Historia współczesnaZapomniane Święto Trąbek. Te zwyczaje przez wieki fascynowały Polaków

Zapomniane Święto Trąbek. Te zwyczaje przez wieki fascynowały Polaków

„Święto Trąbek” Aleksandra Gierymskiego
„Święto Trąbek” Aleksandra Gierymskiego / Źródło: Archiwum Leszka Lubickiego
Dodano
„Warszawskie” obrazy Aleksandra Gierymskiego uważane są powszechnie za jedne z najwybitniejszych w jego niezwykle bogatym artystycznym dorobku. Jednym z jego arcydzieł jest obraz przedstawiający zapomniane żydowskie Święto Trąbek.

Artysta podczas pobytu w Warszawie często sięgał do motywów zawiązanych z życiem tego miasta i ludzi w nim żyjących. Oczywiście musiał także nawiązać do obecności i obyczajów zamieszkującej tu społeczności żydowskiej, gdyż bez niej obraz stołecznej aglomeracji byłby niepełny. Jednym z najsłynniejszych jego judaiców wydaje się być zaginiona w czasie ostatniej wojny, a odnaleziona w roku 2010 „Żydówka z pomarańczami”.

O „Pomarańczarce”, jak popularnie mówi się o tym dziele, pisałem na tym portalu w maju br. Kolejnym z takich przykładów jest płótno „Święto trąbek”. Artysta namalował trzy obrazy związane z tą tematyką. Pierwszy, o którym będzie teraz mowa, powstał w 1884 roku i znajduje się obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Drugi pochodzi z roku 1888 i ta praca się nie zachowała. Ujęta jest w polskim „Katalogu strat wojennych”, jednak z dopiskiem „niezweryfikowane”. Ostatnim było płótno stworzone w 1890 roku, którego właścicielem jest Muzeum Narodowe w Krakowie i możemy je oglądać w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Dla ułatwienia ich identyfikacji dodaje się czasami do tytułu cyfry rzymskie I, II, III. Wersja „krakowska” od „warszawskiej” różni się znacznie zawężeniem kompozycji.

Czytaj także:
Nieznane losy słynnego polskiego arcydzieła zrabowanego przez Niemców

„Święto trąbek” to żydowskie święto Rosz ha-Szana, przypadające zazwyczaj w miesiącu wrześniu, czyli hebrajski Nowy Rok. W tym czasie chasydzcy Żydzi, zgodnie z tradycją, dokonują obrzędu oczyszczenia poprzez wrzucenie do wody zawartości swych kieszeni. To także strząsanie okruszków, niczym grzechów. Zwyczaj nakazuje w tym okresie dąć w barani róg. Dlatego też dni te były nazywane błędnie przez nie-Żydów, Świętem trąbek.

Oprócz fascynacji życiem prostego warszawskiego ludu, artystę fascynowała także nowa cywilizacja techniczna. Gdy na pierwszym planie widzimy modlących się w ciszy i skupieniu ludzi, to w oddali sunie po moście i bucha parą żelazny parowóz. To drugi most w Warszawie, kolejowy, zwany też „Mostem przy Cytadeli”. Jeżeli natomiast przyjrzymy się dokładnie „Pomarańczarce” to zobaczymy, że za jej plecami znajdują się barierki innego warszawskiego mostu, pierwszego jaki tam został wybudowany, mostu Kierbedzia. Jest on także obecny na innym obrazie A. Gierymskiego, tj. „Piaskarzach” z 1887 roku, o którym to płótnie można także na tym portalu przeczytać. Stary świat i postęp cywilizacji. Koniec XIX wieku to oszałamiający rozwój techniki. Nie dziwi więc, że artysta nie pozostał obojętny w niektórych swoich dziełach na te postępy, które zachodziły niejako na jego oczach.

Czytaj także

 0