PRLPogrzeb komandorów straconych przez komunistów. Prezydent: Czekali 65 lat

Pogrzeb komandorów straconych przez komunistów. Prezydent: Czekali 65 lat

Pogrzeb Stanisława Mieszkowskiego, Jerzego Staniewicza i Zbigniewa Przybyszewskiego
Pogrzeb Stanisława Mieszkowskiego, Jerzego Staniewicza i Zbigniewa Przybyszewskiego / Źródło: Robert Siemaszko / Centrum Operacyjne MON
Dodano 17
65 lat obrońcy polskiego wybrzeża, zamordowani w zdradziecki sposób, czekali na ten moment. Dzisiaj wreszcie możemy ich pożegnać z honorami – mówił prezydent Andrzej Duda podczas pogrzebu trzech oficerów Marynarki Wojennej straconych w grudniu 1952 roku przez komunistyczne władze.

65 lat temu Stanisław Mieszkowski, Jerzy Staniewicz i Zbigniew Przybyszewski zostali skazani na śmierć w sfingowanym procesie i fikcyjnym oskarżeniu o udział w spisku przeciwko państwu polskiemu. W kampanii 1939 roku walczyli na Helu. Ich szczątki zidentyfikował na Łączce IPN.

Podczas uroczystości pogrzebowych w Gdyni prezydent mówił, że komandorów próbowano wymazać z pamięci. – Po raz pierwszy możemy pożegnać ich dzisiaj z honorami należnymi im jako bohaterom Rzeczypospolitej – podkreślił Andrzej Duda. Szczególne podziękowania skierował w stronę prof. Krzysztofa Szwagrzyka, który w IPN zajmuje się poszukiwaniami ofiar terroru komunistycznego.

Na wniosek ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza prezydent mianował pośmiertnie Jerzego Staniewicza na stopień kontradmirała.

 17
  • MajOr IP
    Kochani pisomaniacy, nie czujecie jakiegoś zakłopotania? Zmieszaliście z g...em ludzi służących za PRL w wojsku i innych służbach mundurowych. Teraz oddajecie hołd bohaterom, którzy służyli i zajmowali wysokie stanowiska w tym samym wojsku. W tym samym wojsku PRL, w którym służyli Jaruzelski i Kiszczak. Niewątpliwi bohaterowie zostali fałszywie oskarżeni o zdradę tego wojska i PRL. Podkreślam, fałszywie oskarżeni. Zatem, naprawdę nie działali na szkodę wojska i PRL. Logiczne rozumowanie? Pogubiliście się w tych swoich rozliczeniach i polityce historycznej. Historia nie jest taka prosta. Dla bolszewików była prosta.
    Dodaj odpowiedź 16 18
      Odpowiedzi: 3
    • MajOr IP
      Stanisław Mieszkowski (ur. 17 czerwca 1903 w Piotrkowie, zm. 16 grudnia 1952 w Warszawie) – komandor Marynarki Wojennej, pośmiertnie mianowany kontradmirałem, szef Sztabu Głównego Marynarki Wojennej, dowódca Floty. W 1945 roku po wyjściu z oflagu zdecydował się powrócić na Wybrzeże i rozpoczął pracę w Głównym Urzędzie Morskim na stanowisku kapitana portu w Kołobrzegu. Na początku 1946 roku został powołany do służby czynnej w Marynarce Wojennej w Gdyni i wyznaczony dowódcą Flotylli Trałowców. Po pół roku przeniesiono go do Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej na Oksywiu, gdzie był jej organizatorem, dyrektorem nauk Wydziału Morskiego i p.o. komendanta szkoły. Od 6 marca 1947 roku pełnił funkcję szefa Sztabu Głównego Marynarki Wojennej. W 1949 na krótko objął stanowisko zastępcy dowódcy Marynarki Wojennej do spraw liniowych. 15 listopada 1949 został wyznaczony na stanowisko dowódcy Floty. Był autorem licznych artykułów o siłach morskich w takich pismach jak Bellona, Marynarz Polski, Polska Zbrojna, czy Przegląd Morski. W latach 1947-1950 przewodniczył Komitetowi Redakcyjnemu tego ostatniego. Przetłumaczył książkę Port Artur Aleksandra Stiepanowa.

      Jerzy Zbigniew Staniewicz (ur. 6 sierpnia 1903 w Kuźniecku, zm. 12 grudnia 1952 w Warszawie) – komandor Polskiej Marynarki Wojennej, w 2017 roku awansowany pośmiertnie na stopień kontradmirała. Po zakończeniu wojny został powołany do służby w Marynarce Wojennej, gdzie awansował, pełniąc odpowiedzialne funkcje w Sztabie Głównym Marynarki Wojennej i w Sztabie Generalnym WP. Jako przewodniczący komisji opracował również nową strukturę Marynarki Wojennej. W październiku 1950 szef Sztabu Generalnego WP gen. Władysław Korczyc pisał o nim m.in.: „Komandor Staniewicz jest oficerem bardzo pracowitym, wytrwałym i systematycznym, energicznym, z inicjatywą. Posiada doświadczenie i rutynę w pracy organizacyjno-mobilizacyjnej. Samodzielny i obowiązkowy. Wymagający w stosunku do siebie, jak i podwładnych”. Aresztowany przez funkcjonariuszy GZI w grudniu 1951, był wówczas kierownikiem Wydziału Marynarki Wojennej Sztabu Generalnego WP.

      Zbigniew Przybyszewski (ur. 22 września 1907, zm. 16 grudnia 1952) – polski komandor porucznik oraz żeglarz. Kiedy w 1945 nastąpiło wyzwolenie zdecydował się powrócić na Wybrzeże i rozpoczął pracę w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni. W tym samym roku przyjęto go do formującej się Marynarki Wojennej i wyznaczono dowódcą 2 kompanii w Szkole Specjalistów Morskich. Na początku 1946 przez krótki czas był adiutantem dowódcy Marynarki Wojennej, a w momencie utworzenia dywizjonu ścigaczy objął jego dowództwo. Pod koniec 1946 został dowódcą 31 dywizjonu artylerii nadbrzeżnej. W latach 1949-1950 zajmował kolejno stanowiska szefa Służby Artylerii Marynarki Wojennej i zastępcy szefa Wydziału Marynarki Wojennej Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

      Kochani pisomaniacy, po przeczytaniu fragmentów życiorysów bohaterów powiedzcie, czy pełnili oni służbę na rzecz totalitarnego państwa, czy nie pełnili. Jesteście tak podnieceni ustawą dezubekizacyjną, to powinniście to wiedzieć. Gdyby przeżyli, to zasługiwaliby na emerytury wojskowe czy nie?

      Podpowiem wam, z tych informacji nie wynika, aby akurat załapali się na ustawę dezubekizacyjną, chociaż pewne to nie jest. Ale z pewnością załapaliby się na jej zapisy wszyscy policjanci II RP, którzy podjęli w latach 1945 - 1954 roku służbę w milicji. Nawet, jeśli zajmowali się wyłącznie ruchem drogowym.
      Dodaj odpowiedź 29 17
        Odpowiedzi: 3
      • Magda IP
        Panu Profesorowi , wielkie podziękowania.
        DZIĘKUJĘ!!!!, i to za mało, bo nie tylko o Przeszłość chodzi , ale i o Przyszłość.
        Dodaj odpowiedź 26 3
          Odpowiedzi: 0
        • Magda IP
          Wreszcie.
          Cześć , i Chwała. Bohaterom.
          Dodaj odpowiedź 32 3
            Odpowiedzi: 0
          • esbek IP
            Treść została usunięta
            Dodaj odpowiedź 7 31
              Odpowiedzi: 3
            • Zawołaliśmy po imieniu, zaopatrzyliśmy na... IP
              Treść została usunięta
              Dodaj odpowiedź 8 7
                Odpowiedzi: 1

              Więcej historii