NowożytnośćPolska kontra Rosja. 500 lat walk o Europę Wschodnią

Polska kontra Rosja. 500 lat walk o Europę Wschodnią

Dodano

Formalnie można się z tym zgodzić. Jednak wszystko zaczęło się psuć już wcześniej – za panowania króla Kazimierza Jagiellończyka, czyli w latach 1447–1492. Władca ten mógł dołączyć do Wielkiego Księstwa Litewskiego ziemie Republiki Nowogrodzkiej. Niestety tego nie zrobił. Swoją politykę skierował na zachód, co okazało się historycznym błędem.

Niestety, Rzeczpospolita upadła pod koniec XVIII w. Czy było to wynikiem knowań „wrednej” Katarzyny II, czy też może wewnętrznego rozkładu?

Myślę, że oba te czynniki odegrały rolę – zarówno „przebiegłość Katarzyny”, jak i wewnętrzna sytuacja w samej Rzeczypospolitej. Słaba władza centralna, masowa praktyka nieprzestrzegania prawa, brak pieniędzy na utrzymanie silnej armii. Jeżeli zaś chodzi o Katarzynę, to chciałbym przypomnieć, że rola osobowości w historii jest ogromna.

Według mnie przyczyną zwycięstwa Rosji nad Rzecząpospolitą była kwestia władzy państwowej. U nas ta władza osłabła, u nich się wzmocniła. Rozdzierana wewnętrznymi konfliktami anarchia nie miała szans w konfrontacji z monarchią absolutną.

Zgadzam się z tym. Niestety, despotyczne i autorytarne reżimy mają pewne przewagi nad ustrojami demokratycznymi, zwłaszcza w zakresie mobilizacji zasobów państwa i w szybkości podejmowania decyzji politycznych. Poza tym demokracja szlachecka w Rzeczypospolitej została doprowadzona do absurdu. Konstytucja z 3 maja 1791 r. mogłaby naprawić sytuację, ale uchwalono ją zbyt późno. Trzeba było ją przyjąć jeszcze przed I rozbiorem Rzeczypospolitej, czyli przed rokiem 1772.

Wiek XIX to wiek powstań przeciwko Rosji. W Polsce zrywy te mylnie nazywane są „powstaniami narodowymi”. W rzeczywistości były to powstania wielonarodowe. Brali w nich udział Koroniarze, Litwini, Białorusini i Rusini. Czy Białorusini mają tego świadomość?

W badaniach naukowych i w wielu opracowaniach popularnonaukowych, choćby moich, jest o tym mowa. Jednak w masowej świadomości i w oficjalnej historiografii wspomina się tylko o fragmencie powstania styczniowego, czyli powstaniu Wincentego Konstantego Kalinowskiego na Litwie. Ukazuje się to wydarzenie jako ruch Białorusinów mający na celu uniezależnienie się od Rosji. Wspomina się, że Kalinowski walczył razem z Polakami, ale jego akcja nie jest przedstawiana jako część wspólnej walki narodów dawnej Rzeczypospolitej o jej odrodzenie. „Kalinowski wykorzystał polskie powstanie w swoich celach – piszą oficjalni badacze. – On i jego towarzysze nie pozwolili, aby Białoruś ponownie znalazła się pod władzą Warszawy”.

Razem walczyliśmy w powstaniach i razem znosiliśmy represje. Jak carat mścił się na Litwinach i Rusinach? Jak te represje wpłynęły na ich lojalność wobec Rzeczypospolitej? Istnieje pogląd, że drogi narodów Rzeczypospolitej zaczęły się rozchodzić po klęsce roku 1864.

To prawda. Po upadku powstania styczniowego carat rozpoczął kampanię na rzecz świadomej „eliminacji polskich wpływów” w Kraju Północno-Zachodnim (Białoruś i Litwa) i w Kraju Południowo-Zachodnim (Ukraina). Plan tej kampanii składał się z wielu elementów i w całości został zrealizowany. Polski ruch narodowy na Białorusi, Litwie i Ukrainie został poważnie nadszarpnięty, a wpływy Rosji – polityczne, kulturowe, religijne i ekonomiczne – wzrosły bardzo mocno.

Paradoks polega na tym, że przygotowując kadry nauczycieli i drobnych urzędników do rusyfikacji Białorusinów, Litwinów, Ukraińców, władze rosyjskie same wykształciły kadry litewskich, białoruskich i – w mniejszym stopniu – ukraińskich nacjonalistów.

Ostatecznym rozejściem się narodów Rzeczypospolitej były rok 1921 i podpisanie haniebnego traktatu ryskiego. Na gruzach Rzeczypospolitej powstały narodowe państwa polskie i litewskie, a pół Białorusi i niemal cała Ukraina zostały rzucone na pastwę bolszewizmu. Byli jednak ludzie, którzy próbowali restaurować Rzeczpospolitą. Choćby lansujący koncepcję federacyjną Józef Piłsudski. Dlaczego mu się nie udało? Lokalne nacjonalizmy były zbyt silne?

Białoruscy historycy uważają, że główną przeszkodą dla realizacji federalnego planu Piłsudskiego okazał się nie „lokalny” nacjonalizm Białorusinów czy Litwinów, ale nacjonalizm samych Polaków. Tacy politycy jak Dmowski i zwłaszcza generałowie i oficerowie Wojska Polskiego kategorycznie odrzucili pomysł federacji. Nie chcieli widzieć w składzie „nowej” Rzeczypospolitej autonomicznych krajów Białorusi i Litwy. A tym bardziej nie akceptowali idei powrotu do unii niepodległych państw, nawet na czele z Polską.

Czy obecnie na Białorusi są ludzie odwołujący się do tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego i opowiadający się za ścisłym związkiem z Polską?

Białorusini w większości negatywnie odnoszą się do idei jakiegokolwiek związku z obecną Polską – politycznego, militarnego czy gospodarczego. Polacy zbyt wiele złego wyrządzili Białorusinom w pierwszej połowie XX w. W latach 20. i 30. XX w. polskie władze niszczyły białoruskie szkoły. 1 września 1939 r. została zamknięta ostatnia szkoła z wykładowym językiem białoruskim – Gimnazjum im. Stefana Batorego w Wilnie. Polska policja zabraniała organizowania imprez kulturalnych i rozprawiała się z działaczami białoruskich organizacji narodowych.

Polscy osadnicy dostawali ziemie odbierane białoruskim chłopom. A partyzanci z Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i innych formacji zbrojnych zabijali białoruskich chłopów, inteligentów i prawosławnych kapłanów tylko za to, że byli Białorusinami. Listę tę można by kontynuować. Musi upłynąć jeszcze co najmniej 50 lat, aby dało się to wszystko zapomnieć. Dzisiaj większość Białorusinów nie widzi w Polakach ani braci krwi (choć genetycznie tak jest), ani przyjaciół, bo pozostało zbyt wiele negatywnych wspomnień z lat 1918–1944. Oczywiście na poziomie kontaktów osobistych sprawa wygląda o wiele lepiej. Jednak przecież to pytanie dotyczy ogółu społeczeństwa, a nie poszczególnych osób.

- Rozmawiał Piotr Zychowicz

Anatol Taras jest znanym białoruskim historykiem. Napisał m.in. książkę „Wojny Moskiewskiej Rusi z Wielkim Księstwem Litewskim i Rzecząpospolitą w XIV–XVII wieku”. Właśnie w Polsce, nakładem wydawnictwa DEMART, ukazało się jego fundamentalne dzieło „Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII–XX w”..

Anatol Taras

„Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII–XX w”.
DEMART

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 3/2016
Artykuł został opublikowany w 3/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej: