NowożytnośćZniszczyła Rzeczpospolitą, ale zniewoliła też Rosję. Sekrety „nienasyconej” carycy

Zniszczyła Rzeczpospolitą, ale zniewoliła też Rosję. Sekrety „nienasyconej” carycy

Katarzyna II
Katarzyna II / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 9
Im była starsza, tym bardziej gustowała w młodszych mężczyznach. Bardziej też dbała o licznych kochanków niż o Rosję i swoich poddanych.

Wiktor Suworow

Niedawno na łamach „Historii Do Rzeczy” zająłem się postacią cara Piotra niesłusznie obdarzonego przez potomnych przydomkiem Wielki. Teraz czas na innego władcę, a raczej władczynię Rosji, która zupełnie nie zasłużyła sobie na ten tytuł. Chodzi oczywiście o Katarzynę II. Czyli o pochodzącą ze Szczecina Niemkę Christianę Augustę von Anhalt-Zerbst. Na tronie Rosji zasiadła ona w 1762 r. i zrobiła to bezprawnie. Jednak nie chodzi tu nawet o jej niemieckie pochodzenie, bo to w tamtych czasach nie miało znaczenia. Chodzi o to, że doszła do władzy za pomocą mordu.

Jeden z jej kochanków zamordował prawowitego imperatora Rosji, a jednocześnie jej męża Pawła III. Cesarz został uduszony. Stało się to z jej rozkazu, była to kulminacja zorganizowanej przez nią intrygi. Klasyczny zamach stanu, dokonany w tym przypadku przez ludzi działających jak gang zdeprawowanych kryminalistów. Nawiasem mówiąc, w tamtych czasach zdarzało się czasem, że mężowie zabijali swoje żony, ale żeby żony zabijały mężów? To się ludziom nie mieściło w głowie! W efekcie nie miała ona żadnych praw do tronu. Była uzurpatorką.

Obcisłe portki

Co gorsza, na dworze cesarskim Katarzyna szerzyła zgorszenie. Słynęła z niebywałego wręcz temperamentu miłosnego, miała tabuny kochanków i to do późnej starości. Im była starsza, tym gustowała w młodszych mężczyznach. Książę Potiomkin, kilku braci Orłowów, Stanisław Poniatowski. Z tym ostatnim miała nawet córeczkę, która niestety szybko zmarła. Apetyt seksualny carycy był do tego stopnia nienasycony, że potrafiła w nocy wstać z łóżka, otworzyć drzwi i wciągnąć do sypialni pilnującego ją gwardzistę. W trakcie miłosnych uniesień strażnicy musieli do niej mówić Mamuśka. To nie przypadek, że to właśnie za jej rządów wprowadzono nowe, niezwykle obcisłe portki do umundurowania gwardii pałacowej.

Portret Stanisława Augusta Poniatowskiego w stroju koronacyjnym, fragment obrazu Marcello Bacciarellego z 1768 r.

W całej sprawie najgorsze było jednak to, że Katarzyna swoich kochanków obdarowywała olbrzymimi bogactwami. Gigantycznymi połaciami ziemi – często nie mniejszymi niż małe europejskie państwa – kosztownościami, tytułami książęcymi i oczywiście tysiącami dusz. Rosja była bowiem w XVIII w. państwem niewolniczym. Taki status mieli rosyjscy chłopi, których można było sprzedawać i kupować jak bydło. Występowały cztery rodzaje niewolników:

  1. Należący do szlachciców
  2. Należący do Cerkwi i klasztorów
  3. Należący do manufaktur
  4. Należący do państwa

Jeżeli jakiś kochanek wyjątkowo spisał się w łóżku, Katarzyna potrafiła podarować mu kilkanaście wiosek z kilkoma tysiącami niewolników z czwartej kategorii. Przechodzili oni w ten sposób do kategorii pierwszej. Sytuacja taka powodowała, że rosyjscy chłopi byli coraz bardziej wściekli i wreszcie chwycili za broń.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 4/2014
Artykuł został opublikowany w 4/2014 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 9