ŚredniowieczeJedna naga księżniczka nie uratuje całego królestwa

Jedna naga księżniczka nie uratuje całego królestwa

Marta Bryła w roli Aldony, córki wielkiego księcia litewskiego Giedymina
Marta Bryła w roli Aldony, córki wielkiego księcia litewskiego Giedymina / Źródło: TVP
Dodano 76
Zadziwiły mnie recenzje „Korony królów”. Nagle dziennikarze i historycy są zaskoczeni faktem, że tania, nudna telenowela przeniesiona do czasów historycznych, nadal jest tanią, nudną nowelą, tyle, że w czasach historycznych.

O tym, że z nowym serialem TVP jest bardzo źle na wielu poziomach, nie trzeba przekonywać nikogo, kto widział pierwsze trzy odcinki. Problemy serialu dobrze wyliczył dr Sebastian Adamkiewicz. Zaskakujące jest jednak to, że w wielu recenzjach i komentarzach porównuje się „Koronę królów” do wysokobudżetowych seriali historycznych, którym produkt TVP przecież nie jest. Samo przeniesienie akcji do średniowiecza nie oznacza przecież, że otrzymamy produkcję oddającą realia epoki czy epicką opowieść o bohaterach.

Przy budżecie wynoszącym nieco ponad 200 tys. zł na odcinek, porównywanie serialu z zachodnimi produkcjami osadzonymi w czasach historycznych to nieporozumienie. Dobry brytyjski serial „Last Kingdom” na podstawie jeszcze lepszych powieści Bernarda Cornwella, wciągająca fabuła „Peaky Blinders” czy świetna akcja „Wikingów” to zupełnie inny poziom, ale też inny budżet wynoszący po kilka, a nawet kilkanaście mln zł.

Historyczne disco polo

63 proc. dorosłych Polaków nie czyta w ciągu roku żadnej książki - wynika z badań czytelnictwa opublikowanych przez Bibliotekę Narodową. Ponad połowa społeczeństwa, a więc miliony ludzi, nie sięga nawet po teksty dłuższe niż trzy strony. Sam fakt, że czytacie recenzję zamieszczoną na portalu historycznym publikującym głównie stosunkowo długie artykuły oznacza, że należycie do mniejszości. Znaczy to również, że „Korona królów” wam się nie spodoba. Podobnie jak wiele innych telenowel czy programów rozrywkowych emitowanych przez TVP, TVN czy Polsat. Nic w tym dziwnego, nie jesteście ich targetem. Programy te są skierowane do mniej wyrobionych odbiorców.

Oferta telewizji publicznej powinna zawierać pozycje dla wszystkich widzów, również tych ceniących mało ambitne intelektualnie rozrywki. Może nawet powinna skupiać się na najbardziej zaniedbanej przez telewizje komercyjne części społeczeństwa, najmniej docenianej przez reklamodawców. Na tym polega misja państwowego nadawcy. Powinien emitować programy nie tylko nastawione na młodych ludzi z dużych miast.

Kujawianka Izbica Kujawska nie gra jak Real Madryt, ale mieszkańcy Izbicy z pewnością są dumni, że ich drużyna zajmuje solidne drugie miejsce w IV lidze kujawsko-pomorskiej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie recenzuje również harlequinów pod kątem ich szans na uzyskanie literackiej Nagrody Nobla.

Taka właśnie jest „Korona królów” - disco polo wśród seriali historycznych. Drewniana gra aktorska, jednowymiarowi bohaterowie i nudna fabuła. Jednak wyśmiewane dialogi, chociaż momentami wybitnie złe, nie są przecież dużo gorsze od absurdalnych rozmów prowadzonych w polskich telenowelach przez nastolatków. Uczniowie gimnazjów i liceów mówią tam językiem, którego nikt nigdy nie używał.

Telenowelę, jaką bez wątpienia jest nowy serial TVP, ocenia się nie za poziom artystyczny, ale za oglądalność. Pamiętajmy, że mówimy o kategorii, w której jednym z niedoścignionych wzorców jest „Moda na Sukces”, a nie „Gra o Tron”. Na polu oglądalności pierwsze odcinki osiągnęły swój cel. Obejrzały go ok. 4 mln widzów. W dłuższej perspektywie serial prawdopodobnie nie utrzyma wyniku i emisja zostanie przeniesiona na czas słabszej oglądalności. Nawet mało ambitna telenowela musi być lepsza od konkurencji, aby gromadzić widzów przy telewizorach.

Stracona szansa

To jest właśnie największy problem „Korony królów”. Gdyby podobny serial wyprodukował Polsat, trudno byłoby mieć do stacji pretensję. Telewizja finansowana ze środków publicznych, której celem jest realizowanie misji, powinna wysilić się nieco bardziej. TVP pozwoliło jednak sprowadzić się do poziomu najmarniejszych telenowel i zostało tam pobite przez bardziej doświadczoną w chałturzeniu konkurencję.

„Korona” wypada również słabo jako telenowela. Serial nie ma szans stać się produktem eksportowym jak tureckie „Wspaniałe stulecie”, emitowane w kilkudziesięciu krajach, które przy okazji pokazuje światu historię Turcji jako mocarstwa. Nie ma też szans na wzbudzenie zainteresowania historią innych grup niż tradycyjni widzowie telenowel. Nie ma akcji, dramaturgii, wątków humorystycznych (zamierzonych!), ani nawet ciekawostek z epoki, nie mówiąc już o postaciach, z którymi można się identyfikować. A jedna naga księżniczka z pierwszego odcinka nie uratuje przecież całego serialu. Brakuje też puszczenia oka do bardziej wyrobionego widza. Wprowadzenie postaci takiej, jak Janusz Tracz w roli czarnego charakteru wniósłby do tego nudnego tasiemca nieco życia. Szkoda, bo telenowela, mimo że jest najmniej ambitnym gatunkiem serialu, może przecież zainteresować również najmłodsze pokolenie widzów i zwrócić ich uwagę na historię Polski.

Serial nie musiał przecież tak wyglądać. Przykład „Czasu honoru” pokazał, że można w Polsce stworzyć serial na poziomie, który jednocześnie jest ciekawy, potrafi zainteresować historią, przekazywać wartości i patriotyczne przesłanie. Zamiast tego dostaliśmy słabą inscenizację mających duży potencjał wątków fabularnych. Szkoda straconej szansy.

 76
  • PikeX IP
    Niestety komentarz P. Bartnickiego jest w każdym słowie prawdziwy, a nawet zbyt pobłażliwy. Przecież ta pseudo historyczna telenowela ma niewiele wspólnego z rzeczywistą chronologią faktów. Trudno się dziwić żenującym odpowiedziom na pytania z historii w teleturniejach.
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • Joanna IP
      Mam wrażenie że piszący komentarze nie ogladali serialu. Mimo że dużo fikcji to oddaje realia a seksu praktycznie nie ma. Spokojnie mogą oglądać dzieci.
      Dodaj odpowiedź 5 5
        Odpowiedzi: 0
      • wolter1 IP
        Serial nie jest klapą, bo cieszy się dużą popularnością. Ale powinna być poprzedzającą go informacja, że jest bardzo swobodnie osadzony w realiach historycznych. Jeśli bowiem chodzi o historyczne detale (rodzaj biżuterii, fryzur, kolorów tkanin itd.) naprawdę nie jest dla edukacji historycznej dobre i bez znaczenia, gdy według serialu podczas Powstania Styczniowego jedna ze stron używa lotnictwa i rkm-ów.
        Dodaj odpowiedź 13 6
          Odpowiedzi: 0
        • krzysztof IP
          Tego sie obawialem, ze to bedzie pornograficzna szmira. Nie zaluje, ze nie widzialem ani jednego odcinka. Juz te zwiastuny byly jakies takie nieprzyjazne.
          Dodaj odpowiedź 20 25
            Odpowiedzi: 0
          • krytyka pozytywna IP
            Serial jest genialny! Jestesmy szczerze zachwyceni, szczegolnie w kontekscie "przedpremierowego hejtu". Spodziewalem sie najgorszego. A to jest super! I super, ze na VOD sa powtorki. Dzieci je uwielbiaja. Mozna dokladniej przeanalizowac fabule. Swietnie dobrani aktorzy od A do Z. Warsztat, kunszt rezyserski, swietna produkcja. Ale trzeba miec odrobine dobrej woli, zeby to dostrzec...
            Dodaj odpowiedź 26 20
              Odpowiedzi: 2
            • Arkad IP
              Wielce Oświeceni krytycy tego serialu znają oczywiście historię Polski i nie tylko. Myślą sobie, że podobnie zna ją ze szkoły więcej niż 4 procent Polków. Na przykład próby nawiązania bliższych stosunków z Litwą za Łokietka są bardzo dokładnie omawiane w szkole, skąd według Oświeconych każdy współczesny człowiek czerpie swoją wiedzę. Zapewniam, że przed emisją serialu o tym litewskim epizodzie z życia Kazimierza Wielkiego wiedziało dużo mniej niż 4 procent Polaków, natomiast po emisji może to być już 4 miliony, a więc dużo ponad 10 procent (plus oczywiście ci, którzy serialu nie oglądają). Szkoła nie jest dziś źródłem wiedzy. Przeciętny uczeń uczy się, by jak najszybciej zdać i zapomnieć, uważając, że do niczego ta szkolna wiedza nie jest mu potrzebna. Dorosłemu to już w ogóle nie wypada wytykać braków w edukacji, bo kiedy to było... Każdy serial może być doskonałym sposobem przemycania najprostszych, a ważnych informacji. Jak będzie pięć takich seriali z dawnej epoki, to można je w ten sposób krytykować. Na razie cieszmy się, że podjęto wreszcie decyzję o realizacji choć jednego. Ostatni taki serial - "Czarne chmury" - zrobiono 44 lata temu. Wówczas również mocno go krytykowano (dziś wydaje się być kultowym). A pamiętajmy, że ku pokrzepieniu serc jawnie fałszował fakty i dotyczył epoki, w której Rzeczpospolita staczała się po równi pochyłej (rok 1672 to jeden z najgorszych w historii Polski). W "Koronie królów" też mamy równię pochyłą, ale Polska zaczyna się po niej wznosić.
              Dodaj odpowiedź 30 8
                Odpowiedzi: 0
              • zenek IP
                lepsze to niz jakas turecka propaganda
                Dodaj odpowiedź 29 9
                  Odpowiedzi: 0
                • Czysty IP
                  Gwoli formalnej, koleś krytykuje język tej telenoweli waląc tekstem: jesteście ich targetem.
                  Ja zaś twierdzę, że target, to tanio zerżnięty przez polaczków 'cel', Szczególnie półgłowki 'z marketingu' (tłum. od reklamy) w tym gustują. A i nawet Kurski ostatnio wyskoczył z tym słowem na antenie, czym mnie dość rozczarował.
                  Dodaj odpowiedź 21 10
                    Odpowiedzi: 1
                  • Kamień IP
                    Z przykroscią zobaczyłem pierwsze odcinki. To tania tandetna i prawie amatorska produkcja. Gniewko Syn Rybaka (PRL) to przy tym arcydzieło. Szkoda.
                    Dodaj odpowiedź 29 26
                      Odpowiedzi: 0
                    • Marek IP
                      Pan dziennikarzyna uwaza ze trzeba duzo wydac zeby powstalo cos dobrego. Zachodnie filmy o ktorych wspomina to absolutna fikcja, show ktory znieksztalca rzeczywistisc. Pokski serial oddaje ducha epoki i prawde historyczna. Zbyt duzo w polskich mediach niedouczonych cwokow.
                      Dodaj odpowiedź 33 30
                        Odpowiedzi: 2
                      • Ser Gajowy IP
                        Bez przesady z tą krytyką. Nie sądzę żeby to odstawało bardzo od "Wspaniałego stulecia". Poziom jest podobny. To zupełnie dobry serial dla przeciętnych odbiorców zainteresowanych raczej historyjką niż historią. Co prawda może nie oglądałem tak dokładnie, ale obserwując ludzi do których to jest adresowane, widziałem podobne zainteresowanie w obu przypadkach. Ja tam jestem za. Serial przybliża polską historię swoim odbiorcom. Gdyby był na wyższym poziomie w sensie realiów historycznych nie zainteresował by masowego odbiorcy.
                        Dodaj odpowiedź 32 20
                          Odpowiedzi: 1
                        • piwi77 IP
                          Znaczy jestem widzem niewyrobionym, bo z każdym odcinkiem serial podoba mi się coraz bardziej i uważam, że wciąga. Gra aktorska też jest na dobrym poziomie, a Marta Bryła na zbliżeniach kamerą wypada bardzo dobrze. Jej wymowa w polszczyźnie jest wręcz słodka i dobrze oddaje filmowy fakt, że gra Litwinkę. Czekam na kolejne odcinki
                          Dodaj odpowiedź 32 15
                            Odpowiedzi: 0
                          • Nniosek IP
                            Może od razu lepiej niech Kurski zrobi z historii Polski groteskę lub farsę albo samych nieudaczników, ciemny lud wszystko kupi a potem będzie powtarzał przecież telewizja mówi zawsze prawdę - to gorsze niż 
                            "POLSKIE OBOZY KONCENTRACYJNE"
                            Dodaj odpowiedź 9 22
                              Odpowiedzi: 2
                            • IDDQD IP
                              Może warto, zrobić coś (tak dla odmiany) porządnego. Program, który by pokazał, że warto bulić kasę na telewizję i nie jest beznadziejnie przejadana przez Kurskiego i jego gwiazdeczki. No, ale wyszło jak zawsze, byle było, może nikt nie zauważy, że to fuszerka;)
                              Dodaj odpowiedź 19 6
                                Odpowiedzi: 0
                              • Obywatel IP
                                Nie oglądałem i mogę się tylko opierać na opiniach innych. Patrząc na te opinie wypowiadane bez emocji widzę, że "Korona" nie za bardzo wyszła... Nie wyszła... Nie udała się. Zatem nie zawracam sobie tym głowy. Wracam do "Kanclerza", "Królowej Bony" i innych podobnych z super muzyką, kostiumami, scenografią czy grą aktorską. Polecam.
                                Dodaj odpowiedź 8 16
                                  Odpowiedzi: 1

                                Więcej historii