PRLWRON od kulis

WRON od kulis

Posiedzenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (14 grudnia 1981 r.)
Posiedzenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (14 grudnia 1981 r.) / Źródło: East News
Dodano 9
SEBASTIAN LIGARSKI, GRZEGORZ MAJCHRZAK | Jaką rolę w czasie stanu wojennego odgrywała Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego?

W powszechnej opinii Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, która miała powstać w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., była fasadowym tworem, który nie miał wpływu na rzeczywistość stanu wojennego. Podobne zdanie wyrażają niektórzy historycy, wskazując, że centrum decyzyjne w tym czasie stanowiło kilku decydentów tworzących tzw. dyrektoriat, czyli Wojciech Jaruzelski, Florian Siwicki, Czesław Kiszczak, Mieczysław F. Rakowski, Kazimierz Barcikowski, Mirosław Milewski i Stefan Olszowski.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 15/2018
Cały artykuł dostępny jest w 15/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 9
  • Logiczny IP
    Dlaczego nie podaje się do publicznej wiadomości nazwisk wszystkich członków W.R.O.N ?!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Obserwator IP
      Zaraz, bo już się pogubiłem. Ta WRON, razem ze swoją Armią i ZOMO, które brały udział w realizacji Stanu Wojennego, no i oczywiście najważniejsza - wielka kreatorka całej tej ludowej szopki, przewodnia siła Narodu - PZPR, były OK? A wszystkiemu winna jest garstka ubeków? Może mi to ktoś wyjaśnić? Proszę. A może tak panowie doktorzy IPN specjaliści prostowania historii?
      Dodaj odpowiedź 6 2
        Odpowiedzi: 1
      • Pan Murzyński - Filipiński IP
        To były nieciekawe czasy, jednak wśród mroków kretynizmu pojawiał się humor, który ośmieszał głupotę władzy, którego dziś mi brakuje.
        W komunie było zapisane "prawo do pracy i obowiązek pracy". Obowiązek był przez wiele lat martwy, ale w Stanie Wojennym postanowiono wziąć się za "bumelantów" i znaleźć im pracę. W tym celu powołano specjalne komisje, które wysyłały wezwania niezatrudnionym, badały przyczyny tego stanu i w razie potrzeby wręczały skierowanie do pracy w wybranym przez siebie zakładzie pracy.
        Wszyscy zwykle przyjmowali skierowanie, bo musieli pojawić się w pracy jeden raz, by mieć spokój na długo, bo zanim zakład nie zgłosił porzucenia pracy, teoretycznie pracowali. Słyszałem jednak o sytuacji w której wezwany odmawiał podjęcia jakiejkolwiek pracy uzasadniając to tym, że praca go nie interesuje, jest nudna, męcząca, itp. Jedna z pań z komisji najwyraźniej postanowiła "odkryć" jakiś ukryty talent w obywatelu, próbując dowiedzieć się czym się interesuje i jak wyobrażałby sobie pracę którą mógłby wykonywać. Pan popatrzył na nią i odrzekł: "mógłbym być członkiem takiej komisji jak ta". Radość wszystkich wezwanych była wielka. Niestety ów człowiek dowiedział się, że do tej "pracy" nikogo nie poszukują.
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 1
        • maciek IP
          Teraz to nie ma winnych, teraz wszyscy to dzielni opozycjoniści albo niewinne ofiary
          Dodaj odpowiedź 26 0
            Odpowiedzi: 0
          • kronos IP
            Nalezy stale przypominać, że W 1983 r. J. Kaczyński i A. Macierewicz byli sojusznikami WRON
            http://sila-lewicy.pl/info-dnia/89-w-1983-r-j-kaczynski-i-a-macierewicz-byli-sojusznikami-wron
            Dodaj odpowiedź 5 30
              Odpowiedzi: 0