SłowianieMieszko I. Prawdziwa historia

Mieszko I. Prawdziwa historia

Ostrów Lednicki - wyspa na jeziorze Lednica, na której znajdował się gród, w którym Mieszko I prawdopodobnie przyjął chrzest
Ostrów Lednicki - wyspa na jeziorze Lednica, na której znajdował się gród, w którym Mieszko I prawdopodobnie przyjął chrzest
Dodano 37
O sukcesie Mieszka zdecydowało znakomite wyczucie sytuacji geopolitycznej, w jakiej się znalazł. Gdyby zwlekał z przyjęciem chrześcijaństwa, Polska mogłaby nie zaistnieć jako samodzielne, niepodległe państwo.

„Jak zapisali w odniesieniu do Wiślan Cyryl i Metody: jeśli nie przyjmiesz wiary, to zostaniesz zmuszony siłą i podporządkowany komuś innemu. Jeśli Mieszko chciał mieć własne terytorium, z własną władzą, własną administracją, to ta decyzja dawała możliwość stworzenia samodzielnego potężnego państwa” - mówi prof. Andrzej Wyrwa.

„Mieszko podjął decyzję o chrzcie w skrajnie trudnych warunkach. Zmiana wiary musiała wiązać się ze sprzeciwem części poddanych. Było to ogromne ryzyko”.Należy przypuszczać, że wiara chrześcijańska na samym początku stała się wiarą dodaną do dotychczasowych wierzeń. Ale była na tyle rygorystyczna, że już za czasów Bolesława Chrobrego mogła być znienawidzona„ - wyjaśnia prof. Wyrwa.

Program „Zwycięzcy” prowadzi Piotr Dmitrowicz, jego gościem jest prof. Andrzej Wyrwa, dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.

Kolejne odcinki można będzie zobaczyć na stronach zwyciezcy.dorzeczy.plsuperhistoria.pl/zwyciezcy.

Czytaj także

 37
  • Strażnik Polskości IP
    Mieszko i wspomniani w poprzednich częściach jego przodkowie to nic innego jak kolejne etapy rozwoju lechickiej kultury Sukow-Dziedzice. Wikingowie w jego drużynie to byli wojowniczy Rugiowie Wolinianie itp. bo wiking to nie nacja a styl życia także słowiańskich mieszkańców wybrzeża Bałtyku.Po opanowaniu przez Mieszka ziem sąsiedniej kultury Mogiła stał się na tyle silny by płn-zach plemiona słowiańskie przestały widzieć w nim brata a zobaczyły wroga.Za tę pomyłkę zapłaciły podporządkowaniem Germanom i zniknięciem z map.
    Dodaj odpowiedź 16 0
      Odpowiedzi: 1
    • Pan Murzyński - Filipiński IP
      Podstawowym błędem jest utożsamianie średniowiecznych państw z wyewoluowanymi z nich państwami nowożytnymi.
      Świadomość narodowa, czyli poczucie, że najważniejszym kryterium określające człowieka jest jego język, zwyczaje, miejsce urodzenia i historia własnej grupy etnicznej, narodziła się w epoce napoleońskiej. Tylko z przyczyn propagandowych włączono historię Średniowiecza w tę narrację . Chodziło o uzasadnienie "odwiecznego prawa do ziemi", a nie o jakiekolwiek względy merytoryczne. Dla ludzi Średniowiecza najważniejszym elementem definiującym człowieka, była religia. To na jej bazie, były budowane wspólnoty i przez taki pryzmat oceniano "inność". Nie przez przypadek w Krucjatach uczestniczyli przedstawiciele całej Europy.
      Obok podziału religijnego, drugim dominującym kryterium był podział stanowy, do którego przynależało się, ze względu na urodzenie. Przenikanie tej bariery było niemal niemożliwe, a jedynym sposobem awansu społecznego była służba kościołowi.
      Trzecim równie ważnym elementem było to, czyim było się poddanym. Dlatego właśnie, dziś uważamy Kopernika za Polaka, że Toruń był w tym okresie miastem królewskim, a on sam służył Królowi Polskiemu. To, że był najprawdopodobniej niemieckojęzyczny nie jest najważniejsze.
      Językiem kościoła i ludzi wykształconych, była łacina, a językiem dworu mógł być dowolny język europejski w zależności od tego jakimi językami posługiwali się członkowie panującej dynastii. Nie miał on większego znaczenia, bo był to język gminu, ludzi pozbawionych niemalże wszystkich praw.
      Dlatego mówienie, że Mieszko zbudował państwo Polskie, to nieporozumienie, ten władca budował własne państwo w którym władza była dziedziczona, a potomstwo było płodzone z przedstawicielami różnych, często etnicznie odmiennych nacji. Podobnie inni władcy średniowieczni, budowali królestwa które miały być we władaniu ich następców.
      Dobrym przykładem jak wówczas rozumowano jest współczesna dynastia Windsorów. Więcej w nich krwi niemieckiej, Koburgów i hanowerskich Welfów, niż Stuartów, co wcale nie przeszkadza Brytyjczykom uważać panującej dynastii za "własną" uznawać ją za "Windsorów". Dynastię którą "stworzono" w czasie I Wojny Światowej, bo Koburgowie byli zbyt "niemieccy" ,a w ten sposób "odcięto" się formalnie od krewnych z drugiej strony frontu.
      Na zasadzie wzajemności, dla średniowieczni władców nie miało znaczenia, czy fundują miasto na prawach niemieckich z mieszczanami przybyłych z terenów niemieckojęzycznych, czy na prawie polskim. Chodziło raczej o to czy nowi osadnicy przyniosą dochód i jakiej będzie on wysokości.
      Dodaj odpowiedź 7 0
        Odpowiedzi: 1
      • Pan Utu IP
        Podstawowym błędem, który popełniają domorośli historycy w ocenie postaw ludzi sprzed wieków np. Mieszka I - jest ahistoryzm. Oburzają się tu gremialnie. Jaki to był chrześcijanin, skoro robił takie, a takie okropności? Otóż, w swoich czasach miał wizję zmian i zapoczątkował proces, który zaowocował powstaniem Polski. Część nie może strawić faktu, że właśnie przyjęcie chrześcijaństwa stanowiło kamień milowy w przebiegu tworzenia polskiej państwowości. Niestety na to już nic nie poradzicie.
        Dodaj odpowiedź 7 3
          Odpowiedzi: 0
        • św. Prawda IP
          Bezwzględny bandyta i handlarz niewolników przyjął (nominalnie) chrześcijaństwo, bo był łebskim politykiem. I wygrał.
          A kilkaset lat później ruski kniaź Jarema Wiśniowiecki przerzucił się na katolicyzm, bo sięgał po królewską koronę. Niestety, krwawa sraczka go pokonała zanim osiągnął cel.
          Jak widać bozia bywa wredny :)
          Dodaj odpowiedź 5 19
            Odpowiedzi: 1
          • Jooma IP
            Germanie nazywali plemiona zyjace na Luzycach (Sorbowie) i polnocnej zachodniej Polsce - die Wendt i stad wziela sie nazwa polska "Wandale" Lechici, Polanie, Sarmaci etc. mieszkali po wschodniej stonie Odry i te imiona zostaly pozniej przetworzenie na obrazliwe SLAVS (sclave - niewolnik po niemiecku bo po lacinie to jest servus - serbowie to samo uproszczenie) zostalo upowszechnione przez bismarckich prusakow i tak zostalo w literaturze anlosaskiej, niemieckiej i ogolnie zachodniej niestety z tym samym wydzwiekiem i mozemy sobie sami dziekowac ze nikt tego nis prostuje.
            Przypadkowa zbieznosc nazwy Slowianie od poslugiwania sie tym samym "miedzyplemiennym SLOWEM" z obrazliwym slowem sclave nigdy tak nie bylo sprostowane przez tzw "polskich naukowcow" zapatrzonych slepo w $$$$$$$$$$$$$$$$
            Dodaj odpowiedź 11 6
              Odpowiedzi: 2