PRLHistoria Do Rzeczy: Akcja „Wisła” – zbrodnia komunistyczna

Historia Do Rzeczy: Akcja „Wisła” – zbrodnia komunistyczna

Historia Do Rzeczy: Akcja „Wisła” – zbrodnia komunistyczna
Historia Do Rzeczy: Akcja „Wisła” – zbrodnia komunistyczna / Źródło: DoRzeczy.pl / Do Rzeczy Historia
Dodano 38
Głównym tematem nowego numeru „Historii Do Rzeczy” jest akcja „Wisła”, której 70. rocznica przypada w tym roku.

„Konflikt między komunistami, a UPA, dwoma wrogami Polaków, jest mi obojętny – pisze redaktor naczelny Piotr Zychowicz. - Akcja „Wisła” nie wzbudzałaby więc we mnie większych emocji, gdyby ograniczyła się do walk Ludowego Wojska Polskiego, KBW i UB z ukraińskimi partyzantami. Komuniści dokonali jednak również masowej deportacji ludności cywilnej. Bogu ducha winnych Ukraińców, Łemków, Bojków i Dolinian. Kobiet, dzieci, starców. Deportacje te zasługują na potępienie.”

Dalej Piotr Zychowicz pisze:

„Część komentatorów uważa akcję „Wisła” za „zbrodnię polską” i domaga się aby Polacy przepraszali Ukraińców. Jest to postulat niedorzeczny. Nie była to bowiem żadna „zbrodnia polska” tylko zbrodnia komunistyczna. Tak jak obóz w Jaworznie nie był „obozem polskim” tylko „obozem komunistycznym”.

W numerze znalazł się wstrząsający wywiad z prof. Janem Pisulińskim, wybitnym znawcą powojennych relacji polsko-ukraińskich. Maciej Rosalak napisał o tym jak naprawdę wyglądały deportacje ukraińskiej ludności, a Tomasz Stańczyk o akcjach UPA dokonywanych na terenie komunistycznej Polski.

Jakub Ostromęcki odsłonił sensacyjne kulisy śmierci Karola Świerczewskiego. Czy komunistyczny generał został zastrzelony przez UPA czy też może zginął z ręki swoich kolegów z UB? Rozwiązanie zagadki – w nowym numerze „Historii Do Rzeczy”.

Poza tym w numerze:

  • Rafał A. Ziemkiewicz zdradza dlaczego napisał książkę „Złowrogi Cień Marszałka”
  • O tym czego w swoim filmie „Lista Schindlera” nie pokazał Steven Spielberg mówi amerykański badacz Colin M. Crowe
  • Piotr Semka opisuje największą aferę szpiegowską w historii Austro-Węgier – zdradę pułkownika Redla
  • Profesor Sławomir Cenckiewicz ujawnia kulisy wprowadzenia stanu wojennego
  • O niesamowitych akcjach komandosów gen. Andersa pisze Marek Gałęzowski
  • Były dysydent Aleksander Podrabinek opowiada o sekretach sowieckich psychuszek
  • Krwawą historię harakiri kreśli znawca historii Dalekiego Wschodu Łukasz Czarnecki
  • Piotr Zychowicz prowadzi śledztwo w sprawie zagadkowego mordu na żołnierzach LWP dokonanego przez SS-manów w Podgajach
  • Profesor Nikołaj Iwanow stara się oszacować straty jakie Związek Sowiecki poniósł w II wojnie światowej

Poza tym: bitwy, Kresy, mapy, kolorowe zdjęcia, komiks i wiele, wiele więcej…

/ Źródło: DoRzeczy
Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 5/2017
Artykuł został opublikowany w 5/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 38
  • Obserwator IP
    Jeśli Akcja Wisła to była zbrodnia to pomyślcie tylko, że ci Ukraińcy objęci akcją mogli żyć i narzekać na akcję. Naszym rodakom oni nie dali takiej szansy. Poza tym wystarczy sobie wyobrazić co by się teraz tam działo w Bieszczadach......
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • yakitaky IP
      Dzisiaj nie jest potrzebna "Akcja Wisła " , tylko "Akcja Bug" ... Zidentyfikowane "czarne podniebienia" od tryzuba, po 1945 r. - zgodnie z PRL-owskim prawem , BYŁY DEPORTOWANE do ZSRR.. zgodnie z prawem "odkryty" - bandyta / zbrodniarz/ bydlę w ludzkiej skórze/ bohatyr / gieroj / "patriota" - był dostarczany "Ruskim" przy moście na Bugu. "RUSKIE" , po pokwitowaniu odbioru szły mostami . Przeważnie w połowie drogi - coś trzasło , coś plusnęło - - i problem znikał (pod wodą). Na jedno BARDZO PROSZĘ - ZWRÓĆMY UWAGĘ , że NIE każdy tam ma "CZARNE PODNIEBIENIE"
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • rocznik1945 IP
        Akcja Wisła, to było najbardziej humanitarne rozwiązanie problemu ludobójczej organizacji OUN UPA na terenach PRL (aż po Lublin!) szeroko wspieranej przez ludność ukraińską. Kilka lat po zakończeniu wojny mordowano Polakówi całymi rodzinami! Alternatywą było rozwiązanie siłowe czyli poprostu fizyczne unicestwienie tysiięcy ludzi! To nie była żadfna "zbrodnia komunistyczna" czy jakakolwiek inna!
        Dodaj odpowiedź 14 0
          Odpowiedzi: 0
        • Szacki IP
          Akcja "Wisła" jest "zbrodnią"? Wątpię. Zbrodnią było to co ta hołota azjatycka z UPA wyprawiała na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Deportacje, a zarzynanie piłą czy ćwiartowanie siekierą jest zasadniczą różnicą. Choć jestem z gruntu antykomunistą, to obiektywnie rzecz biorąc operacja "Wisła" była jednak słusznym posunięciem ówczesnego rządu.
          Dodaj odpowiedź 18 2
            Odpowiedzi: 0
          • Futrzak IP
            A Polacy oczywiście niczym sobie na to nie zasłużyli. Powiedzenie "Polak Pan Ukrainiec Cham" wzięło się z powietrza. Miedzywojenne najazdy na Ukrainę Piłsudzkiego I jego zdrada wobec Petlury, zakończenie istnienia Z-URL i wojna Polsko - Ukraińska. To po wojnie światowej.
            A 20-lecie międzywojenne? Wynaradawiająca ustawa oświatowa Grabskiego? Nieoficjalny zakaz piastowania wyższych urzedów przez Ukraińców (wystarczy wymienić ukraińskich wojewódów, czy ministrów - ilu ich naliczycie???) Tak wyglądała Polska miodem i mlekiem płynąca dla mniejszości narodowych za czasów hadecji.
            No ale zawsze łatwiej ubrać się w szaty ofiar
            Dodaj odpowiedź 3 11
              Odpowiedzi: 1
            • milosierdzie_gminu IP
              Panie Zychowicz - pan jest niedorzeczny. w 1939 Polskę najechali hitlerowcy, a w 1945 krajem Polaków rządzili komuniści - taka nomenklatura na prawicy staje się ostatnio standardem. Panie zaczynimy od tego - 80 % mężczyzn przez 2 pokolenia odbywało służbę w LWP... Jeżeli wszyscy żołnierze LWP to komuniści, to znaczy że Polacy to te 20 % z kategorią poborową B, D i E?
              Dodaj odpowiedź 8 3
                Odpowiedzi: 0
              • patriota IP
                Zychowszczyzna kompletnie odleciała i plecie bzdury Od Rzeczy a nie do rzeczy...
                Dodaj odpowiedź 19 1
                  Odpowiedzi: 0
                • solozzo IP
                  Nazywanie Operacji Wisła "zbrodnią" to nic innego tylko banderowska kolaboracja! Niezależnie od tego, kto ją przeprowadził była niezbędna, bo uniemożliwiła ukraińskim bandytom mordowanie Polaków, trwające nieprzerwanie od 1939 do 1947 roku. Jedyne zastrzeżenie, że mogła zostać przeprowadzona wcześniej, zanim Sowieci przestali przyjmować ukraińców na swoje terytorium. Dzięki temu nie mielibyśmy teraz ukraińskiej V kolumny i internetowe fora wolne od banderowskiego smrodu!
                  Dodaj odpowiedź 29 1
                    Odpowiedzi: 1
                  • Przemek1986 IP
                    "Pamięć o akcji 'Wisła' powinna łączyć Polaków i Ukraińców"
                    Pamięć o akcji "Wisła" powinna łączyć Polaków i Ukraińców. To wspólne odrzucenie komunistycznej przemocy - przekonuje Grzegorz Motyka, dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN. O znaczeniu akcji "Wisła" dyskutowano w poniedziałek w Warszawie.
                    Profesor Grzegorz Motyka: dyrektor Instytut Studiów Politycznych PAN i ekspert w sprawach historii polsko-ukraińskiej /Sławomir Olzacki /Agencja FORUM
                    Profesor Grzegorz Motyka: dyrektor Instytut Studiów Politycznych PAN i ekspert w sprawach historii polsko-ukraińskiej /Sławomir Olzacki /Agencja FORUM
                    Podczas konferencji historycznej pt. "Akcja 'Wisła' w 1947 roku: wydarzenia, konteksty, współczesna kwalifikacja", odbywającej się w 70. rocznicę wydarzenia, uczestnicy rozmawiali na temat przymusowych wysiedleń Ukraińców w 1947 r., losów mniejszości narodowych w okresie stalinizmu, a także współczesnych ocenach akcji i stosunkach polsko-ukraińskich.
                    Jak podkreślił dyrektor Instytut Studiów Politycznych PAN - organizatora konferencji - akcja "Wisła" była jedną z "największych akcji represyjnych polskiego etapu stalinizmu. Do dziś wywołuje wiele dyskusji i emocji tyleż historycznych, co na temat tego, jak ma wyglądać kształt współczesnego nowoczesnego państwa europejskiego".
                    "Teraz, kiedy akcja 'Wisła' przez ten krótki moment rocznicowy zaczyna cieszyć się zainteresowaniem mediów, dużo osób zadaje pytania - co Polaków i Ukraińców dzieli, jeżeli chodzi o akcję 'Wisła'? Uważam (...) że pamięć tej akcji powinna nas łączyć, nie dzielić. Powinno nas łączyć wspólne odrzucenie komunistycznej przemocy" - podkreślił Grzegorz Motyka.
                    Podczas konferencji głos zabrał m.in. Jan Pisuliński (Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego), który tłumacząc genezę i sposób przeprowadzenia akcji, zaznaczył, że "założeniem była likwidacja podziemia ukraińskiego i w tym celu przesiedlenie ludności ukraińskiej na tereny poniemieckie". "W praktyce realizowano także inne cele - umocnienie władzy komunistycznej. Przy okazji również zabezpieczenie akcji żniwnej i organizacji osadnictwa na terenach przesiedlonych. Akcja 'Wisła' miała też cele polityczne, a nie - jak przekonywano - jedynie militarne. Organizowano strukturę partii komunistycznej, bądź partii stanowiących ich agendy i starano się przekonać ludność terenów, na których działano, do systemu komunistycznego i nowej władzy" - dodał, podkreślając, że przewaga liczebna wojska nad ludnością cywilną była tak wielka, że nie usprawiedliwiała wysiedleń.
                    Na temat losów przesiedlonych mówił Igor Hałagida z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. "Losy Ukraińców (...) właściwie był uwarunkowany działaniami, podejmowanymi jeszcze w trakcie trwania akcji wysiedleńczej, gdy na stacjach załadowczych starano się doprowadzać do dezintegracji społeczności ukraińskiej. Transporty z mieszkańcami poszczególnych wsi były rozsyłane do przeciwległych regionów Polski, na Mazury i Dolny Śląsk. To powodowało, że rwały się więzy sąsiedzkie, ale często także rodzinne" - podkreślił.
                    "Źle oszacowano liczbę osób podlegających wysiedleniu. W dokumentach mówiło się o 20, 30 tys. osób. W praktyce przesiedlono ok. 140 tys. W praktyce spowodowało to, że gdy transporty z Ukraińcami zaczęły przyjeżdżać, okazało się, że nie ma już wolnych gospodarstw. Dlatego też kierowano ich tam, gdzie były wolne miejsca (...) Sposób przesiedlenia - nierzadko dając kilka godzin na spakowanie całego dobytku - powodował, że przesiedleńcy ukraińscy od samego początku znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej. Z jednej strony zostali osiedleni na zniszczonych gospodarstwach, nie posiadali niezbędnych narzędzi... Wszystko to spowodowało, że nadchodząca zima okazała się dla nich okresem bardzo trudnym" - dodał.
                    "Większość polskich sąsiadów odnosiła się do nich z co najmniej rezerwą. Często spowodowane to było komunistyczną propagandą. Przyjazd Ukraińców poprzedzany bywał ostrzeżeniami dla Polaków, by uważali na przybyszów, ponieważ przyjeżdżają mordercy generała Świerczewskiego. Wbrew intencji władz, społeczność ukraińska nie asymilowała się, tylko zamknęła się w narodowościowym getcie, w którym pielęgnowała tradycje i język" - powiedział Hałagida. "Dopiero po 1956 r. pojawiła się możliwość powrotu. Mówi się o kilkunastu tysiącach. Najczęściej były to powroty indywidualne, nie były one ułatwiane przez władze" - dodał.
                    Podczas konferencji w Pałacu Staszica wypowiedział się również Roman Kabaczij z Instytutu Informacji Masowej w Kijowie. "Te wszystkie wydarzenia są na tyle skomplikowane, że do dziś myli się je ze sobą na Ukrainie" - powiedział, oceniając, że akcja "Wisła" to znana nazwa, pod którą rozumie się wiele różnych wysiedleń, przeprowadzanych na przestrzeni lat. "Wówczas Kijów umył ręce. Powiedziano, że prawdziwi Ukraińcy pojechali na Ukrainę, a w Polsce zostali sami źli bandyci. Nie mówiono o tym w żaden sposób. Mój wujek mówił: Polacy wysiedlali Polaków. W ten sposób myśleć mogło wielu mieszkańców pogranicza" - zauważył.
                    "Mówienie o tych czasach to nie tylko mowa o zbrodni. Coraz więcej mówi się także o kulturze, o tym, że dziedzictwo ukraińskie w Polsce musi być interesujące nie tylko dla Polaków. Że skoro Polacy jeżdżą w podróże nostalgiczne do Lwowa, to dlaczego Ukraińcy nie mieliby jeździć tak samo do Przemyśla czy Krynicy?" - pytał.
                    Akcja "Wisła" została przeprowadzona od kwietnia do końca lipca 1947 r. przez władze komunistyczne. Jej formalnym celem była likwidacja Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Pretekstem uzasadniającym wysiedlenie mieszkańców Ukrainy i zastosowania w stosunku do nich odpowiedzialności zbiorowej było zastrzelenie 28 marca wiceministra obrony narodowej gen. Karola Świerczewskiego w zasadzce, zorganizowanej przez UPA. Operacja objęła ok. 140 tys. osób, które zostały wysiedlone na tzw. Ziemie Odzyskane. Akcja wiązała się z utratą dobytku przez przesiedlanych, którzy otrzymywali mienie po wysiedlonych stamtąd Niemcach.
                    W 1990 r. akcję potępił polski Senat, a w 2002 r. ubolewanie z powodu jej przeprowadzenia wyraził także prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2007 r., w 60. rocznicę akcji "Wisła", została ona potępiona przez prezydentów Polski i Ukrainy, Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenkę.


                    Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/aktualnosci/news-pamiec-o-akcji-wisla-powinna-laczyc-polakow-i-ukraincow,nId,2386271#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                    Dodaj odpowiedź 0 20
                      Odpowiedzi: 0
                    • Przemek1986 IP
                      Popieram Ukraińców a tekst jest ciekawy
                      Dodaj odpowiedź 2 25
                        Odpowiedzi: 0
                      • Stanisław IP
                        Wszystkich tych, którzy wraz z banderowcami uważają Akcję Wisła za zbrodnię, ja uważam za niedorozwiniętych umysłowo. Jestem w takim wieku, że pamiętam "białe noce" skutkiem palonych polskich wsi po wschodniej stronie Sanu w brzozowskim powiecie i na własne uszy słyszałem relacje osób którym udało się uciec spod topora czy piły. Przerzynanie ludzi między dwoma deskami było ulubionym sposobem mordu tamtejszych :niewinnych" Ukraińców.
                        Żądanie wypłaty odszkodowań za kurne chaty, a takie były w większości na tych terenach, podczas kiedy zostali przesiedleni na bogate poniemieckie gospodarstwa to bluźnierstwo tych podłych ludzi.
                        Tam nikt nie potrafił rozpoznać kto był bandytą, a kto tylko bandytów wspierał dobrowolnie czy ze strachu. Rzeź Polaków to nie tylko Wołyń, to dzisiejsze wschodnie tereny Polski i trwało to aż do zakończenia Akcji Wisła.
                        Dodaj odpowiedź 41 1
                          Odpowiedzi: 0
                        • Tychik IP
                          Dodaj odpowiedź 7 0
                            Odpowiedzi: 0
                          • Tychik IP
                            Aż trudno uwierzyć że takie brednie na temat "akcji Wisła" i całego konfliktu polsko ukraińskiego ukażą się pod szyldem szacownej "Do Rzeczy"! ?
                            Polecam wszystkim z " Salonu 24" artykuł " Operacja „Wisła” po 70 latach" (link niżej)
                            Pozwolę sobie tu i w trzech kolejnych moich własnych odpowiedziach przedrukować bo watro(dodam tylko trochę interpunkcji tak żeby nie było spamu ! :

                            Gdyby władze nie przeprowadziły operacji „Wisła”,
                            Polska po upadku PRL miałaby swoje Kosowo
                            i dziś na jej wschodzie i południu
                            byłyby siły zbrojne korpusu pokojowego ONZ.
                            (dr Wiktor Poliszczuk)
                            !@#$%^&*(

                            W tym roku przypada 70. rocznica operacji „Wisła”, która zakończyła ukraińskie ludobójstwo dokonane na Polakach w latach 1939-1947.
                            +_)(*
                            Operacja „Wisła to przesiedlenie ludności ukraińskiej z terenów południowo-wschodnich powojennej Polski na jej północno-zachodnie tereny. Tereny, z których przesiedlono ludność ukraińską, są przez nacjonalistów ukraińskich określane jako „ukraińskie ziemie etniczne” i nazywane „Zakierzoniem”.
                            &^%$
                            O przeprowadzeniu tej operacji zadecydowało Biuro Polityczne PPR w końcu marca 1947 roku, po zapoznaniu się z planem przeprowadzenia akcji opracowanym przez generała Stefana Mossora, zastępcę szefa Sztabu Generalnego WP. Biuro Polityczne zadecydowało o powołaniu Grupy Operacyjnej „Wisła” oraz o zasadach wysiedlenia i ewakuacji. GO „Wisła” dowodził gen. Stefan Mossor, a jego zastępcami byli jego zastępcami zostali wiceminister bezpieczeństwa publicznego płk Grzegorz Korczyński i dowódca KBW płk Juliusz Hübner. Zadaniem tej grupy była całkowita likwidacji oddziałów UPA oraz  przeprowadzenie „ewakuacji z południowego i wschodniego pasa przygranicznego wszystkich osób narodowości ukraińskiej na ziemie północno-zachodnie, osiedlając je tam w możliwie najrzadszym rozproszeniu”.
                            Początek operacji „Wisła”: 28 kwietnia 1947 r., a  zakończenie 31 lipca 1947 r. Wg danych Sztabu Generalnego WP w czasie jej trwania wysiedlono 140 tys. 575 Ukraińców, w tym Łemków i członków rodzin mieszanych. Koszt operacji wyniósł 65 mln złotych.
                            ?><
                            Podczas działań wojskowych doprowadzono do rozbicia ukraińskiej partyzantki - UPA straciła 1135 ludzi, w tym 543 zabitych. Wojskowy Sąd Grupy Operacyjnej „Wisła” skazał 173 osoby na karę śmierci, a 58 na karę dożywotniego więzienia.
                            /.,
                            Zamierzony cel operacji „Wisła” został w ten sposób osiągnięty. Uczestnik tych wydarzeń, po wojnie ukraiński nacjonalistyczny historyk, Łew Szankowśkyj napisał: „Walka zbrojna UPA oraz podziemia OUN w Przemyskiem, jak również na całej zakurzońskiej Ukrainie, została powstrzymana nie dlatego, że była taka lub inna przewaga sił zbrojnych wroga. Została ona wstrzymana dlatego, że zabrakło szerokich mas ludowych, które tę walkę popierały i w ten lub inny sposób w niej uczestniczyły. Kiedy wysiedlono z Zakurzonia prawie wszystkich Ukraińców, jednych do ZSRR, innych na północne i zachodnie regiony Polski, oddziały UPA oraz podziemie OUN nie mogły dalej istnieć, były one zmuszone opuścić to terytorium”.

                            Po tzw. transformacji ustrojowej, jedną z pierwszych uchwal Senatu RP była uchwala potępiająca Operację „Wisła”. Podjęta w 1990 roku uchwała w istocie miała być pierwszym krokiem do ubiegania się o odszkodowania finansowe od Państwa Polskiego. Niestety, panom senatorom nie przyszło do głowy, aby potępić ludobójstwo w latach 1943-1944, zorganizowane przez OUN-UPA, na ludności polskiej Wołynia i i Małopolski Wschodniej, w wyniku którego śmiercią męczeńską zginęło co najmniej 120 tys. ludzi, narodowości polskiej oraz cywilnej ludności ukraińskiej.

                            W 1992 r. Rada Główna Związku Ukraińców w Polsce złożyła do Marszałka Wiesława Chrzanowskiego petycję w sprawie likwidacji skutków prawnych, ekonomicznych i politycznych Akcji „Wisła”, czyli zwrotu mienia nieruchomego, ruchomego, przyznania Związkowi Ukraińców w Polsce i innym organizacjom ukraińskim oraz kościołowi grecko-katolickiemu i prawosławnemu prawa do zwrotu nieruchomości, zbiorów muzealnych i świątyń zamkniętych w 1947 r., prawa do powrotu osób stamtąd wysiedlonych oraz… praw kombatanckich dla banderowców i ich kolaborantów, osadzonych w Jaworznie. Nastąpiły kolejne naciski na władze centralne o wydanie odpowiednich aktów prawnych.
                            (*@!
                            W 2002 roku ubolewanie z powodu przeprowadzenia operacji „Wisła” wyraził prezydent Aleksander Kwaśniewski, a w 60. rocznicę tej operacji, w 2007 roku, potępili ją prezydent Lech Kaczyński razem z ówczesnym prezydentem Ukrainy, Wiktorem Juszczenko.

                            Wcześniej, 30 grudnia 2006 r. Światowy Kongres Ukraińców (ŚKU z siedzibą w Toronto) zwrócił się do Rady Europy, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Unii Europejskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych i Prezydenta Ukrainy o podjęcie starań, by władze Polski:
                            1) potępiły akcję „Wisła”;
                            2) przeprosiły za nią;
                            3) wypłaciły przesiedlonym odszkodowanie.
                            ":+}|
                            W odezwie ŚKU podnosi się, że Senat Polski w 1990 r. potępił akcję „Wisła” oraz że tę akcję potępił również prezydent Aleksander Kwaśniewski.
                            Działający od 1990 roku Związek Ukraińców w Polsce (prawny następca działającego od 1956 r. Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego) należy do Światowego Kongresu Ukraińców. W związku z tym wystosował do marszałka Sejmu uchwałę analogicznej treści.
                            CIĄG DALSZY NIŻEJ W MOJEJ ODPOWIEDZI
                            Dodaj odpowiedź 28 0
                              Odpowiedzi: 1
                            • Skrzecząca rzeczywistość IP
                              „Konflikt między komunistami, a UPA, dwoma wrogami Polaków, jest mi obojętny – pisze redaktor naczelny Piotr Zychowicz".

                              Do innych, poza Ukraińcami i Niemcami, wrogów Polski, na których Polacy... pardon, komuniści byli uprzejmi dokonać ludobójstw i zbrodni przeciw ludzkości zaliczamy:
                              - żydów
                              - Ślązaków
                              - Olędrów
                              - Łemków
                              - Mazurów
                              - Słowińców
                              - śląskich Morawian
                              - wschodnich Łużyczan
                              - Wilamowiczan

                              Ludobójstw tych i zbrodni dokonali nie Polacy a komuniści - naród mówiący językiem komunistycznym, mający komunistycznych przodków, noszący komunistyczne mundury z komunistycznym orzełkiem a żołd otrzymujący nie z Warszawy lecz z Komunii Świętej. Owi ludobójcy i zbrodniarze zostali pogrzebani w komunistycznej ziemi w asyście komunistycznej armii (sławnej wyprawą na Czechosłowację) jako ludzie honoru a wdowy po nich dziwnym trafem pobierają renty od III RP, która najwyraźniej jest tej Komuny jedynie wcieleniem.
                              Dobrze to ogarnąłem, polaczkowie?
                              Dodaj odpowiedź 6 28
                                Odpowiedzi: 2
                              • Tok myślenia IP
                                Tym tropem nie trzeba przepraszać też za Wołyń, bo to zbrodnia 3 Rzeszy albo ZSRR (bo przecież one rozpętały II WŚ), bo działo się to w trakcie ich działań w tym rejonie, a pozostali byli bezwolnymi marionetkami jak Wojsko Ludowe...
                                Dodaj odpowiedź 5 12
                                  Odpowiedzi: 0

                                Więcej historii