jakub Świnka / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 4
Prymasem Tysiąclecia jest Stefan Wyszyński. A według prof. Andrzeja Nowaka Arcybiskupem Tysiąclecia był Jakub Świnka, architekt zjednoczenia Polski

Prawie nic nie wiadomo o jego pochodzeniu. Zapewne wywodził się z władającego zamkiem Świny na Śląsku rodu, który później przeniósł się do Wielkopolski i na Kujawy. Jego herb nazywa się Świnka, choć wizerunek na tarczy herbowej wyobraża zwierzę bardziej waleczniejsze – dzika ze srebrnymi kłami. W latach 70. XIII w. Jakub Świnka został odnotowany jako kantor kapituły gnieźnieńskiej. W 1283 r. objął arcybiskupstwo gnieźnieńskie. Tuż po tym, jak zmarła młoda żona księcia wielkopolskiego Przemysła II – Ludgarda. Nie dała mu męskiego potomka, nie urodziła też córki. Na zawsze pozostanie tajemnicą, czy zmarła z przyczyn naturalnych, czy – wedle uporczywie powtarzanej plotki – została zgładzona z rozkazu Przemysła, który był zawiedziony, że nie urodziła mu dziedzica.

Dwa lata później arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka zwołał w Łęczycy synod polskiej prowincji kościelnej. Andrzej Nowak pisze w swoich znakomitych „Dziejach Polski”: „Jeśli ktoś chciałby powiedzieć, że przeszło siedem wieków temu nie było jeszcze świadomości narodowej i terminy takie jak Niemcy i Polacy są dla owych czasów anachronizmem, niech przeczyta słowa skargi Jakuba Świnki wysłanej 17 stycznia 1285 r. do kardynałów w Rzymie”. W liście tym arcybiskup pisał, że zakon minorytów (franciszkanów) wyrzucił synów polskiej ziemi, a w ich klasztorach „w środku Polski” nie ma Polaków albo jest jeden.

Synod, który obradował pod przewodnictwem abp. Świnki, zdecydował, że wszyscy księża mają wykładać wiernym po polsku modlitwy: „Wierzę w Boga”, „Ojcze nasz” i „Zdrowaś, Maryjo”, a także w miarę możności teksty Ewangelii. Ponadto synod nakazał, aby rektorami szkół katedralnych byli tylko ci, którzy posługują się językiem polskim jako własnym „celem zachowania i podniesienia mowy polskiej”. Arcybiskup Świnka wsparł także biskupa wrocławskiego Tomasza II w sporze z księciem wrocławskim Henrykiem Probusem. Szło nie tylko o władztwo nad wsiami. „Skoro księcia poparli mieszczanie niemieccy i franciszkanie, którzy odłączyli się od polskiej prowincji kościelnej, Świnka stanął po stronie Tomasza II” – pisał Jerzy Wyrozumski w artykule poświęconym biskupom gnieźnieńskim w epoce średniowiecza.

Czytaj też:
Niezwykły dar od narzeczonej Kazimierza Wielkiego. Uszczęśliwił tysiące polskich rodzin

Historyk Jan Baszkiewicz tak pisał o poglądach Jakuba Świnki dotyczących Niemców: „Napływ obcych powoduje konflikty, ograbianie ludzi miejscowych z godnych pochwały praw i obyczajów ojczystych, okradanie ich z mienia. Pychę i ekskluzywność narodową niemieckiego kleru, jego nieposłuszeństwo wobec polskich władz duchownych wysunięto na czele wywodów i skarg. Ale mówiono też o niebezpieczeństwie dla całego narodu, o groźbie, że Polska może się stać Saksonią”.

Probus i Przemysł

Piastowski książę wrocławski Henryk Probus miał ambicję zdobyć Kraków i objąć inne piastowskie księstwa. Upoważniał go do tego zapis księcia Leszka Czarnego. W 1289 r. mieszczanie krakowscy otworzyli przed nim bramy. Doszło do pogromu rycerzy Władysława Łokietka. Rok później Probus, starający się o zgodę papieża na koronację, umarł. Być może śmierć spowodowana była powolnie działającą trucizną. Jak zauważał Paweł Jasienica, na sarkofagu Henryka Probusa jest tarcza z orłem w koronie na czerwonym tle. Miało to świadczyć o dążeniach księcia do przywrócenia królestwa. W testamencie Probus zapisał prawa do Krakowa wielkopolskiemu księciu Przemysłowi II. Być może – jak uważa prof. Andrzej Nowak – nakłonił go do tego abp Jakub Świnka, który w czerwcu 1290 r. był we Wrocławiu. Tamtego miesiąca zmarł nagle Henryk Probus.

Historyk Tomasz Jurek w artykule poświęconym planom koronacyjnym Henryka Probusa pisał: „Nie wiemy wprawdzie, jakie propozycje złożył metropolita i jak je przyjął Henryk, ale wydaje się oczywiste, że to właśnie one wpłynęły na osobliwe decyzje umierającego kilka dni później księcia. Rozwój wydarzeń zaskakująco doskonale odpowiadał więc zamysłom Jakuba Świnki – niebezpieczny przeciwnik schodził nagle ze sceny w trudny do wyjaśnienia sposób, dając się wprzódy nakłonić do zasadniczych ustępstw”. A tym ustępstwem było zapisanie praw do Krakowa księciu Przemysłowi II, którego sojusznikiem i może nawet mentorem był abp Świnka. Testamentowy zapis był zdumiewający: Probus robił politycznie ogromnie ważny zapis na rzecz Przemysła, który nigdy nie był jego przyjacielem ani sojusznikiem.

Arcybiskup Jakub Świnka

O zapisie Probusa na rzecz Przemysła II tak pisze Jan Baszkiewicz: „Chyba więc w grę wchodziła nadzieja Probusa, że Przemysł, potężny i ambitny książę całej Wielkopolski oraz dziedzic Pomorza, ma najwięcej szans, aby podjąć przerwane starania o odnowienie Królestwa”. Nie wiemy, czy Probus w pełni zdrów na ciele i umyśle dał się przekonać abp. Śwince do takiego zapisu, czy czynił to, czując zbliżającą się nagle śmierć. Tomasz Jurek pisze dyplomatycznie: „Gdyby więc trzymać się zasady is fecit cui prodest (uczynił ten, komu przyniosło to korzyść – przyp. T.S.), tylko szacunek dla wielkiej i bez wątpienia szlachetniej postaci arcybiskupa nie pozwoliłby postawić pytania – na które i tak oczywiście nie znaleźlibyśmy odpowiedzi – czy nie należałoby i jego wciągnąć w krąg podejrzanych o podanie Henrykowi trucizny”.

Jeśli jednak otrucie Henryka Probusa – jego śmierć była oczywiście na rękę Przemysłowi II – pozostanie na zawsze hipotezą, to oczywiste jest, że dążenia wielkopolskiego księcia znajdowały gorące poparcie arcybiskupa gnieźnieńskiego. Obaj chcieli powrotu królestwa polskiego. Przemysł II był politykiem dążącym do restytucji królestwa, Świnka – hierarchą kościoła pragnącym, by wszystkie ziemie polskie znalazły się w obrębie polskiej prowincji kościelnej, której był głową.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 8/2017
Artykuł został opublikowany w 8/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4