PRLNagłe zniknięcie pacjentów. Marszałek Senatu wspomina grudzień ‘81

Nagłe zniknięcie pacjentów. Marszałek Senatu wspomina grudzień ‘81

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski / Źródło: Fot. Do Rzeczy
Dodano
- Jako młody ojciec dwóch córek w naturalny sposób martwiłem się przede wszystkim o ich przyszłość. Nikt nie wiedział, jak stan wojenny będzie się rozwijał, co się będzie działo -  mówi marszałek Senatu Stanisław Karczewski w „Muzeum Wspomnień Stanu Wojennego”.

- W moim szpitalu doprowadzono nagle do sytuacji, w której było bardzo dużo wolnych łóżek. Zawsze wszystkie były pozajmowane, a zupełnie niespodziewanie (…) pacjenci zostali wypisani - opowiada marszałek Karczewski.

Marszałek Senatu wspomina również ze stanu wojennego moment wręczania dyplomów młodym lekarzom. Niespodziewanie władze uczelni nie zorganizowały dużej uroczystości, a zamiast tego dyplomy wręczano „na raty”, w bardzo wąskim gronie.

„Robiono to po to, żeby nie można było się spotkać, pójść na wino, piwo, cieszyć się. (…) Na początku stanu wojennego ciągle towarzyszył nam lęk, niepewność – co się wydarzy następnego dnia?” - wspomina marszałek Karczewski.

Zapraszamy do przesyłania wspomnień ze stanu wojennego. Najciekawsze teksty i zdjęcia opublikujemy w naszym portalu. Wspomnienia można przesyłać na adres: muzeumwspomnien@superhistoria.pl.

 0

Więcej historii