ŚredniowieczeMieszko Otruty. Ta zagadkowa zbrodnia zakończyła pierworodną linię Piastów

Mieszko Otruty. Ta zagadkowa zbrodnia zakończyła pierworodną linię Piastów

Dodano 2

Powiadają mianowicie, że jacyś wrogowie z obawy, by krzywdy ojca nie pomścił, trucizną zgładzili tak pięknie zapowiadającego się chłopca; niektórzy zaś z tych, którzy z nim pili, zaledwie uszli niebezpieczeństwu śmierci. Skoro zaś umarł młody Mieszko, cała Polska tak go opłakiwała jak matka śmierć syna - jedynaka. I nie tylko ci, którym był znany, pogrążeni byli w rozpaczy, lecz i tacy, którzy go nigdy nie widzieli, z płaczem postępowali za marami zmarłego. Wieśniacy mianowicie porzucali pługi, pasterze trzody, rzemieślnicy swe zajęcia, robotnicy robotę odkładali z bólu za Mieszkiem. A także chłopcy i dzieweczki, co więcej, słudzy i służebnice czcili pogrzeb Mieszka łzami i łkaniem.

„Jacyś wrogowie” pisał kronikarz. Anonim nie mógł inaczej, choć zapewne wiedział kim oni byli. Przecież spisywał dzieje Polski przebywając na dworze Bolesława Krzywoustego. Pisze Sławomir Leśniewski: „Każdy zarzut skierowany w stronę ludzi związanych z Władysławem Hermanem godził także w jego ludzi. A ojca Bolesława Krzywoustego nie należało atakować i wypominać mu krwi na rękach, gdyż to oznaczałoby podważenie legitymacji jego następcy do rządów nad Polską”. I chyba przez to stwierdzenie „jacyś wrogowie” historycy nie są zgodni kim dokładnie oni byli.

Jedni uważają, że inicjatorem zabójstwa królewicza był palatyn księcia Władysława Sieciech, który praktycznie rządził krajem przy niedołężnym Hermanie, wykluczając przy tym udział Władysława I. Skoro swojemu synowi i następcy nadał imię brata Bolesława i wezwał do siebie Mieszka z wygnania, zaopiekował się nim, ożenił go, to nie po to aby uśmiercić bratanka. Jednak na wiele stuleci przed powstaniem nauki kryminologii już było wiadomo, że zabójcą zazwyczaj jest ten, komu najbardziej zależy na uśmierceniu ofiary. Dlatego przychylamy się do poglądu Marka Urbańskiego, który krótko i jasno stawia sprawę: „Któż bowiem bardziej mógł sobie życzyć takiego rozwiązania (śmierci Mieszka – przyp. mój) niż Herman – kładło przecież kres istnienia starszej linii dynastii. Dla Sieciecha zaś większą wartość przedstawiał Mieszko żywy – tylko takiego bowiem można było wykorzystać w rozgrywkach politycznych”. Dodajmy tylko, że zaraz po tym smutnym wydarzeniu umiera także jego matka. Czy także przyśpieszono jej śmierć, czy może zabija ją rozpacz po stracie syna, którą okrutnie przeżyła, o czym dowiadujemy się z szczegółami od Galla: „Na koniec biedna matka, gdy w sarkofagu składano szczątki nieodżałowanego chłopca, przez godzinę leżała jakby umarła, bez tchu i bez życia, i dopiero po egzekwiach biskupi ocucili ją wachlarzami i zimną wodą”.

Zastanawiałem się jak zilustrować tę opowieść. Nie znamy przecież wizerunku Mieszka. Poza tym nikt z naszych malarzy historycznych nie stworzył obrazu o tym wydarzeniu, choć ono samo z uwagi na sensacyjność się o to prosiło. Przecież wiele dzieł malarskich gdzie trup się ściele z czasów Piastów powstało. Może podobny był do ojca? Stanisław Wyspiański pisząc dramat „Bolesław Śmiały” jako artysta wszechstronny, zaprojektował także kostiumy do mającego nastąpić wkrótce przedstawienia teatralnego. Jeden z rysunków artysta zatytułował „Królowa Żona/Królów Syn”. To królewicz Mieszko z matką. W końcowych fragmentach tego dramatu król Śmiały krzyczy do „Trumny św. Stanisława”:

Zostaw koronę! Nie dla mnie, dla syna!
Zostaw, bo cała mnie Polska przeklina!!!

Czytaj także:
Zagadka „Stańczyka”. Dlaczego Matejko „pomylił” tak ważną rzecz?

Mistrz Wincenty Kadłubek: „Mieszko, zginął otruty w pierwszym rozkwicie męskości. Tak to cały ród Bolesława poniósł karę za świętego Stanisława, gdyż tak jak żaden dobry uczynek nie pozostaje bez nagrody, tak i żaden zły bez kary”.

Na Mieszku Bolesławicu zakończyła się pierworodna, historyczna linia Piastów. Założył ją pierwszy władca Polski, także Mieszko, a bohater tego szkicu był w niej trzecim tego imienia, a szóstym z kolei jej przedstawicielem i ostatnim.

Czytaj także

 2
  • XXXXXXXXXXXXXXXX IP
    Na czym polegała zdrada biskupa Stanisława, podobno należał do proniemieckiego-procesarskiego obozu i działał na szkodę władcy polskiego, podobno zawiązał spisek kierowany pychą i ambicją, uważał że król ograniczył jego dochody czyli powodem była mamona.
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zxcvb IP
      A ja mimo wszystko obstawiam Sieciecha. Miał w kieszeni Władysława Hermana, ponoć miał romans z jego drugą żoną. Rządził jak udzielny władca, bił własne monety. Mieszko był jego konkurentem. Trując to zachowywał swoją pozycję no bo kto mu mógł zagrozić
      zagrozić? Słaby Herman? Wyklęty Zbigniew? Małoletni Bolesław?
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0