NowożytnośćImperium półksiężyca kontra Europa. Co dało przewagę chrześcijanom?

Imperium półksiężyca kontra Europa. Co dało przewagę chrześcijanom?

Dodano 3

Z biegiem czasu coraz bardziej izolujący się od społeczeństwa sułtani ulegali podszeptom muftich, eunuchów, służących a nawet golibrodów. Ciągłość władzy zapewniały zaś sprawnie działające kancelarie i sądy. Był to więc w istocie ustrój będący zlepkiem elementów struktury plemiennej, islamskiego prawodawstwa i zwyczajów oraz instytucji przejętych z Europy Zachodniej i Bizancjum.

System działał, dopóki nie napotkał barier nie do pokonania. Potęga państwa mogła być utrzymana jedynie dzięki ciągłym podbojom, zapewniającym dopływ dóbr do nieefektywnej gospodarki i awans społeczny w klanowym społeczeństwie. Rzemieślnicy z Europy produkowali
dla Osmanów działa czy okręty, opłacani pieniędzmi z podatków, bezlitośnie ściąganych z poddanych i łupami wojennymi. Wzięci w jasyr chrześcijanie zasilali szeregi janczarów albo niewolników dostarczając żołnierzy i taniej siły roboczej. Jednak skostniały ustrój nie był w stanie dorównać rozwijającym się coraz szybciej państwom Europy Zachodniej. Turcy ze swoją tradycyjną jazdą nie byli w stanie mierzyć się z europejską zaciężną piechotą, masowo wyposażoną w broń palną. Podobnie było na morzu. Sułtańskie próby administracyjnego nakazywania modernizacji oczywiście paliły na panewce. Z kolei brak nowych podbojów powodował kurczenie się dochodów, przede wszystkim właśnie na modernizację.

Europejczycy wygrali kilkusetletnią wojnę z islamem, bo postawili na rozwiązania wolnościowe, sprzyjające tworzeniu efektywnych i mających pozytywny modernizacyjny potencjał stosunków społecznych. Trudno też nie doceniać roli, jaką w tym procesie odgrywało silne zakorzenienie w chrześcijaństwie. Turcja w końcu stała się „chorym człowiekiem Europy”, przegrywając kolejne wojny i ustępując nawet ciemiężonym przez wieki narodom bałkańskim.

Dzisiaj, po - zdaje się - zakończonym eksperymencie z totalną europeizacją tureckiego państwa, do głosu dochodzą neoosmanie, z chęcią patrząc na ponowne objęcie przywództwa w islamie. Ten z kolei - w laicyzującym się ponoć świecie - ma się zaskakująco dobrze. Tymczasem dzisiaj to Europa coraz bardziej przypomina chorego człowieka, nieskutecznie leczonego przez zideologizowanych doradców, przypominających nieraz sułtańskich golibrodów. Czas pokaże, kto wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko.


Colin Imber "Imperium Osmańskie 1300 – 1650". Wydawnictwo Astra 2018

 3
  • xxxxxxx IP
    To nie wolność pokonała islam ale siła militarna, klęska w I wojnie światowej. Lepiej spytać dlaczego Brytole w 1878 zablokowali starania Rosji aby odzyskać Konstantynopol, czemu w 1921 zablokowali starania Greków o utrzymanie Konstantynopola odcinając pomoc albo kto przyczynił się do klęski planów Jana Sobieskiego podczas jego walk z Turcją czy nie Francja i Anglia, a kto wystawił Władysława Warneńczyka na samotną walkę, kto nie udzielił pomocy, czy nie ówczesne potęgi zachodu
    Dodaj odpowiedź 8 0
      Odpowiedzi: 0
    • xxxxxxx IP
      Korporatokracja ma się świetnie, ukryta dyktatura gdzie oligarchowie z koncernów za pomocą finansów kontrolują polityków,korporatokracja+kleptokracja+technokracja+biurokracja+"wolne wybory" i mamy przepis na ukrytą dyktaturę XXI wieku
      Dodaj odpowiedź 6 0
        Odpowiedzi: 0
      • Jeszcze więcej historii IP
        Chrześcijaństwo to faktycznie wolność, wbrew temu, co niektórzy opowiadają. Żadna dyktatura nie ma przyszłości, bo niewola nie ma przyszłości.
        Dodaj odpowiedź 11 4
          Odpowiedzi: 0

        Więcej historii