Historia współczesnaSobieski wrogiem „uchodźców”, czyli historia według antify

Sobieski wrogiem „uchodźców”, czyli historia według antify

Obraz
Obraz "Oswobodzenie Wiednia przez Jana Sobieskiego" Marcello Bacciarelliego / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 44
Czy uznanie za istotę nazizmu wrogości wobec Arabów nie rodzi ciekawych implikacji?

Nie bardzo chyba jest sens rozwodzić się nad głupotą lewaków, ale zniszczenie przez austriacką „antifę” pomnika Jana III Sobieskiego jako „nazisty” to bez wątpienia wyśrubowany rekord. Usiłuję sobie zrekonstruować proces myślowy (jeśli w przypadku antifakerów można użyć takiego określenia), który do tego doprowadził. Niewątpliwie o Sobieskim sprawcy profanacji wiedzieli tylko tyle, że był wrogiem „uchodźców”, których ponad trzy wieki temu nie wpuścił do Wiednia. Czyż jednak to właśnie, to znaczy uznanie za istotę nazizmu wrogości wobec Arabów, nie rodzi ciekawych implikacji? (Tak, wiem oczywiście, że Turcy nie są Arabami, ale półmózgom z antify takie subtelności na pewno umykają). Skądinąd wiadomo wszak, i o tym musieli coś słyszeć nawet skrajni lewaccy troglodyci, że świat muzułmański nie żyje w przyjaźni z Żydami.

Jeśli wyprowadzenie z tego wniosku, że największymi nazistami są Żydzi, wyda się państwu niemożliwe, to moim skromnym zdaniem się mylicie. Izrael jest tą obelgą traktowany przez lewaków regularnie, podobnie jak dość regularnie można się z różnych zachodnich odpowiedników „Krytyki Politycznej” dowiedzieć, że to, co robi np. w Strefie Gazy, to „holokaust”.

Być może właśnie dlatego publikacja przez niemieckiego dziennikarza historycznego zdjęcia, dokumentującego sojusz między hitlerowcami a muzułmanami na podstawie wspólnej wrogości wobec Żydów, wywołała w tej oazie demokracji i tolerancji taką wściekłość, że skazano go na rok więzienia pod pretekstem propagowania nazizmu – przedstawieni na fotce działacze NSDAP występowali bowiem w strojach organizacyjnych, co oznacza, że na ramionach mieli opaski ze swastyką. Historyczny wyrok, mówiąc nawiasem. Na przyszłość – gdyby ktoś chciał w Niemczech publikować zdjęcia przodków z SS czy SA, ten musi zadbać o wypikselowanie tego szczegółu ich garderoby i w ogóle o wyretuszowanie nazistowskiej symboliki, podobnie jak Stalin wyparował ze sławnego zdjęcia Jeżowa. Rozsądek nakazywałby zresztą nie ograniczać tego zabiegu do publikacji, na wszelki wypadek lepiej „wyretuszować” w Photoshopie wszelkiego rodzaju archiwa, włącznie z rodzinnymi albumami. To się bardzo przyda, gdyby w przyszłości jacyś Polacy czy inni faszyści próbowali Niemcom wmawiać, że mieli z nazizmem i jego zbrodniami coś wspólnego.

Czytaj także:
Fantastyczna moc Hitlera

Pozostaje do wypikselowania z lewicowej, jedynie słusznej mentalności drobny dysonans poznawczy ze wspomnianymi już Żydami. Naziści nie lubią „uchodźców”. „Uchodźcy” biją i podpalają Żydów oraz profanują ich obiekty kultu (statystyki takich napaści w Niemczech, we Francji czy w Hiszpanii są horrendalne i nawet nie trzeba sięgać po prasę „faszystowskiego” Izraela, by się z nimi zapoznać). Logicznie trzeba uznać, że naziści i Żydzi to w sumie to samo, tylko co zrobić z tym cholernym Holokaustem? Holokaustem, który w kulturze „uchodźców” jest uważany za wymysł bezbożnej, amerykańskiej popkultury i na różne sposoby poniewierany, by wspomnieć choćby sławny swego czasu konkurs na dzieło satyryczne wykpiwające „rzekomą zagładę Żydów”, ogłoszony przez rząd Iranu.

Jest moi zdaniem tylko kwestią czasu, kiedy dotrze do antifakerów wiedza o tym, że Eichmann czy Heydrich byli Żydami. A może i Hitler? Może i Hitler. Na pewno Sobieski, bo przecież prześladował uchodźców. No i na dodatek Polak, a Polacy to wiadomo. I wreszcie zaczyna wszystko pasować.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 10/2017
Artykuł został opublikowany w 10/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 44
  • Tak było IP
    Odsiecz Wiedeńska, to powód do wstydu. Niewykorzystane politycznie zwycięstwo. Wyprawa, która dużo kosztowała i nic nie dała. Turcja nie była zainteresowana uderzeniem na Polskę, tylko na kraje Europy Zachodniej. Daliśmy się podpuścić Habsburgów i za frajer odwsliliśmy za nich robotę ponosząc koszty, które w końcu doprowadziły do upadku kraju.
    Dodaj odpowiedź 18 5
      Odpowiedzi: 1
    • Dziad nad dziady IP
      Sobieski jako król, chwały nie przynosi. To straszliwy nieudacznik i frajer, sprawca upadku IRP. Dowódcą był świetnym i powinien poprzestać na funkcjęi Hetmana Wielkiego Koronnego. Niestety obrano go królem.
      Dodaj odpowiedź 10 5
        Odpowiedzi: 0
      • fedcb IP
        Ale "naziści" czyli niemieccy narodowi socjaliści współpracowali z arabami i muzułmanami, czyli to obecna lewica kontynuuje idee nazistowskie. Zresztą Hitler zawsze uważał się za socjalistę. Przypomnę, że od 1933 r. święto NSDAP, czyli 1 maja stało się świętem państwowym w Niemczech. Na ziemiach polskich to święto zostało wprowadzone również przez Hitlera w 1940 roku i zostało utrzymane przez komunistów, którzy również świętują 1 maja, jak reszta lewicy!
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 2
        • Franz IP
          No wiec profanacja pomnika Sobieskiego nie miala nic wspolnego z potepieniem antyuchdztwa. Gdyby to byl tem motyw to stojacy obok juz giotowy i monumentalny pomnik ukrainskich obroncow Wiednia musialby byc takze zbezczesczony a nie byl. Dlatego akt profanacji przez antife byl wymierzony w Polske. Zdawali sobie rownierz sprawe ze maja absolutny immunitet a sa glosy ze antifa to nic innego jak przebrani w cywilne ciuchy studenci niemiecko austriackich szkolpolicyjnych. Tlomaczyloby to to ich calkowita bezkarnosc. Przyklad - zamieszki w hamburgu gdzie jedynym zatrzymanym obtrabionym w bildzie to.. Polak ( znaleziono w niego race) Zrzucajacych na polcje kafle chodnikowe z dachow nie znaleziono.
          Dodaj odpowiedź 11 1
            Odpowiedzi: 0
          • zibi73 IP
            Jan Sobieski .
            Obrońca Polski i Europy.
            Takich ludzi powinno się rodzić wiecej
            Dodaj odpowiedź 27 1
              Odpowiedzi: 1