Historia współczesnaSkąd się biorą „polskie obozy śmierci”

Skąd się biorą „polskie obozy śmierci”

Węgierscy Żydzi w Auschwitz-Birkenau
Węgierscy Żydzi w Auschwitz-Birkenau / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 10
Za głupotę nie można karać ludzi więzieniem. Takie prawo rodzi potem same problemy i dlatego jest to ono moim zdaniem przeciwskuteczne – mówi „Superhistorii” prof. Daniel Patrick Brown, amerykański historyk.

PIOTR WŁOCZYK: Skąd się bierze określenie „polskie obozy śmierci”?

PROF. DANIEL PATRICK BROWN: To jakaś piramidalna bzdura, kompletny absurd. Za każdym razem, gdy widzę te słowa, nie mogę uwierzyć własnym oczom. Każdy, kto używa takich słów po prostu obraża Polaków.

Nawet Barack Obama użył tego określenia podczas ceremonii pośmiertnego odznaczenia Jana Karskiego Prezydenckim Medalem Wolności...

Bardzo poważam prezydenta Obamę, ale to był oczywiście wielki błąd. Polsce i Polakom należało się szybkie wyjaśnienie, że przez pomyłkę użyte zostały bardzo niewłaściwe słowa.

Takie wyjaśnienie faktycznie wyszło potem z Białego Domu.

I bardzo dobrze. Myślę, że to krzywdzące Polaków określenie bierze się najczęściej po prostu z niewiedzy. A jeżeli ktokolwiek używa tego określenia celowo, to jest to nieprawdopodobna podłość, ponieważ Polska to jeden wielki cmentarz ofiar nazizmu. Proporcjonalnie to na terytorium Polski dokonano najwięcej zbrodni, ale nie odpowiadają za to Polacy.

Oczywiście zdarzali się też Polacy, którzy w różny sposób pomagali Niemcom w mordowaniu Żydów, ale to się działo w każdym okupowanym kraju. Przy okazji – czy wśród Żydów nie zdarzali się tacy, którzy współpracowali z Niemcami? Żeby nie szukać daleko – proszę obejrzeć „Listę Schindlera”, poczytać trochę o roli policji żydowskiej. W Polsce faktycznie byli ludzie kolaborujący z Niemcami, ale nic nie zmieni prawdy historycznej – to naziści odpowiadają za zaplanowanie i przeprowadzenie „ostatecznego rozwiązania”.

Co pan sądzi o karaniu za używanie określenia „polskie obozy śmierci”? Polski parlament przegłosował niedawno taką ustawę.

Rozumiem, że wynika to z chęci obrony dobrego imienia Polski, ale nie chciałbym, żeby ludzie byli posyłani za kratki z powodu swojej niewiedzy. Kiedy nie ma się pewności w danej sprawie, najlepiej jest milczeć, ale niektórzy niestety nie korzystają z tej dobrej rady (śmiech).

Niech polskie ambasady wysyłają żądania sprostowania do każdego większego medium, które użyje takiego określenia. Trzeba edukować dziennikarzy, tłumaczyć im, że to były nazistowskie obozy wybudowane na terenie okupowanej Polski.

Czasem dzieje się tak, że próbując zabezpieczyć się prawnie przed czymś złym, prowokujemy to. Niestety, wszyscy ci, którzy dryfują gdzieś na obrzeżach debaty będą starali się przetestować system. Takie prawo rodzi potem same problemy i dlatego jest to ono moim zdaniem przeciwskuteczne. Za głupotę nie można karać ludzi więzieniem.

Wielokrotnie użył pan w naszej rozmowie słowa „naziści”. Czy zdaje pan sobie sprawę, jak wielu Polaków wyczulonych jest na tę kwestię? Holokaust był przecież niemiecką zbrodnią.

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu Polaków buntuje się na dźwięk słowa „naziści”.

Kiedyś postanowiłem odwiedzić wszystkie byłe nazistowskie obozy zlokalizowane na terytorium Polski. Poznałem wówczas w pociągu pewnego świetnie wykształconego, starszego Polaka. Usłyszałem wówczas od niego: „Ale dlaczego pan cały czas mówi o nazistach? Powinien pan mówić »Niemcy«”.

To bardzo powszechna opinia wśród Polaków.

Rozumiem obawy Polaków, ale jako historyk staram się po prostu wyrażać precyzyjnie. Jeżeli bowiem rozmawiamy o przeprowadzeniu Holokaustu, to co zrobimy w tym kontekście np. z Austriakami? Czy słowo „Niemcy” faktycznie pasuje tu więc najlepiej? Może powinniśmy mówić w tym kontekście o ludziach „niemieckojęzycznych”? Ale jak to wtedy brzmi? I właśnie dlatego uważam, że słowo „naziści” jest terminem adekwatnym, który dobrze oddaje prawdę historyczną.

Prof. Daniel Patrick Brown jest amerykańskim historykiem, emerytowanym wykładowcą historii Moorpark College w Kalifornii. W Polsce ukazała się właśnie książka prof. Browna pt. „Piękna bestia. Zbrodnie SS Aufseherin Irmy Grese”.

 10
  • Czytelnik IP
    Obama okazał się być niedouczonym głąbem. Jak on w takim razie ukończył te wspaniałą uczelnię, za masło czy kokosy? O afroncie jaki sprawił sojusznikowi nie wspomnę.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • itchy IP
      »Bardzo poważam prezydenta Obamę«, to od razu tego parcha dyskredytuje.

      Ja też uważam, że nie powinno się karać ludzi za przekonana.
      Tym bardziej, jeśli chodzi o interpretację mitów, wręcz bajek historycznych.
      Ustawa o nowelizacji ustawy o IPN była jedynie prowokacją.

      W końcu, istnieją w wielu krajach ustawy, dotyczące tzw. »kłamstwa oświęcimskiego«. Różnie w różnych państwach nazywane, które powodują, że od dziesięcioleci siedzą tam ludzie w pierdlu.
      Tylko za to, że mieli inne zdanie na temat tzw. holokaustu.

      Więc niech ten Daniel! Patrick Brown nie udaje, że takie prawne rozwiązania — jak propozycja zmiany ustawy o IPN — na świecie nie istnieją.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • ANDRZEJ S LOBROW IP
        Z Polski POwinno wygnać się, chazarskich śmieci, typu Daniels, gówniany Rabi itd.... Dlaczego?, otóż jak historia dowodzi, w latach 60-tych, Izraelski mosad, nie był w stanie pozamykać największych zbrodniarzy niemieckich, włącznie z hitlerem, którzy w bardzo dobrych warunkach żyli w Argentynie, w odosobnieniu od wielkich i małych miast, którzy byli pod ochroną Argentyńskigo wywiadu wojskowego. Argentyna jest małym państwem, dlaczego zatem Zydzi, Amerykanie oraz Soviecka Rosja, nie przymusili Argentyny do przekazania zbrodniarzy pod sąd Norymbergi? Sam Stalin był pewien że hitler uciek do south Ameryka. Dlaczego zatem Izrael, niby zachłanny do walki wobec zbrodniarzy niemieckich, nic nie zrobił, oby zbrodniarzy dosięgnąć, majać ich w małym kraju, jakim jest Argentyna? Dlaczego Izrael, zatem podstępnie szarga na  ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ, dobre imie POLSKI?.
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • ANDRZEJ S LOBROW IP
          Bardzo poważam prezydenta Obamę, ale to był oczywiście wielki błąd. Polsce i Polakom należało się szybkie wyjaśnienie, że przez pomyłkę użyte zostały bardzo niewłaściwe słowa........prof. Daniel Patrick Brown, amerykański historyk. .......profesorze Daniel, wasz idiotyzm w Ameryce rozkłada na pośmiechowisko, a już tym bardziej, ośmiesza poziom nauki, jaką to zdobył w " University Harvard" Barack Oba-ma. Jeżeli pan, jako profesor, poważa nieuka, to  również pan nim jest ! ........prof. Daniels.......Rozumiem, że wynika to z chęci obrony dobrego imienia Polski, ale nie chciałbym, żeby ludzie byli posyłani za kratki z powodu swojej niewiedzy.....NIczego pan nie rozumie, gdyż w takich sytuacjach, ( określanie bezmyślnych wypowiedzi, w dodatku nie byle kogo) że wynika z chęci obrony dobrego imienia Polaka, to prostactwo wypluwa pan ze swojej gęby. Jężeli prezydent który skończył University Harvard , nie  posiada podstawowej wiedzy historycznej o II WŚ, to świadczy jaki poziom wiedzy naukowej mają prof. z Harvard. To prostactwo i zachłanność wyłącznie do pieniędzy, które nie ma nic wspólnego z edukacją. Powołam się na wspaniałego profesora Normana Finkelstein, którego w spisku tacy profesorowie jak pan niszczyliście jego wielką wiedzę głoszoną publicznie na tematy historyczne o  II WŚ oraza Holokaustu.Prof. Norman Finkelstein głosił prawdę, zaś wy debile od zakłamania, Jesteście nieudacznikami, żerujących na gorszej głupocie, takich nieudaczników jakich mamay w komunistycznej Polsce... Zdaniem Daniels-a Barack Obama popełnił błąd, zaś ustawa Polska to już skandal, bo idiotów będą zamykać. NIe ma lekarstwa na idiotyzm, widocznie Polska wynalazła już nie laboratoryjny, ale prawny. Jedno i drugie jest gównem, nieudolny prof Daniel.
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • Tomek IP
            Niemcy w ciągu roku kilkadziesiąt razy "mylą się" używając określenia "polskie obozy" - to jest przykład opinii, która ma przekonać Polaków, że Trybunał Konstytucyjny dobrze zrobi jak z uzna zapisy nowej ustawy za niezgodne z konstytucją.
            Dodaj odpowiedź 6 0
              Odpowiedzi: 0
            • misio rysio IP
              Profesor Brown także uważa (on chyba jeden wie na jakiej podstawie) ,że Austriacy to byli ci "dobrzy hitlerowcy". Świadectwa historyczne dowodzą ,ze Hitler miał w Austrii nawet większe poparcie niż w Niemczech .
              Dodaj odpowiedź 5 1
                Odpowiedzi: 0
              • student IP
                Prof. Daniel Patrick Brown jest kolejnym "zaciemniaczem". Te terminy i ich uzywanie nie wynika z niewiedzy a z celowego działania. Jeśli ktoś jest "profesorem" to powinien o tym wiedziec a nie wzmacniać takie zakłamane i wrogie Polsce i Polakom twierdzenia.
                Dodaj odpowiedź 14 0
                  Odpowiedzi: 0
                • @@@@@ IP
                  Dlaczego nie ma biało-czerwonej a pojawia się jakiś znaczek (EU?)?
                  Dodaj odpowiedź 7 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • @@@@@ IP
                    Tu raczej nie chodzi o ludzka głupotę czy niewiedzę. Z tego powodu nikt nie pisze ustawy. To środowiska ludzi wykształconych i zamożnych mogą puścić (a w zasadzie juz puściły) oskarżenia Polaków o uczestnictwo w holokauście. Jest w tym interes.
                    Dodaj odpowiedź 12 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Beata IP
                      "niemieckojęzyczni" brzmi sensownie , wystarczy znaleźć odpowiedni skrót w języku angielskim nie zmieniający sensu
                      Dodaj odpowiedź 9 0
                        Odpowiedzi: 0

                      Więcej historii