I wojna światowaOsaczanie legendy

Osaczanie legendy

Sztab 2 pułku piechoty Legionów. W środku widoczny Włodzimierz Zagórski
Sztab 2 pułku piechoty Legionów. W środku widoczny Włodzimierz Zagórski
Dodano 17
Do znanej już prawdy, że przyczyną zamordowania Zagórskiego była jego wiedza o agenturalnej współpracy Piłsudskiego z wywiadem austriackim w czasach przed Wielką Wojną, Ceglarski dodaje, iż Zagórski zginąć musiał także dlatego, że to on, wbrew urzędowej legendzie, był faktycznym dowódcą Legionów i to jemu należały się laury za legionowe sukcesy.

Po świetnej książce Piotra Kowalskiego „Generał Brygady Włodzimierz Ostoja Zagórski” – wydanej w roku 2007, niestety w homeopatycznym nakładzie (miałem zaszczyt wygłosić laudację, gdy książka uzyskała wyróżnienie w konkursie o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza) – ukazała się kolejna pozycja o najsłynniejszym politycznym mordzie II Rzeczypospolitej: „Sprawa generała Zagórskiego – zabójstwo prawie doskonałe” Andrzeja Ceglarskiego. Ceglarski jest od swego poprzednika o kilka lat badań mądrzejszy, więc jego książka o okolicznościach zbrodni i późniejszego jej zacierania mówi więcej. Idzie też Ceglarski dalej, jeśli chodzi o rehabilitację ofiary zbrodni. O ile Kowalski nie polemizował z czarną legendą Zagórskiego, o tyle Ceglarski wykazuje też, że była ona świadomie zbudowana przez piłsudczykowskich zbrodniarzy. Co więcej, do znanej już prawdy, że przyczyną zamordowania Zagórskiego była jego wiedza o agenturalnej współpracy Piłsudskiego z wywiadem austriackim w czasach przed Wielką Wojną, dodaje, iż Zagórski zginąć musiał także dlatego, że to on, wbrew urzędowej legendzie, był faktycznym dowódcą Legionów i to jemu należały się laury za legionowe sukcesy.

Muszę jednak przyznać, że tym, co mnie w związku z książką Ceglarskiego najbardziej poruszyło, był wywiad z autorem zamieszczony przez miesięcznik „Mówią Wieki”. Autor, przedstawiając swe tezy i argumenty, z jakiegoś powodu czuł się bowiem zobowiązany wielokrotnie zapewniać, że choć dokumentuje skrajny bandytyzm Piłsudskiego i jego ludzi, to tak w ogóle nie jest, broń Boże, przeciwko kultowi Marszałka i absolutnie nie chce mu niczego ujmować.

Już o tym pisałem, ale powtórzę: jest coś niesamowitego w totalnym lekceważeniu faktów, z jakim podtrzymuje się wciąż legendę Piłsudskiego jako jakiegoś szlachetnego herosa, któremu zawdzięczamy niepodległość, zwycięstwo w wojnie z bolszewikami i polskość jako taką. Choćby ta w kółko powtarzana, zupełnie fałszywa zbitka, mianująca Piłsudskiego „twórcą Legionów”. Przecież, do ciężkiej cholery, nie ma to nic wspólnego z prawdą. Komendant „Strzelca” nie miał najmniejszego zamiaru tworzyć żadnych „Legionów”, nawet mu to przez głowę nie przeszło. Jego plan polegał na wywołaniu w Królestwie Polskim powstania – był to zresztą plan ani nieuzgodniony z mocodawcami z austro-węgierskiego wywiadu, ani niemający żadnych szans powodzenia, poniósł też kompletne fiasko – a że nie skończył się całkowitą klęską, była to zasługa polityków i wojskowych lojalnych wobec c.k. monarchii, przede wszystkim Janusza Leo, Władysława Sikorskiego, Adama Pietraszkiewicza i Zagórskiego właśnie. Wiele wysiłku musiał potem brygadier Piłsudski włożyć w to, by wszystkich tych bardziej od niego zasłużonych ludzi zdezawuować i napisać historię na nowo, ze sobą w roli głównej.

Dziwne jest, że po tylu latach jego kłamstwa trwają, a ofiary piłsudczykowskich „nieznanych sprawców” – a przypomnijmy oprócz Zagórskiego choćby gen. Jana Hempla, gen. Bolesława Jaźwińskiego i znakomitego twórcę planów Bitwy Warszawskiej Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego – wciąż zepchnięte są w niepamięć. To oczywiście uboczny skutek komunizmu. Właśnie w PRL okrzepła legenda Piłsudskiego, geniusza patriotyzmu i pogromcy bolszewików, który, skoro był jako „faszysta” opluwany w komunistycznych podręcznikach szkolnych, nie podlegał żadnej krytyce. Legenda o takiej uwodzicielskiej sile, że przypominanie oczywistych faktów o tej, delikatnie mówiąc, mało ciekawej personie wciąż jest trudne i wymaga odwagi.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 5/2016
Artykuł został opublikowany w 5/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 17
  • Juras IP
    Historia lubi hihotac , ostatnio mamy bolka i morderstwo Lecha Kaczynskiego ... ?
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • historyk IP
      Kiedy byłem studentam historii na UW bardzo irytował mnie prof Garlicki który zdecydowanie sceptycznie podchodził do zasług Piłsudskiego.. ale potem zaczeliśmy ćwiczenia na źródłach. Czytanie źródeł pozwala samemu sobie wyrobić opinie. Tyle, ze to czasochłonne i trudne, więc dociera wiedza przetworzona pod polityczne zapotrzebowanie. 99% świadomości narodowej i historycznej Polaków to propaganda nie mająca wiele wspólnego z prawdą od Galla Ananima, który nie był Gallem poczynając, przez Monte Cassino, którego nie zdobyliśmy, a  kończąc na Wałęsie, który nie był żadnym samodzielnym przywódcą Solidarności. Piłsudski pełnił w naszej historii rolę fatalną. I nie ma to nic wspólnego z narodowcami, ludowcami, komunistami go nienawidzącymi dla swoich powodów czy fobiami Pana Ziemkiewicza. Taka jest przykra prawda. Za japońskie pieniądze próbował wywoływać powstanie w 1904-6 w sytuacji kiedy mogło skończyć sie tylko rzezią, skończył na zwykłęj bandytce w OB-PPS gdzie 90 % akcji to były zwykłe rabunki i haracze. Za austryjackie pieniądze z kolei próbował wywołać kolejne powstanie, które o mało nie skończyło się rzezią w 1914, do Legionów się dokleił nie grając w nich najważniejszej roli, wszedł w układ z Niemcami (poczytajcie wspomnienia hr Kesslera) i Niemcy przywieźli go do Warszawy w 1918 jak Lenina do Petersburga, władzę powierzyli mu Niemcy a nie żadna Rada, króra nie miała nic do powiedzenia, pierwszą rzecz jaką zrobił to rozproszkował armię Hallera - jedyną realną siłę zbrojną jaką Polska dysponowała bo mu narodowcy i i oficerowie nie pasowali (a poza tym miał do 7 tys rozproszonej armii ledwie uzbrojonej). Torpedował odsiecz Lwowa. Zamiast odbudowywać zrujnowany wojną kraj pchnął go w awanturę kijowska, której nie maiał szans wygrać i która skończyła się niemal katastrofą u bram Warszawy, jednocześnie kompletnie zaniedbując kwestię granicy zachodniej (bo taki był układ z Kesslerem). Gdyby nie potężna materialna pomoc Francji i żywnościowa USA przegralibyśmy i zdechlibyśmy z głodu pod swieckim butem już w 1920. W najtrudniejszej chwili w początkach sierpnia 1920 złożył rezygnację na Ręce Witosa i uciekł do kochanki się wypłakać.. aż pod Nowy Sącz. Przez to opóźnił ofensywę znad Wieprza, która trafiła w próżnie i potem trzeba było toczyć ledwie wygraną bitwę and Niemnem. Nigdy nie zaakceptował systemu demokracji unikajac weryfukacji wyborczej, za to cały czas spiskował przeciwko legalnym rządom, które obalił kosztem ponad 300 ofiar o mało nie wywołując wojny domowej... potem stworzył sprawną polityczną mafię, która mafijnymi metodami, mordami politcznymi i więzieniami rządziła Polską, alienując Polskę na arenie międzynarodowej i doprowadzając do najgorszego scenariusza: sojuszu niemiecko - rosyjskiego przeciw Polsce. Zmarł na syfilis, który odebrał mu zdolnośc sprawnego myślenia w ostatnich latach. Po prostu bredził a otoczenie to ukrywało. (zresztą podobnue jak z Dmowskim). Mężem i ojcem też był fatalnym, rujnując życie kochającym go bliskim. Taki jest wg mnie rzeczywisty obraz ojca Narodu. Gdzie tu na miłośc boską te zasługi i polityczna mądrość ? Ano w propagandzie. Swoją drogą przygnębia mnie pewna analogia historyczna: Niemcy w osobie m.in. hr Kesslera wyhodowali sobie Piłsudskiego jak Kiszczak wyhodował sobie Wałęsę: dwa pomniki naszej historii były chorobliwie ambitnymi miernotami politycznymi sprawnie kontrolowanymi przez największych wrogów Polski. Prawda boli. Jak chcecie znać prawdę czytajcie źródła, nie wierzcie historykom bo w większości uprawiają intelektualną prostytucję nie mówiąc już o publicycstach. Czytajcie źródła i myśleć samodzielnie.
      Dodaj odpowiedź 24 5
        Odpowiedzi: 1
      • Włodek IP
        „Wiele wysiłku musiał potem brygadier Piłsudski włożyć w to, by wszystkich tych bardziej od niego zasłużonych ludzi zdezawuować i napisać historię na nowo, ze sobą w roli głównej”. Jakie to aktualne
        Dodaj odpowiedź 14 8
          Odpowiedzi: 0
        • Ajgor IP
          "Właśnie w PRL okrzepła legenda Piłsudskiego, geniusza patriotyzmu i pogromcy bolszewików, który, skoro był jako „faszysta” opluwany w komunistycznych podręcznikach szkolnych, nie podlegał żadnej krytyce."
          --Ale już tego, że dokładnie to samo zjawisko zaszło z Banderą już mało kto w Polsce nawet próbuje zrozumieć.
          Dodaj odpowiedź 10 2
            Odpowiedzi: 0
          • Szwejk XXI IP
            Szanowny Autorze, nie odnosząc się do Pana tez, proponuję, niech pan popełni, choćby na własny użytek tekst może nawet panegiryczny ale z dobrą argumentacją jako adwokat Marszałka z zastrzeżeniem, że jak mówi znane powiedzenie " mus jest większym panem od chcieja" i z rzetelnym rozważeniem alternatyw i ich skutków. Ot takie małe ćwiczenie z dialektyki i praktyki polityki.
            Mam nadzieję, że wtedy bardziej właściwie ocenimy przywoływane postacie, ale też innych moim zdaniem ważnych (jak zmierzyć ich dokonania) animatorów ówczesnego czasu R. Dmowskiego,
            I. Paderewskiego, W. Witosa W.Korfantego a także innych jakże często niezasłużenie umniejszanych. Nasz 2018 jest chyba bardzo właściwym czasem na szersze i miejmy nadzieję błyskotliwe dyskusje, które pomogą NAM do, nie bójmy się wielkości, do 2118. WIELKIE CZASY WYMAGAJĄ WIELKICH LUDZI.
            Dodaj odpowiedź 10 1
              Odpowiedzi: 1
            • Rybak wiślany IP
              Panie Ziemkiewicz!,Po jaka cholerę bierzesz się za komentowanie spraw których nie znasz dokładnie a ideologiczne zacietrzewienie nie pozwala ci na obiektywizm,Zresztą pana ukochani Endecy Zagórskiego jako "swojego" uznali dopiero pośmiertnie.Rządy przed majowe io odpowiednik czasów III RP pod względem korupcji(poczytaj Pan ówczesna prase) a Pana idol w tym procederze rej wodził.Za potężne łapówy ściągał z Francji samoloty na których wyginoł kwiat polskich lotników.Cała jego firma Frankopol była jednym wielkim szwindlem w którego osłonę Zagórski zmusił szantażem wielu wpływowych ludzi z tego okresu.Szantażował dokumentami które otrzymał od gen.Ronge prawdziwymi i sfałszowanymi. W swój kanciarski proceder wciągnął też oficerów francuskich,Zrobienie mu procesu nie wchodziło w rachubę zbyt wielu ludzi w tym oficerów było by skompromitowanych groził tez skandal międzynarodowy.Dlatego Zagórski zaginoł .
              Dodaj odpowiedź 11 8
                Odpowiedzi: 1
              • Kasko IP
                Leo to Juliusz a nie Janusz. Poza tym, Leo taktownie zmarł w 1918 więc jego legendy nie musiano dezawuować. Miał zresztą także inne zasługi, jako prezydent Krakowa i przewodniczący Koła Polskiego w parlamencie austriackim a więc w takich obszarach, gdzie nie konkurował z zasługami lub "zasługami" Piłsudskiego.
                Dodaj odpowiedź 14 1
                  Odpowiedzi: 0
                • Andrzej EU IP
                  Panie Ziemkiewicz, konkludując, degradujemy marszałka czy nie? Ekipa dobrej może być tym zainteresowana! Nikt przytomny nie będzie bronił pozostawienia szeregowca Piłsudskiego na Wawelu w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Z kolei wiadomo, że PiS szuka przynajmniej jednego "wakatu" do pochówku w tamtej lokalizacji.
                  Dodaj odpowiedź 6 21
                    Odpowiedzi: 0
                  • Andrzej EU IP
                    Panie Ziemkiewicz, konkludując, degradujemy marszałka czy nie? Ekipa dobrej może być tym zainteresowana! Nikt przytomny nie będzie bronił pozostawienia szeregowca Piłsudskiego na Wawelu w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Z kolei wiadomo, że PiS szuka przynajmniej jednego "wakatu" do pochówku w tamtej lokalizacji.
                    Dodaj odpowiedź 6 19
                      Odpowiedzi: 0
                    • Niezależny IP
                      W PRL-u okrzepła legenda Piłsudskiego pogormcy bolszewików????????????? Coś się Panu pomyliło....
                      Dodaj odpowiedź 8 17
                        Odpowiedzi: 0
                      • Bogumił IP
                        O jakim tworzeniu legendy pan panie Rafale pisze. Po powrocie z Niemiec to właśnie Piłsudskiemu Rada Regencyjna przekazała pełnię władzy, co świadczy że był już człowiekiem posiadającym duży autorytet. Co do współpracy z wywiadem austriackim, czy japońskim to z kim do cholery jasnej miał współpracować, polskiego wywiadu wtedy nie było. Każdy średnio rozgarnięty człowiek rozumie, że była to współpraca czysto taktyczna. Wynikało to z założenia, że początkowo musimy oprzeć się na jednym zabory przeciw drugiemu. Ze wszystkimi trzema na raz nie mogliśmy się mierzyć. I na tej współpracy bardzo dobrze wyszliśmy. Daj nam Boże wszystkich takich polityków i tajnych współpracowników, jak Piłsudski.
                        Generałowie których pan wymienia, przy całym szacunku dla ich zasług, wiedzy i mądrości nie mieli nawet 5 procent popularności Piłsudskiego. Ale w wolnej Polsce urażona duma, a może zazdrość pchnęła ich do spiskowania przeciw władzom własnego państwa. Przykre. Czy musieli zginąć? Sądzę, że nie mamy dostatecznej wiedzy, co zaszło między nimi a Piłsudskim.
                        Tak samo jak nie wiemy, jaka była rzeczywista przyczyna nienawiści Piłsudskiego do Korfantego. Ja uwielbiam obydwu, mimo, że najprawdopodobniej Wojciech został przez piłsudczyków otruty.
                        Dodaj odpowiedź 26 15
                          Odpowiedzi: 2

                        Więcej historii