XIX wiekAngielskie obozy śmierci

Angielskie obozy śmierci

Lizzie van Zyl
Lizzie van Zyl / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 46
Kilkadziesiąt tysięcy Burów skonało w straszliwych brytyjskich obozach koncentracyjnych. To plama na honorze imperium

Lizzie van Zyl miała siedem lat i urodziła się w 1894 r. w burskim Wolnym Państwie Orania w Afryce Południowej. Jej ojciec walczył przeciwko brytyjskiej agresji i dołączył do jednego z licznych oddziałów partyzanckich. Anglicy zastosowali zwyczajową procedurę – aresztowali jego rodzinę i umieścili ją w obozach koncentracyjnych.

Mała Lizzie została oddzielona od mamy i wpakowana do jednego z najstraszniejszych ośrodków – owianego ponurą sławą ludobójczego obozu Bloemfontein. Tam, jako córce „burskiego buntownika”, przyznano jej najgorszą, głodową rację żywnościową. Zdezorientowana, przerażona Lizzie zaczęła niknąć w oczach, wkrótce upodobniła się do żywego szkieletu. Zachorowała na dur brzuszny.

„Widziałam ją, jak leżała na małym materacu w nagrzanym słońcem namiocie. Muchy krążyły wokół jej głowy. Była delikatnym, słabym dzieckiem, które wymagało dobrej opieki – pisała Emily Hobhouse, brytyjska aktywistka walcząca o prawa Burów. – Trafiła jednak do obozowego szpitala, gdzie traktowano ją ostro. Brytyjski lekarz i pielęgniarki nie rozumieli jej języka, a ona nie mówiła po angielsku. Uznano ją więc za »idiotkę«, mimo że była całkowicie normalna. Pewnego dnia zaczęła w przejmujący sposób krzyczeć: »Mamo! Mamo! Chcę do mamy!«. Pewna kobieta chciała ją przytulić, ale jedna z pielęgniarek jej to brutalnie uniemożliwiła. Powiedziała, że to dziecko jest po prostu nieznośne”.

Lizzie zmarła z wycieńczenia 9 maja 1901 r. Przerażające zdjęcie dziewczynki konającej w obozowym szpitalu obozu obiegło cały świat i stało się symbolem brytyjskiego okrucieństwa wobec burskich kobiet i dzieci. Co ciekawe, to brytyjska propaganda jako pierwsza puściła fotografię w obieg. Dostarczył ją pracujący w Afryce jako lekarz Arthur Conan Doyle, słynny pisarz, twórca postaci Sherlocka Holmesa.

Zdjęcie miało być dowodem na to, jak burscy rodzice… zaniedbują swoje dzieci. Brytyjczycy twierdzili, że Lizzie w takim stanie trafiła do Bloemfontein. Że została zagłodzona przez swoją nieodpowiedzialną matkę. Szybko jednak wyszło na jaw, że fotografię zrobiono po kilku miesiącach pobytu w obozie. I to Anglicy doprowadzili ją do takiego stanu.

Spalona ziemia

Kim byli Burowie? Potomkami holenderskich osadników, którzy przybyli do Afryki Południowej w XVII i XVIII w. Na ich terytorium od początku ochotę mieli Brytyjczycy. Pierwszy najazd na państwa burskie Transwal i Oranię (1880–1881) zakończył się jednak klęską napastników. Wydawało się, że Burowie obronili swoją niepodległość. Na terenie obu krajów wkrótce odkryte zostały jednak olbrzymie złoża diamentów i złota.

Okazało się to przekleństwem. Brytyjczycy postanowili bowiem zawładnąć cennymi surowcami i w 1899 r. dokonali zmasowanej inwazji na Transwal i Oranię. Doszło do drugiej wojny burskiej. Dzięki miażdżącej przewadze liczebnej napastnicy szybko zyskali przewagę i podbili państwa Burów. Ci nie złożyli jednak broni i – zaopatrywani w broń przez Niemców – podjęli niezwykle skuteczną wojnę partyzancką.

„Bur – to brzmi sympatycznie – pisał Stanisław Cat-Mackiewicz. – Wtedy cały świat kochał tych Burów z najsilniejszym wówczas państwem świata, liczącym czterysta milionów ludności, podczas kiedy Burów było tylko trzysta tysięcy. Kochano Burów i podziwiano ich nierówną i wspaniałą walkę w obronie niepodległości. W tym ogólnym uniesieniu było coś z tych sympatii, które otaczały sprawę polską podczas naszych powstań w 1830 i 1863 roku. Występowano w obronie narodu słabszego, broniącego swych praw do życia. Te sympatie zarówno do Polski, jak i do Burów pomogły zarówno nam, jak i im dokładnie tyle, ile umarłemu pomaga kadzidło”.

Na panujące na świecie nastroje solidarności z Burami i niechęci do Brytyjczyków bez wątpienia olbrzymi wpływ miały nieludzkie metody walki, jakie zastosowali ci ostatni. Brytyjski dowódca Herbert Kitchener postanowił ujarzmić niepokornych Burów, stosując taktykę spalonej ziemi.

Chodziło o to, by „oczyścić terytorium” ze wszystkiego, co mogłoby udzielać pomocy burskiej partyzantce. Z dymem poszły więc całe miasteczka i wsie, zburzono 30 tys. farm i wyrżnięto bydło. Spalono plony i zatruto studnie. W efekcie dziesiątki tysięcy Burów – głównie kobiet i dzieci – znalazły się bez dachu nad głową, w sytuacji dramatycznej.

Naród za druty

Właśnie dla tych ludzi stworzono obozy koncentracyjne. Ośrodków tych było w sumie 45, a dodatkowe 64 powstały dla czarnych mieszkańców Transwalu i Oranii. Do obozów dla Burów – według brytyjskich planów – miał trafić cały naród. Był to więc pierwszy przypadek w dziejach, gdy bezwzględne represje zastosowano wobec wszystkich przedstawicieli danej nacji.

Co ciekawe, Brytyjczycy na zewnątrz przedstawili całą operację jako dowód na swój humanitaryzm. Mieli w ten sposób zatroszczyć się o „biednych uchodźców”. Obozy miały być zaś… dobrowolne.

Jak wyglądały brytyjskie obozy? Były to kiepsko przygotowane i zaopatrzone ośrodki, w których ludzie musieli mieszkać w lichych namiotach. Panowały w nich katastrofalne warunki higieniczne i było niebywałe wręcz przeludnienie. W namiotach przeznaczonych dla pięciu osób wegetowało często po 20. Przyczyniało się to do wybuchu groźnych epidemii chorób zakaźnych. Przede wszystkim tyfusu. Opieka medyczna była zdecydowanie niewystarczająca, a stosunek brytyjskiego personelu do więźniów – wrogi. A często nawet brutalny.

Najgorszy był jednak głód. Burowie za drutami konali z wycieńczenia. Brytyjczycy wprowadzili nieludzki system, w którym wielkość racji żywnościowej kobiet i dzieci była uzależniona od postawy głowy rodziny. Jeżeli burski mężczyzna nadal walczył z bronią w ręku przeciwko okupantom w szeregach oddziałów partyzanckich, to jego żona i dzieci otrzymywały tak niewiele pożywienia, że nie byli w stanie przeżyć.

Metoda ta zszokowała brytyjskiego dziennikarza Williama Steada, który nazwał obozy „okrutną machiną tortur”. „Każde z tych dzieci zmarło z powodu pomniejszenia ich racji żywnościowej – notował. – W ten sposób chciano wywrzeć presję na nadal walczących członków rodzin. Było to morderstwo z premedytacją. System zmniejszania racji żywnościowych był haniebnym, zaplanowanym z zimną krwią elementem państwowej polityki. Jej celem było zmuszenie do kapitulacji ludzi, których nie było się w stanie pokonać na polu bitwy”.

Internowani nie dostawali owoców i warzyw, co wywołało masowe zachorowania na szkorbut. Gdy zaś dawano im kawałki mięsa, roiło się w nich od larw. W jedzeniu znajdowano trujące chemikalia, kawałki szkła, haczyki rybackie, a nawet żyletki.

„Setki okrągłych namiotów ciągnęły się równymi rzędami aż po horyzont – wspominała ocalała Hester Johanna Maria Uys. – Spaliśmy na gołej ziemi. Strasznie padało. Leżałyśmy przemoknięte do suchej nitki w błocie. Kobiety były skopywane i bite, jeżeli nie słuchały rozkazów Tommies [tak Burowie nazywali Brytyjczyków – P.Z.]. Toalety były straszliwe – wielkie, odsłonięte dziury w ziemi. Obóz był zawszony, ciocia obcięła mi wszystkie włosy. Namioty szpitalne były zawsze straszliwie przepełnione. Gdy dostaliśmy cukier, znaleźliśmy w nim niebieskie kamyczki siarczanów. Mnóstwo ludzi się potruło. Ludzie w ogóle umierali jak szczury. Wozy przejeżdżały wzdłuż namiotów, aby zbierać ciała. Pogrzeby odbywały się codziennie”.

Koniec wojny

Gdy wieści o tym, co się dzieje w południowej Afryce, zaczęły dochodzić do Wielkiej Brytanii, wywołały niedowierzanie, a następnie wzburzenie opinii publicznej. Dużą rolę w nagłośnieniu zbrodniczych praktyk odegrała wspomniana działaczka społeczna Emily Hobhouse, która wizytowała obozy dla Burów, a następnie wsiadła na statek i w 1901 r. przybyła do Wielkiej Brytanii. Sprawa trafiła do parlamentu, gdzie ostro zaprotestował jeden z przywódców liberałów Lloyd George. „Mur martwych ciał dziecinnych wyrasta między narodem brytyjskim i Burami” – powiedział i oskarżył rząd o prowadzenie „akcji eksterminacyjnej”.

Konserwatywny gabinet próbował się bronić, twierdząc, że obozy były „komfortowe”, a powołanie ich było konieczne „ze względów militarnych”. Ostatecznie jednak władze musiały powołać specjalną komisję śledczą, na czele której stanęła pani Millicent Fawcett. Jej członkowie wizytowali obozy i to, co zobaczyli, wywołało w nich przerażenie. Potwierdzili oni wszystkie oskarżenia pani Hobhouse.

W efekcie brytyjskie władze podjęły działania zmierzające do poprawy warunków panujących w obozach, a następnie ich zamknięcia. Nastąpiło to w roku 1902. Część badaczy podkreśla jednak, że obozy skasowano nie z pobudek humanitarnych. Wprost przeciwnie, po prostu spełniły one swoje zadanie i nie były już potrzebne. Burscy partyzanci kapitulowali przed Brytyjczykami. Orania i Transwal straciły swoją niepodległość. Diamenty i złoto stały się własnością agresora.

W sumie w obozach na terenie obu państw burskich Brytyjczykom udało się skoncentrować około 117 tys. cywili. A więc jedną trzecią narodu. Byli to niemal wyłącznie starcy, kobiety i dzieci, gdyż schwytanych burskich mężczyzn natychmiast wywożono z terenu Afryki do innych części brytyjskiego imperium. W sumie w obozach zginęło blisko 28 tys. Burów. W tym 22 tys. dzieci. Naród ten został więc zdziesiątkowany.

Jak napisał jeden z historyków, jedyną zbrodnią tych ludzi było to, że znaleźli się pomiędzy Brytyjczykami a złotem Transwalu i Oranii. Warto pamiętać o tych zapomnianych ofiarach. I o tym, że pierwsze obozy koncentracyjne nie zostały założone wcale przez zbirów Hitlera lub nawet bolszewików, ale przez naród uznawany za ostoję cywilizacji zachodniej i demokracji – Brytyjczyków.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 9/2015
Artykuł został opublikowany w 9/2015 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 46
  • manteufel IP
    To ta sama wojna na której "wymyślił" skauting R. Baden Powell, brat masona Thomasa (ukradłszy pomysł Tomasa Ernesta Setona)
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • Witam!!!!! IP
      Ej ludzie co do Berezy Kartuskiej musicie wiedzieć że to nie był obóz dla cywili(pokroju hitlerowskich czy stalinowskich gdzie i cywile i żołnierze) tylko obóz dla Żołnierzy np. ukraińskich szpiegów czy też niemieckich nie ma co porównywać cywili do wojskowych bo wojskowy nie jako sobie zasłużył na śmierć przez szpiegowanie albo zabójstwa żołnierzy wojska polskiego to tak jakby porównywać że żołnierze i policjanci sa źli bo muszą nas obronić przez morderstwo
      Dodaj odpowiedź 2 2
        Odpowiedzi: 0
      • !!!!! IP
        W Berezie Kartuskiej siedzieli agresorzy !
        Dodaj odpowiedź 3 2
          Odpowiedzi: 0
        • Po restrukturyzacjach IP
          Policzył ktoś bezdomnych ?
          Dodaj odpowiedź 1 0
            Odpowiedzi: 0
          • gienio IP
            A napiszecie artykuł o Berezie Kartuskiej? Wprawdzie to nie był obóz śmierci, ale tortury i bezprawie były tam usankcjonowaną normą. Bo tak, to cudze chwalicie, a swojego nie znacie :)
            Dodaj odpowiedź 11 19
              Odpowiedzi: 0
            • DamianMaciej IP
              Pojęcie obozu koncentracyjnego kojarzy się ludziom z komorami gazowymi. Tymczasem wystarczy zamknąć wielu ludzi na małej przestrzeni i sami poumierają na choroby zakaźne, zwłaszcza gdy nie są dobrze karmieni i nie mają dobrej opieki medycznej.
              Dodaj odpowiedź 18 1
                Odpowiedzi: 0
              • Asior IP
                Co by tam nie powiedzieć o Słowianach, to jednak ludności w zajętych terenach nie wymordowywali. Wszystkie ludy, które tam były, są dalej. Gdyby nie Teutoni, to plemię pruskie byłoby dalej. Mieliby dalej swój język swoje obyczaje i żyliby w harmonii z Polakami. A tak po 250 latach teutońskich rządów, plemię zostało wymazane. Podobnie było w dzisiejszej Branderburgii, gdzie byli Słowianie Połabscy. Też nie przeżyli. Anglicy z kolei zamienili Irlandczyków w niewolników i tez ich eksterminowali. Francuzi w Ameryce zachowywali się w miarę uczciwie, ale Anglicy - nie. Prusacy w Afryce też wymordowali całe plemiona. Tak to z tymi Germanami jest. Są bardzo, bardzo bezwzględni dla zwyciężonych i bardzo łaszą się u zwycięzców. Słowianie tacy nie są. Słowianie są w porządku.
                Dodaj odpowiedź 51 7
                  Odpowiedzi: 4
                • Zenek IP
                  ponad 50 lat wcześniej Angole zamorzyli głodem ponad milion Irlandczyków , wojny opiumowe Brytyjczycy w XIX wieku byli bardziej barbarzyńscy niż nasi zaborcy bo byli po prostu bardziej zachłanni
                  Dodaj odpowiedź 62 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • jot-23 IP
                    to jest takie pyerdolenie w beben... kompletne dyletanctwo.... a co mozna powiedziec o Syrakuzach, ktore po poddaniu sie Atenczykow, zamkneli ich 7,000 w kamieniolomach...gdzie wiekszosc umarla z glodu i chorob? reszte sprzedali jako niewolnikow....
                    Dodaj odpowiedź 2 29
                      Odpowiedzi: 1
                    • judtb IP
                      Aktualnie brytyjczycy zgodnie z ich procedurami medycznymi i prawnymi zabijają własne dzieci - Alfie Evans. Charlie Gard itp.
                      Dodaj odpowiedź 62 15
                        Odpowiedzi: 0
                      • Maga. IP
                        Łez nie można powstrzymać! Gdzie są granice ludzkiego okrucieństwa podłości i chciwości?!!!
                        Dodaj odpowiedź 61 1
                          Odpowiedzi: 2
                        • Maria IP
                          Pozdrawiam wszystkich czyścicieli brytyjskich sraczy na wyspach.
                          Dodaj odpowiedź 55 10
                            Odpowiedzi: 2
                          • vvvvvvvvvvvvvvvvvvvv IP
                            A wcześniej co wyprawiali fanatyczni purytanie z New Model Army w Irlandii, nic dziwnego że porównuje się ich do SS, a Cromwella do Himmlera, krwawa pacyfikacja katolików irlandzkich, deportacje, wywłaszczenia, mordowanie rannych i jeńców, a wojny opiumowe aby zmusić Chiny do kupowania opium i oddania ziem pod budowę faktorii a krwawe tłumienie powstań w Indiach
                            Dodaj odpowiedź 49 0
                              Odpowiedzi: 0
                            • Jooma IP
                              Najwieksze imperium na swiecie nie jest dzielem przypadku - dobrze ze zaczyna gnic od srodka.
                              Dodaj odpowiedź 43 0
                                Odpowiedzi: 1
                              • św. Prawda IP
                                Kilkadziesiąt tysięcy Burów skonało w straszliwych brytyjskich obozach koncentracyjnych. To plama na honorze imperium... którą każdy zna, z Brytyjczykami na czele.

                                50 lat później w polskim obozie koncentracyjnym w Łambinowicach palono Ślązaków żywcem:
                                https://video.wp.pl/i,lamsdorf-demony-wojny-lowcy-przygod,mid,1989410,cid,2298751,klip.html?ticaid=11bf3f
                                Tyle że o tym ludobójstwie polaczkowie wzorem kacapów i ukrów nie chcą wiedzieć.
                                I tym to sposobem poznajemy kolejną różnicę miedzy Brytyjczykiem czy Niemcem a Polakiem/Rosjaninem/Ukraińcem.
                                Dodaj odpowiedź 7 52
                                  Odpowiedzi: 4

                                Więcej historii