Historia współczesnaLeninessa. Kochanka Lenina, która stworzyła bolszewicki feminizm

Leninessa. Kochanka Lenina, która stworzyła bolszewicki feminizm

Lenin z żoną i siostrą w Moskwie, 1 maja 1918 r.
Lenin z żoną i siostrą w Moskwie, 1 maja 1918 r. / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano
Romans rozgorzał ponoć w Krakowie, gdy Inessa przybyła z partyjną misją do Lenina.

Niedawno z prośbą o wywiad zwróciła się do mnie dziennikarka z Białorusi o rzadkim imieniu Inessa. Zapytana o oryginalne imię przyznała, że było ono i jest popularne na terenie dawnych państw ZSRS, ale nie wiedziała dlaczego. Przypomniałem sobie wtedy dziwną i jedyną w swoim rodzaju legendę Inessy Armand, długoletniej kochanki Lenina, która cieszyła się wyjątkową sławą w kraju Sowietów.

Urodzona w 1874 r. jako Inessa Pécheux d’Herbenville w wieku pięciu lat straciła oboje rodziców. Przygarnęła ją francuska ciotka mieszkająca w Moskwie. Tutaj poznała rosyjski i nabrała niechęci do caratu. Ożeniona z kupcem Aleksandrem Armand, szybko rzuciła go dla jego młodszego brata, a potem związała się z ruchem marksistowskim, rozpoczynając karierę zawodowej rewolucjonistki. W 1903 r. wstąpiła do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji, a gdy cztery lata później aresztowano ją z ulotkami, trafiła na syberyjskie zesłanie, skąd po dwóch latach zbiegła na Zachód.

Tak jak wszystkie wyzwolone obyczajowo działaczki tej doby żyła, z kim chciała, zmieniając ciągle miejsca pobytu stosownie do poleceń partii. W Paryżu drogi Inessy zbiegły się z liderem frakcji bolszewików Włodzimierzem Leninem. Poznali się tam w 1910 r., ale płomienny romans rozpoczął się ponoć na polskiej ziemi, w Krakowie, gdy Inessa przybyła z partyjną misją do Lenina. Czy Nadieżda Krupska bez oporu zaakceptowała romans męża z młodszą o pięć lat rywalką z racji postępowych poglądów, czy była zmuszona go znosić? Zdania są podzielone. Faktem jest, że to Lenin dysponował pieniędzmi od bogatych sponsorów rewolucji w rodzaju Alexandra Parvusa. Gdyby porzucił Krupską, ta – sama na obczyźnie – nie bardzo miałaby się gdzie podziać. Zresztą konwencja „Le Mariage à trois” nie była wówczas w kręgu postępowej inteligencji rosyjskiej czymś wyjątkowym. Według książki Aleksandra Sołżenicyna „Lenin w Zurychu” romans jeszcze bardziej rozkwitł w czasie wojennego pobytu w Szwajcarii.

Pozycja Inessy była na tyle mocna, że znalazła się na liście 26 bolszewików, których Niemcy przepuścili w zaplombowanym wagonie ze Szwajcarii do wówczas rosyjskiej Finlandii. Stale była blisko wodza rewolucji, choć – jak twierdzą historycy – po rewolucji październikowej romans wystygł. Nic dziwnego. Kochanką Lenina stały się wtedy furie nieograniczonej władzy i terroru.

Inessa została szefową Żenotdiełu, czyli wydziału kobiecego partii, gdzie lansowała tolerancję dla równouprawnienia, swobody obyczajowej i aborcji na życzenie. Jeszcze w 1920 r. przewodniczyła międzynarodowej konferencji kobiet komunistycznych. Zarażona cholerą zmarła w Nalczyku 24 września 1920 r. w wieku 46 lat. Na polecenie Lenina pochowano ją w niezwykle zaszczytnym miejscu – w murze kremlowskim, co było przywilejem jedynie dla najwyższych rangą person w Rosji sowieckiej.

Czytaj także:
Cerkiew pw. Lenina

W kraju, gdzie życiorys Lenina był skrupulatnie usankcjonowaną hagiografią, informacja, że Lenin miał kochankę i zdradzał Nadieżdę, była nie do przyjęcia dla propagandzistów. Za pomocą półsłówek i aluzji historycy oraz dziennikarze dawali do zrozumienia, że Inessa była kimś ważnym dla Lenina. Być może ktoś uznawał, że w tej jednej sprawie można nieco ocieplić i uczłowieczyć image wodza rewolucji. Wprost o sprawie nie mówiono jednak na głos. Gdy w scenariuszu kręconego w 1980 r. sowieckiego filmu „Lenin w Paryżu” znalazł się epizod spotkania Lenina z ukochaną Inessą Armand na ławce w paryskim parku, władze partyjne nakazały zmienić scenę. Filmowa Inessa, owszem, zakochuje się, ale w przybyłym z Rosji na emigrację młodym robotniku – rewolucjoniście Trofimowie.

Subtelny nimb otaczał też syna Inessy, urodzonego w 1903 r. Andrieja, w którym dopatrywano się syna Lenina. Podkreślano jego bohaterską śmierć na froncie w 1944 r., nie wyjaśniając, dlaczego wyróżnia się go spośród milionów poległych podczas ostatniej wojny. Swoją ulicę w Moskwie piękna Inessa dostała późno, bo dopiero w 1984 r. Dlaczego akurat wtedy? No cóż, losy pamięci o pięknej „Leninessie” pełne są zagadek…

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 9/2016
Artykuł został opublikowany w 9/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.